<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogłoszenia towarzyskie, Anonse matrymonialne, portal towarzyski &#187; mąż</title>
	<atom:link href="http://towarzyski.pl/tag/maz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://towarzyski.pl</link>
	<description>Poznaj fajne dziewczyny z twjej okolicy. Umów się na randkę i spotkanie. Anonse towarzyskie i ogłoszenia matrymonialne.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 May 2010 12:36:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Seksoholicy</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Apr 2010 11:05:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[sexy]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=250</guid>
		<description><![CDATA[Seksoholik kojarzył mi się z kimś obleśnym, w szarym płaszczu, kto przed liceum genitalia wystawia. Ale żeby mój mąż?

Ktoś mi powiedział, że pewnie fajnie być żoną seksoholika, bo on cały czas chce uprawiać seks. Właściwie to myślał tak niemal każdy, z kim rozmawiałam.
Monika, czyli kobieta zdesperowana
Musiał mieć odskocznię, myślałam
To była smętna niedziela. On gdzieś pojechał, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Seksoholik kojarzył mi się z kimś obleśnym, w szarym płaszczu, kto przed liceum genitalia wystawia. Ale żeby mój mąż?</strong><br />
<img alt="" src="http://bi.gazeta.pl/im/1/6892/z6892711X.jpg" title="sexoholicy" class="alignnone" width="540" height="410" /></p>
<p>Ktoś mi powiedział, że pewnie <a href="http://www.jakja.pl">fajnie być żoną</a> seksoholika, bo on cały czas chce uprawiać seks. Właściwie to myślał tak niemal każdy, z kim rozmawiałam.</p>
<p>Monika, czyli kobieta zdesperowana</p>
<p>Musiał mieć odskocznię, myślałam</p>
<p>To była smętna niedziela. On gdzieś pojechał, jak zwykle, ale wrócił. Chciałam wziąć z wieszaka moją kurtkę. Trąciłam ręką jego ubranie, stuknęło coś o ścianę. Nie wiem, co mi się stało, nigdy nie grzebałam w jego rzeczach. Sięgnęłam do kieszeni, patrzę, a tam telefon mi nieznany. Zamknęłam się w łazience. A w tej komórce setki SMS-ów o treści erotycznej, miłosnej do niego. Na przykład: &#8216;Kotku, było mi cudownie z tobą ostatniej nocy. Zrobimy to jeszcze raz przez telefon&#8217;. Zawołałam go do auta. W domu zostały dzieci. On &#8211; biały jak ściana. Wykręca się, że to nie jego, że kumpla telefon. Potem mięknie. Że to takie SMS-y tylko, że czuł się samotny, jak byłam z córką w szpitalu. Że się nie spotykał, tylko pisał. Uwierzyłam. Pomyślałam, że wiadomo, jestem gruba, brzydka, darciuch (bo często krzyczałam na niego), więc musiał mieć odskocznię. </p>
<p><em>Źródło: gazeta.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ilu facetów ogląda porno w sieci?</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/02/ilu-facetow-oglada-porno-w-sieci/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/02/ilu-facetow-oglada-porno-w-sieci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 15:19:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[Sensacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=218</guid>
		<description><![CDATA[Pytanie tylko, ilu nie chce się przyznać&#8230;
45 proc. mężczyzn przyznaje się do odwiedzania w internecie stron z pornografią &#8211; wynika z badań przeprowadzonych przez portal www.winmonkey.co.uk.
Co trzeci mężczyzna ogląda w sieci filmy pornograficzne, a 87 proc. usuwa ze swoich komputerów historię przeglądanych stron.

Jednak więcej czasu mężczyźni poświęcają na gry i serwisy
społecznościowe.
