<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogłoszenia towarzyskie, Anonse matrymonialne, portal towarzyski &#187; żona</title>
	<atom:link href="http://towarzyski.pl/tag/zona/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://towarzyski.pl</link>
	<description>Poznaj fajne dziewczyny z twjej okolicy. Umów się na randkę i spotkanie. Anonse towarzyskie i ogłoszenia matrymonialne.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 May 2010 12:36:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Panie proszą panów o sponsoring</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/05/panie-prosza-panow-o-sponsoring/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/05/panie-prosza-panow-o-sponsoring/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 May 2010 12:36:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Sensacje]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=258</guid>
		<description><![CDATA[Umilanie czasu bogatym panom w zamian za pieniądze to coraz popularniejsza forma &#8220;rozrywki&#8221; praktykowana szczególnie przez młode kobiety. Czy to tylko miłość do pieniędzy? Odpowiedź jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.

- Jak długo trwała moja znajomość z Maćkiem? Około 8 lat. Przez ten czas właściwie nie pracowałam, a i tak żyłam ponad stan – to Agnieszka, 30- [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Umilanie czasu bogatym panom w zamian za pieniądze to coraz popularniejsza forma &#8220;rozrywki&#8221; praktykowana szczególnie przez młode kobiety. Czy to tylko miłość do pieniędzy? Odpowiedź jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.</strong><br />
<img alt="" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20034/studentki_0.jpeg" title="Sponsoring studentki" class="alignnone" width="546" height="600" /><br />
- Jak długo trwała moja znajomość z Maćkiem? Około 8 lat. Przez ten czas właściwie nie pracowałam, a i tak żyłam ponad stan – to Agnieszka, 30- latka z Warszawy. Maćka poznała w jednym ze stołecznych klubów. Elegancko ubrany, nienaganne maniery. Zaprosił ją na kawę.<br />
- Poczułam się wyróżniona, że zwrócił na mnie uwagę. Był 10 lat starszy. Imponował mi; taki dojrzały i odpowiedzialny, a przy tym absolutnie czarujący. Wpadłam po uszy. Niestety, miał żonę i dziecko.<br />
Prosił Agnieszkę o cierpliwość. Mówił, że jego małżeństwo to fikcja, że stracił kontakt z żoną. Rozwód miał być tylko kwestią czasu. Po roku Agnieszka znalazła w portfelu Maćka liścik miłosny do żony z okazji rocznicy ślubu. Wtedy zrozumiała, że do rozwodu nigdy nie dojdzie. Kiedy chciała to skończyć, on wyszedł trzaskając drzwiami. Następnego dnia dostała pierwszą wpłatę na konto. Okrągła sumka. Kompletne zaskoczenie i telefon od Maćka : „Kup sobie cos ładnego”. Potem były kolejne wpłaty i coraz droższe prezenty. Markowe ciuchy, weekend w spa, wakacje w Grecji.<br />
- Opłacił mi kurs prawa jazdy i naukę tańca. Płacił też za szkołę. Przez te 8 lat nigdy się nie zastanawiałam jaki jest charakter naszej znajomości. Teraz już wiem, że to był sponsoring. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/05/panie-prosza-panow-o-sponsoring/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Seksoholicy</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Apr 2010 11:05:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[sexy]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=250</guid>
		<description><![CDATA[Seksoholik kojarzył mi się z kimś obleśnym, w szarym płaszczu, kto przed liceum genitalia wystawia. Ale żeby mój mąż?

Ktoś mi powiedział, że pewnie fajnie być żoną seksoholika, bo on cały czas chce uprawiać seks. Właściwie to myślał tak niemal każdy, z kim rozmawiałam.
Monika, czyli kobieta zdesperowana
Musiał mieć odskocznię, myślałam
To była smętna niedziela. On gdzieś pojechał, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Seksoholik kojarzył mi się z kimś obleśnym, w szarym płaszczu, kto przed liceum genitalia wystawia. Ale żeby mój mąż?</strong><br />
<img alt="" src="http://bi.gazeta.pl/im/1/6892/z6892711X.jpg" title="sexoholicy" class="alignnone" width="540" height="410" /></p>
<p>Ktoś mi powiedział, że pewnie <a href="http://www.jakja.pl">fajnie być żoną</a> seksoholika, bo on cały czas chce uprawiać seks. Właściwie to myślał tak niemal każdy, z kim rozmawiałam.</p>
<p>Monika, czyli kobieta zdesperowana</p>
<p>Musiał mieć odskocznię, myślałam</p>
<p>To była smętna niedziela. On gdzieś pojechał, jak zwykle, ale wrócił. Chciałam wziąć z wieszaka moją kurtkę. Trąciłam ręką jego ubranie, stuknęło coś o ścianę. Nie wiem, co mi się stało, nigdy nie grzebałam w jego rzeczach. Sięgnęłam do kieszeni, patrzę, a tam telefon mi nieznany. Zamknęłam się w łazience. A w tej komórce setki SMS-ów o treści erotycznej, miłosnej do niego. Na przykład: &#8216;Kotku, było mi cudownie z tobą ostatniej nocy. Zrobimy to jeszcze raz przez telefon&#8217;. Zawołałam go do auta. W domu zostały dzieci. On &#8211; biały jak ściana. Wykręca się, że to nie jego, że kumpla telefon. Potem mięknie. Że to takie SMS-y tylko, że czuł się samotny, jak byłam z córką w szpitalu. Że się nie spotykał, tylko pisał. Uwierzyłam. Pomyślałam, że wiadomo, jestem gruba, brzydka, darciuch (bo często krzyczałam na niego), więc musiał mieć odskocznię. </p>
<p><em>Źródło: gazeta.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wykwintna kolacja we dwoje</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/04/wykwintna-kolacja-we-dwoje/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/04/wykwintna-kolacja-we-dwoje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 11:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[sekrety kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=242</guid>
		<description><![CDATA[Czy słyszałaś kiedyś powiedzenie „We dwoje smakuje lepiej”? Zostało ono wymyślone nie bez powodu – przecież jedzenie w samotności nie jest żadną przyjemnością. Za to posiłek zjedzony w towarzystwie ukochanego jest nie tylko ucztą dla podniebienia, ale i prezentem dla zmysłów.