Nie wiadomo jednak, ilu mężczyzn [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pytanie tylko, ilu nie chce się przyznać&#8230;<br />
45 proc. mężczyzn przyznaje się do odwiedzania w internecie stron z pornografią &#8211; wynika z badań przeprowadzonych przez portal www.winmonkey.co.uk.<br />
Co trzeci mężczyzna ogląda w sieci filmy pornograficzne, a 87 proc. usuwa ze swoich komputerów historię przeglądanych stron.</strong><br />
<a href="http://www.jakja.pl"><img alt="" src="http://z2.sfora.pl/sfr191/dfa23b83000ed4044b73cf79" title="pornow sieci" class="alignnone" width="382" height="286" /></a><br />
Jednak więcej czasu mężczyźni poświęcają na gry i <a href="http://www.jakja.pl">serwisy<br />
społecznościowe</a>.<br />
Nie wiadomo jednak, ilu mężczyzn ukrywa to, że odwiedza w sieci strony pornograficzne &#8211; twierdzą autorzy badań.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/02/ilu-facetow-oglada-porno-w-sieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy w związku rodzi się nienawiść</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 11:35:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=214</guid>
		<description><![CDATA[Kłótnie Alicji i Krzysztofa zaczęły się od kłopotów finansowych. To najczęstszy powód konfliktów polskich małżeństw. Frustracja rodzi agresję, a ta prowadzi do rękoczynów i innych form przemocy.

Krzysztof prowadzi niewielką firmę, Alicja jest kierownikiem w pewnej instytucji. Są parą od czasów szkolnych. To, że będą kiedyś małżeństwem, było oczywiste dla wszystkich. „Jaka piękna para” – mówiono. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kłótnie Alicji i Krzysztofa zaczęły się od kłopotów finansowych. To najczęstszy powód konfliktów polskich małżeństw. Frustracja rodzi agresję, a ta prowadzi do rękoczynów i innych form przemocy.</strong><br />
<img alt="" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/psychologia/przemocrodzina_d.jpg" title="kłótnia" class="alignnone" width="450" height="322" /><br />
Krzysztof prowadzi niewielką firmę, Alicja jest kierownikiem w pewnej instytucji. Są parą od czasów szkolnych. To, że będą kiedyś małżeństwem, było oczywiste dla wszystkich. „Jaka piękna para” – mówiono. Pierwsze lata małżeństwa były idyllą. Dobrze było także wtedy, gdy na świat przyszedł Piotruś, który jeszcze bardziej spajał ich małżeństwo.</p>
<p>Zaczęli się dorabiać i w dwóch pokoikach z kuchnią było im za ciasno. Postanowili zbudować dom. &#8211; Miał być duży, na miarę naszych marzeń – opowiada Krzysztof. – Mieliśmy ambicje, ale nie mieliśmy pieniędzy. Musieliśmy wziąć kredyt. Drugiego, na dokończenie budowy, już nie dostaliśmy. I od tego chyba się wszystko zaczęło. </p>
<p>Nie byli oryginalni. Od tego – jak pokazują badania – zwykle się zaczyna. W deklaracjach Polaków czynnik ekonomiczny w spięciach domowych dominuje. Jak mówi Michał Wenzel, socjolog z CBOS: &#8211; Złe warunki materialne wiążą się z przemocą i konfliktami w domu, a kwestie finansowe są najczęstszym powodem kłótni. Frustracja rodzi agresję.</p>
<p>Z ojca na syna</p>
<p>- Na ogół sytuacja się powtarza w kolejnych pokoleniach. Ojciec bił mamę, to syn żonie też nie przepuści – zaznacza Izabella Kołecka, pedagog i rodzinny mediator, dyrektor łódzkiego Ośrodka Wsparcia dla Rodzin Fundacji „Opoka”. &#8211; Wzory zachowań wynosimy z domu. Jeśli byłeś świadkiem przemocy w rodzinnym domu, to pewnie i w twojej nowej rodzinie będzie do niej dochodziło &#8211; twierdzi.</p>
<p>Zaczyna się od problemów i spięć. Często powodują je: skłonność do alkoholu, brak pieniędzy, nie dające się pogodzić style życia. Na ogół najpierw pojawia się agresja słowna, potem od słów przechodzi się do czynów. Od policzków po regularne bicie, uzupełniane wyzwiskami.</p>