Gotowanie dla samej siebie nie jest przyjemne, a i smak posiłków daleko odbiega od doskonałości. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy słyszałaś kiedyś powiedzenie „We dwoje smakuje lepiej”? Zostało ono wymyślone nie bez powodu – przecież jedzenie w samotności nie jest żadną przyjemnością. Za to posiłek zjedzony w towarzystwie ukochanego jest nie tylko ucztą dla podniebienia, ale i prezentem dla zmysłów.</strong><br />
<a href="http://www.jakja.pl"><img alt="" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24288/330lft007.jpeg" title="kolacja we dwoje" class="alignnone" width="330" height="244" /></a><br />
Gotowanie dla samej siebie nie jest przyjemne, a i smak posiłków daleko odbiega od doskonałości. Prawdą jest, że gotując dla jednej osoby nie wkładamy w to serca. Robimy wszystko automatycznie, nierzadko w jednym wielkim garnku, aby wystarczyło na kilka dni. Jeżeli posiłek ma zjeść z nami druga osoba, jest zupełnie inaczej – wtedy nawet marchewka jest równo pokrojona i smakuje wybornie.</p>
<p>Wspólny posiłek nie musi być obrzydliwie drogim daniem. Jeżeli zjesz go w towarzystwie ukochanego, to nawet zwykła grochówka nabierze niepowtarzalnego smaku. Jednak jest kilka dni w roku, kiedy można pokusić się o wyczarowanie czegoś wykwintnego. Są nimi chociażby urodziny, Walentynki i wszelkie rocznice.</p>
<p>Przez żołądek do serca</p>
<p>Najbardziej romantycznym posiłkiem jest kolacja. Śniadanie czy obiad nie zapewnią tej magicznej oprawy. Kiedy zapadnie zmierzch, atmosfera robi się coraz bardziej gorąca, a w perspektywie jest długa noc… Zanim jednak zdecydujesz się na konkretną potrawę, nie zapominaj o przystawkach.</p>
<p>Zapamiętaj, że najsilniejszymi afrodyzjakami są m.in. owoce morza, szampan, żeń-szeń, seler, kakao i czekolada. Z kolei przyrządzając danie główne nie zapomnij dodać do niego chociażby lubczyku, kolendry, bazylii, cynamonu, chilli czy też kopru włoskiego. Te zioła i przyprawy także obudzą w was dzikie żądze.</p>
<p><em>Źródło: wp.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/04/wykwintna-kolacja-we-dwoje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ślub, seks i kasety wideo</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/03/slub-seks-i-kasety-wideo/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/03/slub-seks-i-kasety-wideo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 00:56:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=237</guid>
		<description><![CDATA[Akcja filmu rozgrywa się zazwyczaj w pokoju hotelowym, aktorami są nowożeńcy. Są kwiaty, świece, nastrojowa muzyka i&#8230; kamerzysta, który filmuje, a jeśli trzeba – nawet reżyseruje zbliżenie. Dlaczego partnerzy uwieczniają swój seks na taśmie – zastanawia się psycholog Magdalena Kobyłecka.

Magda Brzezińska: – Pojawiła się nowa oferta dla nowożeńców: filmowanie nocy poślubnej. I choć na forach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Akcja filmu rozgrywa się zazwyczaj w pokoju hotelowym, aktorami są nowożeńcy. Są kwiaty, świece, nastrojowa muzyka i&#8230; kamerzysta, który filmuje, a jeśli trzeba – nawet reżyseruje zbliżenie. Dlaczego partnerzy uwieczniają swój seks na taśmie – zastanawia się psycholog Magdalena Kobyłecka.</strong><br />
<img alt="" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/zycie_intymne/nocposlubna_d.jpg" title="Ślub, seks i kasety wideo" class="alignnone" width="250" height="375" /><br />
Magda Brzezińska: – Pojawiła się nowa oferta dla nowożeńców: filmowanie nocy poślubnej. I choć na forach internetowych większość komentarzy na ten temat jest bardzo negatywna, to jednak kamerzyści przyznają, że mają coraz więcej zleceń na nagranie, a nawet&#8230; wyreżyserowanie nocy poślubnej! Dziwi Panią ta nowa moda?<br />
Magdalena Kobyłecka: – W Polsce filmowanie nocy poślubnych jest nowym zjawiskiem, ale w krajach skandynawskich i USA jest dość popularne. Noc poślubna od zawsze wiązała się z różnymi rytuałami. Część z nich miała na celu zapewnienie nowożeńcom płodności w związku. Gwarantem tego miało być na przykład picie miodu przed położeniem się do łóżka lub picie mleka z jednej szklanki, jak to robi się w Indiach. Ponadto tradycje dotyczące nocy poślubnych miały na celu sprawdzenie, czy małżeństwo zostało skonsumowane i potwierdzały jego ważność.</p>
<p>I tę ważność małżeństwa potwierdzała obecność obserwatora w alkowie lub jej pobliżu?<br />
– Tak, w rytuały nocy poślubnej bardzo często włączane były osoby trzecie, co uwiarygadniało konsumpcję związku, ale także odzierało parę z prywatności i intymności. W dawnej Irlandii wszyscy goście pana młodego mieli prawo przyjść do panny młodej, gdy ta leżała już w łóżku, aby dać jej &#8220;całusa na dobranoc&#8221;, co było potem przedmiotem żartów pod adresem pana młodego. W dawnych czasach w niektórych kulturach noc poślubna często decydowała o ważności małżeństwa – rano publicznie pokazywano zakrwawione prześcieradło, co udowadniało czystość panny młodej, a także konsumpcję małżeństwa. W przypadku rodzin królewskich, pierwsza wspólna noc małżonków odbywała się przy świadkach, niekiedy w obecności całego dworu. Zwyczajem najbardziej ekstremalnym, a także niszczącym wyłączność seksualną partnerów, było tak zwane prawo pierwszej nocy: władca rządzący danymi ziemiami miał prawo do kontaktu seksualnego z panną młodą tuż po uroczystości zaślubin, przed jej mężem. </p>
<p>onet.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/03/slub-seks-i-kasety-wideo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy w związku rodzi się nienawiść</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 11:35:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=214</guid>
		<description><![CDATA[Kłótnie Alicji i Krzysztofa zaczęły się od kłopotów finansowych. To najczęstszy powód konfliktów polskich małżeństw. Frustracja rodzi agresję, a ta prowadzi do rękoczynów i innych form przemocy.

Krzysztof prowadzi niewielką firmę, Alicja jest kierownikiem w pewnej instytucji. Są parą od czasów szkolnych. To, że będą kiedyś małżeństwem, było oczywiste dla wszystkich. „Jaka piękna para” – mówiono. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kłótnie Alicji i Krzysztofa zaczęły się od kłopotów finansowych. To najczęstszy powód konfliktów polskich małżeństw. Frustracja rodzi agresję, a ta prowadzi do rękoczynów i innych form przemocy.</strong><br />
<img alt="" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/psychologia/przemocrodzina_d.jpg" title="kłótnia" class="alignnone" width="450" height="322" /><br />
Krzysztof prowadzi niewielką firmę, Alicja jest kierownikiem w pewnej instytucji. Są parą od czasów szkolnych. To, że będą kiedyś małżeństwem, było oczywiste dla wszystkich. „Jaka piękna para” – mówiono. Pierwsze lata małżeństwa były idyllą. Dobrze było także wtedy, gdy na świat przyszedł Piotruś, który jeszcze bardziej spajał ich małżeństwo.</p>
<p>Zaczęli się dorabiać i w dwóch pokoikach z kuchnią było im za ciasno. Postanowili zbudować dom. &#8211; Miał być duży, na miarę naszych marzeń – opowiada Krzysztof. – Mieliśmy ambicje, ale nie mieliśmy pieniędzy. Musieliśmy wziąć kredyt. Drugiego, na dokończenie budowy, już nie dostaliśmy. I od tego chyba się wszystko zaczęło. </p>
<p>Nie byli oryginalni. Od tego – jak pokazują badania – zwykle się zaczyna. W deklaracjach Polaków czynnik ekonomiczny w spięciach domowych dominuje. Jak mówi Michał Wenzel, socjolog z CBOS: &#8211; Złe warunki materialne wiążą się z przemocą i konfliktami w domu, a kwestie finansowe są najczęstszym powodem kłótni. Frustracja rodzi agresję.</p>
<p>Z ojca na syna</p>
<p>- Na ogół sytuacja się powtarza w kolejnych pokoleniach. Ojciec bił mamę, to syn żonie też nie przepuści – zaznacza Izabella Kołecka, pedagog i rodzinny mediator, dyrektor łódzkiego Ośrodka Wsparcia dla Rodzin Fundacji „Opoka”. &#8211; Wzory zachowań wynosimy z domu. Jeśli byłeś świadkiem przemocy w rodzinnym domu, to pewnie i w twojej nowej rodzinie będzie do niej dochodziło &#8211; twierdzi.</p>
<p>Zaczyna się od problemów i spięć. Często powodują je: skłonność do alkoholu, brak pieniędzy, nie dające się pogodzić style życia. Na ogół najpierw pojawia się agresja słowna, potem od słów przechodzi się do czynów. Od policzków po regularne bicie, uzupełniane wyzwiskami.</p>