<p>Głównymi ofiarami domowej przemocy są dzieci. Bezpośrednio i pośrednio. Nawet, gdy nie czują jej na własnej skórze, to one płacą najwięcej – oceniają psycholodzy. Są po prostu najbardziej bezbronne.</p>
<p>- Staramy się uzmysłowić kobietom, które trafiają do ośrodka, że nie tylko one żyją w środowisku przemocy. Że narażają na to także swoje dzieci – mówi Izabella Kołecka. – Często dzieci nie doświadczają bezpośrednio przemocy fizycznej, ale są świadkami i uczestnikami starć dorosłych. Czasem nie wiadomo, co gorsze, bo gdy syn czy córka słyszy i widzi kłótnie i rękoczyny ukochanych rodziców, szybko tego nie zapomni. Poza tym skonfliktowani rodzice, czasem nieświadomie, grają dziećmi. A to też forma przemocy.</p>
<p><em>Źródło: zdrowie.oent.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy facet nie może</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-facet-nie-moze/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-facet-nie-moze/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2010 21:45:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Numerki, pozycje, liczby]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=212</guid>
		<description><![CDATA[Facet zawsze ma ochotę na seks – tak myślą kobiety, a utwierdzają je w tym sami mężczyźni. Dlaczego zatem piękne i zakochane dziewczyny coraz częściej muszą namawiać swoich oziębłych partnerów do łóżkowych igraszek?

„Jestem z moim chłopakiem od niedawna. On chce się kochać tylko raz, góra dwa razy w miesiącu. Ja mam dużo większe potrzeby. On [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Facet zawsze ma ochotę na seks – tak myślą kobiety, a utwierdzają je w tym sami mężczyźni. Dlaczego zatem <a href="http://www.jakja.pl">piękne i zakochane dziewczyny</a> coraz częściej muszą namawiać swoich oziębłych partnerów do łóżkowych igraszek?</strong><br />
<img alt="" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/zycie_intymne/duzy.jpg" title="kiedy facet nie może" class="alignnone" width="250" height="359" /><br />
„Jestem z moim chłopakiem od niedawna. On chce się kochać tylko raz, góra dwa razy w miesiącu. Ja mam dużo większe potrzeby. On o tym wie, ale nie reaguje na to. Czy istnieją młodzi mężczyźni, którzy nie potrzebują seksu? Czy to normalne? I czy w ogóle jest sens żyć z kimś takim, skoro nie zaspokaja moich potrzeb? Sama próbowałam doprowadzić do seksu. Kilka razy mi się to udało, ale potem miałam wrażenie, że zrobił to na siłę, szybko, bez czułości. Było mi przykro. W takich momentach ja sama też tracę ochotę. Ile razy mam się upokarzać?” – pisze na kobiecym forum sfrustrowana Sylwia. Podobne rozczarowania przeżywa Anna: „Wy, faceci, nie rozumiecie podstawowych potrzeb kobiety – bycia kochaną, podziwianą, czułości i namiętności. Mojemu mężowi do szczęścia potrzeba tylko dobrego obiadku i czystego domku. Jesteśmy już dwa lata po ślubie, ale mam wrażenie, że dłużej tego nie wytrzymam. Jestem nieszczęśliwa. Czuję się niekochana i nieatrakcyjna”.</p>
<p>W społeczeństwie funkcjonuje stereotyp, że mężczyzna ma znacznie większe potrzeby seksualne niż kobieta. Silny popęd seksualny mężczyzn i ich skłonność do kontaktów intymnych z wieloma partnerkami ewolucyjnie wiąże się z pragnieniem zachowania gatunku i spłodzenia jak największej liczby dzieci. Tymczasem kobieta musi być (z ewolucyjnego punktu widzenia) znacznie ostrożniejsza w tej sferze. Ryzykuje przecież poczęciem dziecka z nieodpowiednim partnerem, który nie zapewni jej i dziecku ochrony i utrzymania.</p>
<p>Jednak współczesna cywilizacja znacznie zmieniła męskie i kobiece role. Panie dzięki antykoncepcji nie boją się już nieplanowanej ciąży, często też zarabiają więcej od swoich partnerów i nie są już uzależnione od nich finansowo. A panowie nie czują się już tak potrzebni swoim partnerkom&#8230;</p>