<p>Głównymi ofiarami domowej przemocy są dzieci. Bezpośrednio i pośrednio. Nawet, gdy nie czują jej na własnej skórze, to one płacą najwięcej – oceniają psycholodzy. Są po prostu najbardziej bezbronne.</p>
<p>- Staramy się uzmysłowić kobietom, które trafiają do ośrodka, że nie tylko one żyją w środowisku przemocy. Że narażają na to także swoje dzieci – mówi Izabella Kołecka. – Często dzieci nie doświadczają bezpośrednio przemocy fizycznej, ale są świadkami i uczestnikami starć dorosłych. Czasem nie wiadomo, co gorsze, bo gdy syn czy córka słyszy i widzi kłótnie i rękoczyny ukochanych rodziców, szybko tego nie zapomni. Poza tym skonfliktowani rodzice, czasem nieświadomie, grają dziećmi. A to też forma przemocy.</p>
<p><em>Źródło: zdrowie.oent.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwiąż mnie</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 20:40:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[sexy]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[„Mam przewiązane opaską oczy. Bosa, ubrana tylko w cienką, jedwabną halkę idę długim korytarzem. Prowadzi mnie za rękę mój partner. Kiedy odsłania mi oczy, widzę salon, taki pałacowy – jak w bajkach – w którym główne miejsce zajmuje ogromne łóżko z baldachimem. Jest ciemno, ale dostrzegam zarysy postaci, które do mnie podchodzą. Kilka kobiet i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Mam przewiązane opaską oczy. Bosa, ubrana tylko w cienką, jedwabną halkę idę długim korytarzem. Prowadzi mnie za rękę mój partner. Kiedy odsłania mi oczy, widzę salon, taki pałacowy – jak w bajkach – w którym główne miejsce zajmuje ogromne łóżko z baldachimem. Jest ciemno, ale dostrzegam zarysy postaci, które do mnie podchodzą. Kilka kobiet i mężczyźni&#8230;&#8221;</strong><br />
<img alt="" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/zwiazmnie_w.jpg" title="zwiąż mnie" class="alignnone" width="430" height="200" /><br />
&#8220;Zaczynają mnie rozbierać, nagą zanoszą na łóżko. Potem czuję <a href="http://www.jakja.pl">pocałunki </a>na całym ciele, pieszczoty, dotyk. Wiem, że mój partner stoi obok i obserwuje całą sytuację. Oddaję się temu obrazkowi całkowicie”, opisuje „Virtuella”. Zadałam pytanie o fantazje erotyczne na czacie i nie minęła nawet minuta, jak w moim internetowym pokoju pojawiły się odpowiedzi. Prawda jest taka, że nikt nie chce na żywo i w cztery oczy opowiadać o swoich fantazjach. Nawet przyjaciele płci różnej wykręcili się brakiem czasu albo zdawkowo odpowiedzieli, że owszem, sytuacja nie jest im obca, ale akurat nic nie przychodzi im do głowy. A ja twierdzę, że przychodzi, i to dużo, ale tu potrzebne jest anonimowe źródło informacji. Oprócz setki propozycji matrymonialnych (bez skromności!) na ekranie mojego komputera wyświetliły się niezwykłe historie.</p>
<p>Bo fantazja jest od tego</p>
<p>„Od dawna wyobrażam sobie seks z facetem, którego nie znam. Jest silny i szorstki. Nie okazuje żadnych uczuć, po prostu wchodzi do sypialni, związuje mnie i bierze jak wiejską dziewkę. Nie mówiłam o tym narzeczonemu, boję się, że uzna mnie za wariatkę”, opisuje „Kittycat”. O czym mówią fantazje? O ukrywanych lękach, problemach z nieśmiałością, może o perwersji? „Zdolność wędrowania wyobraźni dokąd chcemy jest oznaką wolności indywidualnej. To twórcza siła, która pomaga przekraczać rzeczywistość. Oferując od czasu do czasu ucieczkę od partnera, staje się silnym antidotum na zmniejszenie libido w związku. Krótko mówiąc, miłość i czułość wzbogacają swój smak, gdy się je doprawi wyobraźnią”, pisze Esther Perel, znana nowojorska psychoterapeutka, w książce „Inteligencja erotyczna”. Oznacza to, że podejście terapeutów do fantazji seksualnych zmieniło się w ciągu ostatnich lat. Nikt już się nie zastanawia, czy myśl o gwałcie jest potrzebą dominacji lub bycia zdominowanym w związku.</p>
<p>Fantazje erotyczne idą swoim własnym torem i nie poddają się żadnym z góry przyjętym teoriom. Bo czy niezależny, dojrzały emocjonalnie i silny facet, który śni o kobiecie z pejczem, jak ta zagania go dosypialni, naprawdę chce się zmienić w uległego kochanka? – To nie są realne marzenia takie jak kupno samochodu czy domu. Większości z nich wcale nie chcemy zrealizować w rzeczywistości. Obrazy erotyczne mają swoje stałe miejsce w świadomości i działają jak wentyl bezpieczeństwa dla emocji, które się w nas kumulują – komentuje dr Beata Anna Ciesielska, seksuolog. Zazdrość, gniew, egoizm, agresja, władza – to właśnie pożywka dla fantazji. Nasz umysł wcale nie jest taki grzeczny, bo gdyby tak było, wszyscy wyobrażalibyśmy sobie naszych partnerów i partnerki na obsypanych kwieciem łąkach. A tu o! Cytuję z czatu: brudna komórka, toaleta publiczna, ciemna brama i wreszcie piwnica, po której biegają nasi mali przyjaciele. Takie obrazki wyzwalają z ram, w które wkłada nas wychowanie, kultura, nakazy, zakazy i wreszcie nasz własny rozum.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stan zakochania</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 20:47:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=203</guid>
		<description><![CDATA[Stan zakochania wskazuje drogę do prawdziwej miłości: jesteśmy oddani, czuli, radośni, wspierający, troskliwi, mówimy składnie, z głębi serca. To przebłysk światła. Drogowskaz. Ale prawdziwa miłość wydaje nam się groźna i niebezpieczna, ponieważ taka miłość nie oczekuje niczego w zamian. Niejako wystarcza sama sobie. Czujemy się pełni i szczęśliwi, ponieważ kochamy.

To, jaki jest nasz partner, nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Stan zakochania wskazuje drogę do prawdziwej miłości: jesteśmy oddani, czuli, radośni, wspierający, troskliwi, mówimy składnie, z głębi serca. To przebłysk światła. Drogowskaz. Ale <a href="http://www.jakja.pl">prawdziwa miłość</a> wydaje nam się groźna i niebezpieczna, ponieważ taka miłość nie oczekuje niczego w zamian. Niejako wystarcza sama sobie. Czujemy się pełni i szczęśliwi, ponieważ kochamy.</strong><br />
<img alt="" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/toty_d.jpg" title="Stan zakochania" class="alignnone" width="200" height="200" /><br />
To, jaki jest nasz partner, nie ma tu nic do rzeczy: jest, jaki jest, doskonały w swojej niedoskonałości. Możemy doświadczać miłości bez bólu, radośnie. Prawdziwa miłość nie ma negatywnego aspektu</p>
<p>Wszyscy to znamy: żyjemy sobie spokojnie, aż tu nagle zakochujemy się. Dni mijają jak w transie. Bezsenne noce są tak słodkie i tak pełne udręki. Na przemian ekstaza i zamyślenie. Zapominamy o codziennych obowiązkach. Gubimy klucze i parasole. Wysiadamy nie na tym przystanku, co trzeba. Godzinami słuchamy muzyki, którą on lubi. Rozpamiętujemy, co powiedziała. Jej uśmiech, jego podniesione brwi, dotknął, przytulił, pocałowała. Jego najmniejszy gest zatrzymuje serce w piersiach. Jej spojrzenie przyprawia o zawrót głowy. Jesteśmy szaleni, wygadujemy głupstwa, spacerujemy do świtu, zwierzamy się sobie z najgłębszych sekretów. Przytulamy się. Całujemy. Te dreszcze. To upojenie.</p>
<p>Zakochani mówią: „Cały świat stanął na głowie”. „Gdy do niego dzwonię, dygoczę jak w febrze”. „Myśl o niej stała się obsesją”. Rozkosz i zachwyt, cierpienie i udręka w jednym. Jakby owładnęła nami irracjonalna, niezależna od woli siła; potęga, której nie sposób ani pohamować, ani okiełznać.</p>
<p>Marzymy o takiej miłości. To o niej powstają wiersze, piosenki i filmy. W stanie euforycznego zakochania śnimy o sukni z welonem i szczęściu po grób. Niektórzy z nas gotowi są nawet się zabić, gdy ona lub on odejdzie i pozbawi nadziei na miłosne zbawienie. Filmy o romantycznej miłości kończą się happy endem: pokochali się i wzięli ślub. Aż prosi się zapytać: i co dalej? Co wydarzy się po napisach?</p>
<p>Gdy opada fala zakochania (co następuje nieuchronnie), stajemy przed wyborem – albo szukamy następnej fali, albo zatrzymujemy się z pytaniem: czego nauczyłam się od tej irracjonalnej siły, która mną zawładnęła? O co tu chodzi?</p>
<p>Co to znaczy kochać?</p>
<p>Gdy opada fala zakochania, konfrontujemy się z tym, co w nas i w partnerze trudne, ciemne i nie do wytrzymania; czego nie chcemy, na co się nie zgadzamy, czego sobie nie życzymy. To nie tak miało być. Ona wydawała się inna. On udawał. Coraz częściej jesteśmy rozczarowani. Coraz więcej rozczarowań prowadzi do frustracji. Dlaczego on nie jest taki, jakbym chciała? Dlaczego ona mnie nie rozumie?</p>
<p><em>Źródło: partnerstwo.onet.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szukam chłopaka, szukam dziewczyny w moim wieku</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/12/szukam-dziewczyny-szukam-chlopaka-na-wesele-warszawa-krakow-poznan-wroclaw-w-wieku-lat/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/12/szukam-dziewczyny-szukam-chlopaka-na-wesele-warszawa-krakow-poznan-wroclaw-w-wieku-lat/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 20:43:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Poznajmy się]]></category>
		<category><![CDATA[randki przez internet]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=175</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszych czasach wiele osób stawia na nowoczesne sposoby nawiązywania znajomości i kontaktów. Nie każdy bowiem ma czas na to, by chodzić po imprezach, szukać miłości w tramwaju czy spotykać się ze znajomymi, którzy przyprowadzają swoich znajomych. Praca, nauka i wiele innych zajęć sprawiają, że nie ma się czasu na to, by poznać kogoś na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W dzisiejszych czasach wiele osób stawia na nowoczesne sposoby nawiązywania znajomości i kontaktów. Nie każdy bowiem ma czas na to, by chodzić po imprezach, szukać miłości w tramwaju czy spotykać się ze znajomymi, którzy przyprowadzają swoich znajomych. Praca, nauka i wiele innych zajęć sprawiają, że nie ma się czasu na to, by poznać kogoś na stałe, czy zawrzeć znajomości czysto przyjacielskie. Internet jest miejscem, w którym znaleźć można wiele portali umożliwiające zawieranie znajomości z ludźmi z wielu stron świata.</strong><br />