<p>Kobiety są coraz bardziej świadome swojej seksualności i swoich potrzeb. Chcą osiągać w sferze intymnej satysfakcję. Chcą czuć się doceniane i kochane, o czym często otwarcie mówią swoim partnerom. Antykoncepcja dała kobietom wyzwolenie seksualne i coraz częściej to one mają większą ochotę na miłosne igraszki.</p>
<p>A co na to mężczyźni? Praca, obowiązki, stres, zmęczenie, przysłowiowy „ból głowy”&#8230; Panowie coraz częściej unikają seksu. Niektórzy nawet twierdzą, że jest przereklamowany i że w ogóle go nie potrzebują, bo jest tyle innych fascynujących rzeczy. Wyjaśnia to na forum 27-letni Krzysztof: „Podobam się kobietom, ale nie mam czasu i siły na seks – ciągle praca, kariera, zarabianie pieniędzy. Teraz to jest dla mnie najważniejsze. Nie jestem gejem. Po prostu nie mam czasu myśleć o seksie. Mężczyźni nie przepadają za seksem tak, jak o tym mówią”. A inny internauta dodaje: &#8220;Trenuję na siłowni, trenuję karate, dzięki internetowi mam dostęp do informacji o moich pasjach. Seks to dla mnie strata czasu. Dla niektórych seks mógłby nie istnieć. Jedni robią to ze wszystkim z wyjątkiem kaktusa, inni parę razy do roku i wystarczy&#8221;.</p>
<p><em>Źródło: zdrowie.onet.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-facet-nie-moze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego mężczyźni płacą za seks?</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/01/dlaczego-mezczyzni-placa-za-seks/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/01/dlaczego-mezczyzni-placa-za-seks/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 20:26:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Numerki, pozycje, liczby]]></category>
		<category><![CDATA[gorące newsy]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[sexy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=210</guid>
		<description><![CDATA[Większość pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie, ponad połowa &#8211; żonę albo dziewczynę. Wszyscy korzystają z usług prostytutek. Badanie przeprowadzone na 700 mężczyznach w sześciu krajach ma wyjaśnić, dlaczego płacą za seks &#8211; i pomóc w bardziej skutecznej walce z prostytucją.

- Seks z prostytutką nic mi nie daje, pozostawia tylko niesmak &#8211; mówi Ben. Przeciętny trzydziestokilkulatek, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Większość pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie, ponad połowa &#8211; <a href="http://www.jakja.pl">żonę albo dziewczynę</a>. Wszyscy korzystają z usług prostytutek. Badanie przeprowadzone na 700 mężczyznach w sześciu krajach ma wyjaśnić, dlaczego płacą za seks &#8211; i pomóc w bardziej skutecznej walce z prostytucją.</strong><br />
<img alt="" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/placazaseks_d.jpg" title="dlaczego płacą za sex" class="alignnone" width="200" height="300" /><br />
- Seks z prostytutką nic mi nie daje, pozostawia tylko niesmak &#8211; mówi Ben. Przeciętny trzydziestokilkulatek, klasa średnia, pracuje w reklamie. Zrobił sobie dłuższą przerwę na lunch, żeby opowiedzieć mi o swoich doświadczeniach z płatnym seksem. Jest nieśmiały i trochę nerwowy. Wcześniej powiedział mi, że ma nadzieję, że rozmowa na ten temat pomoże mu zrozumieć, dlaczego to robi.</p>
<p>Ja też chciałam poznać jego motywację. Ben był jednym z 700 mężczyzn, biorących udział w międzynarodowym projekcie badawczym, który miał rzucić światło na to, dlaczego mężczyźni płacą za seks. Projekt obejmował sześć krajów. Większość ze 103 rozmówców, z którymi rozmawialiśmy w Londynie, była zaskakująco chętna do podzielenia się swoimi wrażeniami.</p>