<a href="http://www.jakja.pl/szukam-dziewczyny-szukam-chlopaka-na-wesele-warszawa-krakow-poznan-wroclaw-w-wieku-lat.html"><img alt="" src="http://foto3.m.onet.pl/_m/042e008faadcccead0cf333082ccdaef,28,19,0-0-480-270-0.jpg" title="szukam dziewczyny, szukam chłopaka" class="alignnone" width="300" height="168" /></a><br />
Wystarczy zamieścić swoje zdjęcia, niezbędne dane o sobie i czekać na to, aż ktoś się nami zainteresuje i napisze, by rozpocząć znajomość. Można oczywiście także aktywnie poszukiwać nowych znajomych przeglądając serwis randkowy i wychodząc z inicjatywą. Wiele osób uważa, że można znaleźć kogoś interesującego nawet nie robiąc ze swojej strony zbyt wiele. Zamieszczenie zdjęć i informacji na swój temat może być pierwszym krokiem do tego, by znaleźć prawdziwą miłość na całe życie. Oczywiście zdarzają się przypadki, że faktycznie w serwisach randkowych poznają się ludzie, którzy wreszcie spotykają się w życiu realnym i tworzą związki, które przeradzają się w małżeństwo. <a href="http://www.jakja.pl">Randki internetowe</a> cieszą się ogromnym powodzeniem i każdego dnia nowe osoby decydują się na to, by założyć swój profil i czekać, aż miłość zapuka do drzwi lub na mailu pojawi się zawiadomienie, że w skrzynce odbiorczej czeka wiadomość.</p>
<p>Miłość jest uczuciem, którego pragnie każdy z nas. Nie da się ukryć, że każdy człowiek potrzebuje ciepła, zainteresowania i bliskości drugiej osoby. Jednak nie każdy może znaleźć w sposób tradycyjny osobę, która będzie stała przy boku w tych złych, ale i w tych dobrych chwilach. Wiele osób nie ma po prostu czasu na to, by zawierać nowe znajomości i tworzyć w ten sposób szansę na związek. Bliskość drugiej osoby, szczery uśmiech, odrobina ciepłego spojrzenia, delikatny dotyk, ciepłe słowo i bicie serca to elementy miłości, które każdy chciałby doświadczać i czuć od drugiej osoby. Mnóstwo osób próbuje sięgać po nowoczesne sposoby poznawania nowych osób, a jednym z tych sposobów jest Internet. W sieci zasobów www można znaleźć mnóstwo serwisów, które oferują <a href="http://www.jakja.pl/portal-randkowy-darmowy.html">darmowe randki internetowe</a>. Mnóstwo młodych osób poświęca każdą wolną chwilę na przeglądanie profili innych osób, które również biorą udział w zabawie umożliwianej przez serwisy z e-randkami. Oczywiście znajomości wirtualne nie zastąpią prawdziwej miłości, ale coraz częściej zdarza się, że ze znajomości mailowych przechodzi się do znajomości w realnym świecie, gdzie oczywiście bardzo możliwe jest to,że pojawi się szczera i prawdziwa, gorąca miłość. Pierwsze spotkanie na żywo, dreszczyk emocji, pierwsze spojrzenia, początek rozmowy..być może nawet pierwszy pocałunek i z internetowej iskierki może zrodzić się prawdziwy ogień, który zaowocuje wspaniałym i szczerym uczuciem, które być może będzie nawet miłością na całe życie.<br />
Zobacz tagi: <a href="http://www.jakja.pl/szukam-dziewczyny-szukam-chlopaka-na-wesele-warszawa-krakow-poznan-wroclaw-w-wieku-lat.html">szukam dziewczyny</a>, <a href="http://www.jakja.pl/szukam-dziewczyny-szukam-chlopaka-na-wesele-warszawa-krakow-poznan-wroclaw-w-wieku-lat.html">szukam chłopaka na wesele</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/12/szukam-dziewczyny-szukam-chlopaka-na-wesele-warszawa-krakow-poznan-wroclaw-w-wieku-lat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sex na wyjazdach integracyjnych</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/11/sex-na-wyjazdach-integracyjnych/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/11/sex-na-wyjazdach-integracyjnych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 18:56:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Poznajmy się]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=155</guid>
		<description><![CDATA[Kochanie, wyjeżdżam na weekend z ludźmi z pracy. Będziemy się integrować. Wyłączę telefon. Szef kazał.
- Widzisz te kobiety? Spałem z nimi wszystkimi.
- Z tą po lewej też? – pyta strapiony rozmówca, który rozpoznaje na fotografii swoją żonę.
- No nie, ta jedyna okazała się wierna. Przyjechała ze swoim facetem i nie dała się wyrwać…
- W tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kochanie, wyjeżdżam na weekend z ludźmi z pracy. Będziemy się integrować. Wyłączę telefon. Szef kazał.</strong><br />
<a href="http://www.jakja.pl"><img alt="sex na wyjazdach integracyjnych" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/inte_d.jpg" title="sex na wyjazdach integracyjnych" width="200" height="300" style="float:left;margin:0 10px 0 0" /></a><br />
- Widzisz te kobiety? Spałem z nimi wszystkimi.<br />
- Z tą po lewej też? – pyta strapiony rozmówca, który rozpoznaje na fotografii swoją żonę.<br />
- No nie, ta jedyna okazała się wierna. Przyjechała ze swoim facetem i nie dała się wyrwać…</p>
<p>- W tym dowcipie jest zawarta gorzka prawda – zauważa Ewa, 29-letnia singielka. Z myślą o integracyjnym weekendzie kupiła baterię kosmetyków, wyzywającą sukienkę, dres i koronkową bieliznę. Wydała trzecią część pensji. Bartek (31 lat, zaręczony) zaopatrzył się w wódkę, colę i afrodyzjak z dozownikiem. &#8211; Aplikujesz pięć kropli do drinka i po pięciu minutach kobiety widzą w tobie Karolaka &#8211; mówi.</p>
<p>Oboje pracują w międzynarodowej korporacji spożywczej. Ona jest asystentką w dziale analiz, on radcą prawnym. Od miesiąca radzi kolegom, co zabrać na dwudniowy wyjazd integracyjny do Pisza w województwie warmińsko-mazurskim. – Weźcie prezerwatywy i haszysz. I butelkę na drogę – instruował podczas przerw na papierosa.</p>
<p>Od miesiąca nie ma w firmie ważniejszego tematu. Ciągle tylko integracja, quady, paintball, konie, basen, sauna, barek z alkoholem i marzenia o weekendowym romansie. Najczęstsze pytania: Czy alkohol będzie za darmo? Czy tylko piwo i wódka, czy może wina i trunki perfumowane też? Pokoje dwuosobowe czy koedukacyjne? Opowiesz potem o wszystkim swojemu mężowi lub żonie?</p>
<p>Atmosfera zabawy</p>
<p>Poza sezonem hotel &#8220;Roś&#8221; w Piszu żyje m.in. z weekendów integracyjnych dla firm. Najwięcej imprez przypada na maj, czerwiec, wrzesień i październik. Ośrodek zatrudnia firmę zewnętrzną z Olsztyna &#8211; przyjeżdża lokalny didżej, który jednocześnie pełni rolę wodzireja.</p>
<p>- Atmosfera jest nieformalna. Sprzyja nawiązywaniu kontaktów – przyznaje właściciel hotelu Ireneusz Szumowski. – Oddajemy do dyspozycji gości barek, salę taneczną, stoły bilardowe i kasyno – opowiada Szumowski.</p>
<p>Ale wcześniej, przed obiadem, przewidziane są zajęcia w podgrupach, na świeżym powietrzu. Jedni idą na quady, inni na paintball, zawsze znajdzie się też kilku amatorów jazdy konnej.</p>
<p>– Chodzi o wytworzenie atmosfery zabawy – wyjaśnia Paweł Deżakowski, właściciel firmy &#8220;Hurtownia Adrenaliny&#8221; organizującej wyjazdy integracyjne. W tym roku zaplanował ok. 70 wyjazdów. – Często trafiamy na grupy z pozoru niedostępne, na ludzi, którzy chcą pokazać, że widzieli już wszystko. Po krótkim czasie atmosfera jednak wyraźnie się rozluźnia, a naszym klientom puszczają hamulce – dodaje.</p>
<p>Deżakowski zwraca uwagę na atuty zajęć rekreacyjnych. – Aktywnie spędzony czas poprawia komunikację w grupie. Motywuje zespół do wspólnej efektywnej pracy i pomaga wyłonić lidera. Po prostu zbliża ludzi do siebie – wylicza.</p>
<p>Zostań moim kopciuszkiem</p>
<p>O północy Bartek jest śmielszy o jedenaście setek wódki i cztery szklanki whisky. Pije bez lodu. Z colą. O północy Ewa przestaje myśleć o chwilowym zapomnieniu. Zaczyna je planować.</p>
<p>Po parkiecie pląsają zmęczone alkoholem pary. Asystentki wiszą na szyjach swoich szefów. Młodszy specjalista od PR kładzie rękę na pośladkach pracownicy działu Human Resources. Stroboskopy i świecąca kula. Atmosfera zapomnienia i pijacki zjazd &#8211; dancing skopiowany ze &#8220;Sztosu&#8221;, gdzie Janusza Stokłosę zastępuje informatyk przy zestawie karaoke. Wykrzykuje kolejno: &#8220;Będę brał cię w aucie&#8221;, &#8220;Takie tango&#8221; i &#8220;Przeżyj to sam&#8221;.</p>
<p>Kwadrans później Bartek podchodzi chwiejnym krokiem do stolika Ewy. – Jest już po północy. Książę przyszedł po swojego kopciuszka – oznajmia zniżonym głosem, a Ewa udaje, że nie czuje odoru przetrawionego alkoholu.<br />
Lądują u niej w pokoju. Bartek proponuje szklaneczkę whisky. Dla niego to już piąta, dla niej dopiero druga. Bartek wyciąga buteleczkę z afrodyzjakiem i proponuje kilka kropel do drinka, na ośmielenie. Ewa nie odmawia. Kiedy kilka minut później jej współlokatorka próbuje dostać się do pokoju, szepcze do Bartka: – Cichutko…</p>
<p>To nic nie znaczyło</p>
<p>Ale następnego dnia nie chce o tym mówić. Koleżance tylko rzuci na odczepnego: – Nie mam faceta. Miałam ochotę. Miałam prawo. – To nic dla mnie nie znaczyło. Dużo alkoholu, wiesz jak jest &#8211; usprawiedliwia się przed kolegą Bartek i przyznaje, że nie powie o zdradzie narzeczonej. Do Ewy nie podejdzie przez kolejne cztery miesiące. Tylko kurtuazyjne &#8220;cześć&#8221; na korytarzu.</p>