<p>Trudno znaleźć jakikolwiek schemat, który łączy klientów prostytutek. Mają od 18 do 70 lat. Są wśród nich biali, czarni, Azjaci i mieszkańcy Europy Wschodniej. Większość z nich pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie. Sprawiają dobre wrażenie, są uprzejmi i komunikatywni. Ponad połowa ma żonę lub dziewczynę. </p>
<p>Opublikowane w 2005 roku wyniki badania wykazały, że w ciągu dziesięciu lat liczba mężczyzn korzystających z płatnego seksu podwoiła się. Autorzy raportu tłumaczyli ten fakt „rosnącym przyzwoleniem na płatne kontakty seksualne”. Mimo to wielu uczestników naszego badania twierdziło, że płacenie za seks wywołuje u nich poczucie winy i wstydu. „W środku nie odczuwam żadnej satysfakcji” &#8211; tak jeden z badanych określił swoje uczucia po odbyciu płatnego stosunku. Ktoś inny powiedział, że „czuł się rozczarowany”, „osamotniony” i miał „poczucie winy w stosunku do żony”. W rzeczywistości wielu uczestników badania funkcjonuje w ciągłej sprzeczności: charakteryzują swoje odczucia jako „brak spełnienia, pustkę i potworność”, lecz wciąż korzystają z usług prostytutek.</p>
<p>Rozmawiałam z 12 mężczyznami i było to bardzo ciekawe doświadczenie. Jeden z nich opowiedział mi o okrucieństwie, jakiego doznawał w dzieciństwie; uparcie jednak odmawiał powiązania tego z nieumiejętnością stworzenia trwałego związku z kobietami. Alex przyznał, że seks z prostytutkami wywołuje u niego uczucie pustki, ale jednocześnie nie miał pojęcia, jak poznać kogoś „zwykłymi sposobami”. Gdy zapytałam, co czuje w stosunku do kobiet, którym płaci za seks, powiedział, że z jednej strony chciałby, żeby go poznały i polubiły, lecz z drugiej nie ma złudzeń, że takie spotkania mogłyby przerodzić się w jakąkolwiek trwalszą relację. &#8211; Dla mnie idealna prostytutka powinna udawać, że jest moją dziewczyną i nie traktować tego czysto zawodowo. Z zewnątrz powinno to wyglądać, jakbyśmy byli zakochani.</p>
<p>Współczułam Alexowi. Nikt nigdy nie nauczył go, jak stworzyć więź z drugim człowiekiem, więc w kontaktach z prostytutkami poszukiwał czegoś, czego płatny seks nigdy mu nie da.</p>
<p>Kolejny mężczyzna wzbudził mój niepokój. Darren był młody, przystojny i bystry. Zapytałam, jak często &#8211; według niego &#8211; kobiety, którym płaci, odczuwają przyjemność z seksu. Odpowiedział: &#8211; Nie płacę za to, żeby było jej dobrze. Płacę za to, żeby to mi było przyjemnie. Gdyby to dla niej było przyjemne, czułbym się oszukany.</p>
<p>Zapytany, czy uważa, że <a href="http://www.jakja.pl/52292,a,ładne-dziewczyny-laski.html">prostytutki</a> różnią się od innych kobiet, odparł: &#8211; Fakt, że są gotowe zrobić coś, na co inne się nie zdecydują się nawet w desperacji, oznacza, że robią to bez uczucia obrzydzenia. Wydawał się być pełen ogromnej niechęci do kobiet.<br />
<em><br />
Źródło: partnerstwo.onet.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/01/dlaczego-mezczyzni-placa-za-seks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwiąż mnie</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 20:40:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[sexy]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[„Mam przewiązane opaską oczy. Bosa, ubrana tylko w cienką, jedwabną halkę idę długim korytarzem. Prowadzi mnie za rękę mój partner. Kiedy odsłania mi oczy, widzę salon, taki pałacowy – jak w bajkach – w którym główne miejsce zajmuje ogromne łóżko z baldachimem. Jest ciemno, ale dostrzegam zarysy postaci, które do mnie podchodzą. Kilka kobiet i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Mam przewiązane opaską oczy. Bosa, ubrana tylko w cienką, jedwabną halkę idę długim korytarzem. Prowadzi mnie za rękę mój partner. Kiedy odsłania mi oczy, widzę salon, taki pałacowy – jak w bajkach – w którym główne miejsce zajmuje ogromne łóżko z baldachimem. Jest ciemno, ale dostrzegam zarysy postaci, które do mnie podchodzą. Kilka kobiet i mężczyźni&#8230;&#8221;</strong><br />
<img alt="" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/zwiazmnie_w.jpg" title="zwiąż mnie" class="alignnone" width="430" height="200" /><br />
&#8220;Zaczynają mnie rozbierać, nagą zanoszą na łóżko. Potem czuję <a href="http://www.jakja.pl">pocałunki </a>na całym ciele, pieszczoty, dotyk. Wiem, że mój partner stoi obok i obserwuje całą sytuację. Oddaję się temu obrazkowi całkowicie”, opisuje „Virtuella”. Zadałam pytanie o fantazje erotyczne na czacie i nie minęła nawet minuta, jak w moim internetowym pokoju pojawiły się odpowiedzi. Prawda jest taka, że nikt nie chce na żywo i w cztery oczy opowiadać o swoich fantazjach. Nawet przyjaciele płci różnej wykręcili się brakiem czasu albo zdawkowo odpowiedzieli, że owszem, sytuacja nie jest im obca, ale akurat nic nie przychodzi im do głowy. A ja twierdzę, że przychodzi, i to dużo, ale tu potrzebne jest anonimowe źródło informacji. Oprócz setki propozycji matrymonialnych (bez skromności!) na ekranie mojego komputera wyświetliły się niezwykłe historie.</p>
<p>Bo fantazja jest od tego</p>
<p>„Od dawna wyobrażam sobie seks z facetem, którego nie znam. Jest silny i szorstki. Nie okazuje żadnych uczuć, po prostu wchodzi do sypialni, związuje mnie i bierze jak wiejską dziewkę. Nie mówiłam o tym narzeczonemu, boję się, że uzna mnie za wariatkę”, opisuje „Kittycat”. O czym mówią fantazje? O ukrywanych lękach, problemach z nieśmiałością, może o perwersji? „Zdolność wędrowania wyobraźni dokąd chcemy jest oznaką wolności indywidualnej. To twórcza siła, która pomaga przekraczać rzeczywistość. Oferując od czasu do czasu ucieczkę od partnera, staje się silnym antidotum na zmniejszenie libido w związku. Krótko mówiąc, miłość i czułość wzbogacają swój smak, gdy się je doprawi wyobraźnią”, pisze Esther Perel, znana nowojorska psychoterapeutka, w książce „Inteligencja erotyczna”. Oznacza to, że podejście terapeutów do fantazji seksualnych zmieniło się w ciągu ostatnich lat. Nikt już się nie zastanawia, czy myśl o gwałcie jest potrzebą dominacji lub bycia zdominowanym w związku.</p>
<p>Fantazje erotyczne idą swoim własnym torem i nie poddają się żadnym z góry przyjętym teoriom. Bo czy niezależny, dojrzały emocjonalnie i silny facet, który śni o kobiecie z pejczem, jak ta zagania go dosypialni, naprawdę chce się zmienić w uległego kochanka? – To nie są realne marzenia takie jak kupno samochodu czy domu. Większości z nich wcale nie chcemy zrealizować w rzeczywistości. Obrazy erotyczne mają swoje stałe miejsce w świadomości i działają jak wentyl bezpieczeństwa dla emocji, które się w nas kumulują – komentuje dr Beata Anna Ciesielska, seksuolog. Zazdrość, gniew, egoizm, agresja, władza – to właśnie pożywka dla fantazji. Nasz umysł wcale nie jest taki grzeczny, bo gdyby tak było, wszyscy wyobrażalibyśmy sobie naszych partnerów i partnerki na obsypanych kwieciem łąkach. A tu o! Cytuję z czatu: brudna komórka, toaleta publiczna, ciemna brama i wreszcie piwnica, po której biegają nasi mali przyjaciele. Takie obrazki wyzwalają z ram, w które wkłada nas wychowanie, kultura, nakazy, zakazy i wreszcie nasz własny rozum.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stan zakochania</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 20:47:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=203</guid>
		<description><![CDATA[Stan zakochania wskazuje drogę do prawdziwej miłości: jesteśmy oddani, czuli, radośni, wspierający, troskliwi, mówimy składnie, z głębi serca. To przebłysk światła. Drogowskaz. Ale prawdziwa miłość wydaje nam się groźna i niebezpieczna, ponieważ taka miłość nie oczekuje niczego w zamian. Niejako wystarcza sama sobie. Czujemy się pełni i szczęśliwi, ponieważ kochamy.