<p>Źródło: partnerstwo.onet.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/11/sex-na-wyjazdach-integracyjnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kobiety toksyczne czyli wredne suki</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/09/kobiety-toksyczne-czyli-wredne-suki/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/09/kobiety-toksyczne-czyli-wredne-suki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 18:09:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Poznajmy się]]></category>
		<category><![CDATA[sekrety kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=133</guid>
		<description><![CDATA[Jest atrakcyjna, dobrze ubrana, wykształcona, zna języki. Jednym słowem to kobieta, której nie powstydziłby się żaden mężczyzna. Poluje w dobrych klubach i na bankietach. Zna wszystkie techniki podrywania. W polu jej zainteresowania leżą wyłącznie mężczyźni zamożni. A kiedy już upatrzona ofiara chwyci przynętę, oplata ją i żywi się swoją zdobyczą. Nie sposób wyplątać się z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jest atrakcyjna, dobrze ubrana, wykształcona, zna języki. Jednym słowem to kobieta, której nie powstydziłby się żaden mężczyzna. Poluje w dobrych klubach i na bankietach. Zna wszystkie <a href="http://www.jakja.pl">techniki podrywania</a>. W polu jej zainteresowania leżą wyłącznie mężczyźni zamożni. A kiedy już upatrzona ofiara chwyci przynętę, oplata ją i żywi się swoją zdobyczą. Nie sposób wyplątać się z jej powojów. Kobieta bluszcz.</strong><br />
<a href="http://www.jakja.pl"><img style="float:right" alt="ostre dziewczyny" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/psychologia/kobietabluszcz_d.jpg" title="ostre dziewczyny" class="alignright" width="250" height="375" /></a><br />
Czy Kaja jest kobietą bluszczem? Pewnie jest, ale buntuje się, żeby ją tak nazywać, bo to tylko słowa. I jej zdaniem tak naprawdę niczego o niej nie mówią. Ta długonoga brunetka, z tipsami prosto od kosmetyczki, lekkim makijażem, w obcisłych dżinsach i niebieskim sweterku blisko ciała, robi oszałamiające wrażenie. Na jednym z forów napisała, że nienawidzi biedy jak niczego innego na świecie. Patrząc na nią, nie dostrzeżesz śladu biedy, wygląda jak milion dolarów.</p>
<p>- Uważam, że zasługuję na wszystko, co najlepsze. Skończyłam studia, znam dwa języki. Mam figurę modelki. Sorry, ale nie wyjdę za golasa. Bieda nie jest nawet romantyczna. Brzydzę się biedą jak myszami i pająkami &#8211; mówi Kaja.</p>
<p>Nie wychowała się w ubogiej rodzinie raczej w przeciętnej, w średniej wielkości mieście na południu Polski. Ojciec pracował w miejscowej fabryce, mama była pielęgniarką. Nigdy nie brakowało im pieniędzy na jedzenie i rachunki, ale Kaja miała o wiele większe potrzeby.</p>
<p>- Nienawidziłam tej przeciętności i szarzyzny. Matka ciągle moralizowała, że na strojenie się przyjdzie jeszcze czas, że teraz nauka jest najważniejsza, że wykształcenie to moja przyszłość. Kwękała te swoje morały. Nigdy nie zapytała mnie, czego ja tak naprawdę chcę, o czym marzę. Myślała, że kilka wytartych sloganów typu: „Bez pracy nie ma kołaczy”, wszystko załatwi. Wiem, że ona robiła, co mogła, żebyśmy mieli opłacone rachunki i pełne brzuchy, ale co to za życie, to tylko utrzymywanie się przy życiu &#8211; mówi Kaja.</p>
<p>Ojciec nawet jak był w domu, to jakby go nie było. Coś grzebał w garażu albo siedział z gazetą czy przed telewizorem. Nie pamięta ani jednej z nim rozmowy, czasami wypowiadał krótkie zdania: „Pójdziesz do sklepu?”, „Pomóż matce”, „Gdzie byłaś tak długo?”.</p>
<p>Kaja uczyła się w najlepszym liceum w mieście. Była bardzo dobrą uczennicą. Wielu jej znajomych ze szkoły nie na wszystko było stać, ale były też dzieci lekarzy i lokalnych polityków. Oni trzymali się razem, a Kaja zawsze chciała być w ich grupie. Ale nie chodziła z nimi na imprezy, nie zapraszali jej do domu. Zresztą, ona też nigdy by nie zaprosiła ich do swojego M3, z poszarpanymi obiciami foteli, młodszym bratem, który wchodząc nigdy nie pukał i niewykształconymi rodzicami.</p>
<p>- Bieda to mój największy kompleks z dzieciństwa. Obiecałam sobie, że jak dorosnę, to już nie będę musiała oszczędzać na wszystkim &#8211; przyznaje Kaja.</p>
<p>Skończyła matematykę, ale nigdy nie pracowała w zawodzie. Jeszcze na studiach zajmowała się trochę modelingiem, była hostessą. Poznała Pawła, a potem Marka. I już nie musiała pracować, bo od tamtej pory żyje jak pączek w maśle &#8211; jak sama określa swoją sytuację. Tyle, że zawsze na to przysłowiowe masło, ktoś inny musi pracować.</p>
<p><em>Źródło: zdrowie.onet.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/09/kobiety-toksyczne-czyli-wredne-suki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