To, jaki jest nasz partner, nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Stan zakochania wskazuje drogę do prawdziwej miłości: jesteśmy oddani, czuli, radośni, wspierający, troskliwi, mówimy składnie, z głębi serca. To przebłysk światła. Drogowskaz. Ale <a href="http://www.jakja.pl">prawdziwa miłość</a> wydaje nam się groźna i niebezpieczna, ponieważ taka miłość nie oczekuje niczego w zamian. Niejako wystarcza sama sobie. Czujemy się pełni i szczęśliwi, ponieważ kochamy.</strong><br />
<img alt="" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/toty_d.jpg" title="Stan zakochania" class="alignnone" width="200" height="200" /><br />
To, jaki jest nasz partner, nie ma tu nic do rzeczy: jest, jaki jest, doskonały w swojej niedoskonałości. Możemy doświadczać miłości bez bólu, radośnie. Prawdziwa miłość nie ma negatywnego aspektu</p>
<p>Wszyscy to znamy: żyjemy sobie spokojnie, aż tu nagle zakochujemy się. Dni mijają jak w transie. Bezsenne noce są tak słodkie i tak pełne udręki. Na przemian ekstaza i zamyślenie. Zapominamy o codziennych obowiązkach. Gubimy klucze i parasole. Wysiadamy nie na tym przystanku, co trzeba. Godzinami słuchamy muzyki, którą on lubi. Rozpamiętujemy, co powiedziała. Jej uśmiech, jego podniesione brwi, dotknął, przytulił, pocałowała. Jego najmniejszy gest zatrzymuje serce w piersiach. Jej spojrzenie przyprawia o zawrót głowy. Jesteśmy szaleni, wygadujemy głupstwa, spacerujemy do świtu, zwierzamy się sobie z najgłębszych sekretów. Przytulamy się. Całujemy. Te dreszcze. To upojenie.</p>
<p>Zakochani mówią: „Cały świat stanął na głowie”. „Gdy do niego dzwonię, dygoczę jak w febrze”. „Myśl o niej stała się obsesją”. Rozkosz i zachwyt, cierpienie i udręka w jednym. Jakby owładnęła nami irracjonalna, niezależna od woli siła; potęga, której nie sposób ani pohamować, ani okiełznać.</p>
<p>Marzymy o takiej miłości. To o niej powstają wiersze, piosenki i filmy. W stanie euforycznego zakochania śnimy o sukni z welonem i szczęściu po grób. Niektórzy z nas gotowi są nawet się zabić, gdy ona lub on odejdzie i pozbawi nadziei na miłosne zbawienie. Filmy o romantycznej miłości kończą się happy endem: pokochali się i wzięli ślub. Aż prosi się zapytać: i co dalej? Co wydarzy się po napisach?</p>
<p>Gdy opada fala zakochania (co następuje nieuchronnie), stajemy przed wyborem – albo szukamy następnej fali, albo zatrzymujemy się z pytaniem: czego nauczyłam się od tej irracjonalnej siły, która mną zawładnęła? O co tu chodzi?</p>
<p>Co to znaczy kochać?</p>
<p>Gdy opada fala zakochania, konfrontujemy się z tym, co w nas i w partnerze trudne, ciemne i nie do wytrzymania; czego nie chcemy, na co się nie zgadzamy, czego sobie nie życzymy. To nie tak miało być. Ona wydawała się inna. On udawał. Coraz częściej jesteśmy rozczarowani. Coraz więcej rozczarowań prowadzi do frustracji. Dlaczego on nie jest taki, jakbym chciała? Dlaczego ona mnie nie rozumie?</p>
<p><em>Źródło: partnerstwo.onet.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szukam faceta na wesele, stałe, noc</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/12/szukam-faceta-na-wesele-stale-noc/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/12/szukam-faceta-na-wesele-stale-noc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Dec 2009 17:57:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Poznajmy się]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[ogłoszenia matrymonialne]]></category>
		<category><![CDATA[randki przez internet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=199</guid>
		<description><![CDATA[Spojrzenie bliskiej osoby dla większości osób jest znacznie więcej warte niż cokolwiek innego. Mnóstwo osób uważa, że miłość i przyjaźń to wartości, których nie można przebić nawet największą kwotą czy najwspanialszym skarbem.

Przyjaźń, zaufanie, szczerość, czy czuły dotyk to coś, czego pragnie każdy człowiek. Nie każdy jednak ma czas na to, by poznawać nowe osoby i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spojrzenie bliskiej osoby dla większości osób jest znacznie więcej warte niż cokolwiek innego. Mnóstwo osób uważa, że miłość i przyjaźń to wartości, których nie można przebić nawet największą kwotą czy najwspanialszym skarbem.<br />
<img alt="" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/syndykat/randka_d.jpg" title="szukam faceta na wesele, na stałe" class="alignnone" width="400" height="300" /><br />
Przyjaźń, zaufanie, szczerość, czy czuły dotyk to coś, czego pragnie każdy człowiek. Nie każdy jednak ma czas na to, by poznawać nowe osoby i spośród nich wybrać kogoś, z kim stworzy się związek, w którym miłość będzie odgrywać największą rolę. Mnóstwo osób zajętych jest pracą czy nauką, a także wieloma innymi zajęciami, które znacznie skracają czas, w którym można by było kogoś poznać. Osoby, które spędzają mnóstwo czasu przed komputerem, sięgają po nowoczesny sposób na poznawanie nowych znajomych czy szukanie osoby, która może stać się osobą bliską sercu. W Internecie można znaleźć nie jeden serwis randkowy, w którym swoje profile zamieszczają samotne osoby, które także nie mają zbyt wiele czasu na poznawanie nowych ludzi w realnym świecie. Przeglądając takie profile można znaleźć wiele interesujących osób, z którymi można nawiązać znajomość wirtualną, która przerodzić może się w przyjaźń lub nawet coś więcej, ale co trzeba potwierdzić w realnym świecie spotykając się. Mnóstwo osób uważa, że wystarczy nawet jedna iskierka zapalona za pomocą internetowych znajomości, która może przerodzić się w ogromny ogień rozniecony podczas spotkania twarzą w twarz. Czy warto korzystać z takich serwisów internetowych? Z pewnością wiele osób powie, że to dziecinada i nic poważnego. Jednak tysiące osób stwierdzą, że serwisy z randkami internetowymi to doskonały sposób na to, by przestać być samotnym. Dalej <a href="http://www.jakja.pl/szukam-faceta-na-wesele-stale-noc.html">szukam faceta na wesele, a może i stałe</a>&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/12/szukam-faceta-na-wesele-stale-noc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wzwód &#8211; zawód</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/11/wzwod-zawod/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/11/wzwod-zawod/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 21:23:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[ogłoszenia matrymonialne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=164</guid>
		<description><![CDATA[Tak jak kobiety potrzebują innych kobiet do potwierdzenia swojej siły, tak mężczyźni potrzebują przyzwolenia innych mężczyzn na słabość. Także tę związaną z seksualną potencją. Paradoksalnie jeśli masz dostęp nie tylko do własnej siły, ale i słabości, twoje możliwości wzrastają! – mówi terapeutka Olga Haller.

– U źródeł impotencji mogą leżeć zarówno urazy, lęk, zmęczenie, jak i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tak jak kobiety potrzebują innych kobiet do potwierdzenia swojej siły, tak mężczyźni potrzebują przyzwolenia innych mężczyzn na słabość. Także tę związaną z seksualną potencją. Paradoksalnie jeśli masz dostęp nie tylko do własnej siły, ale i słabości, twoje możliwości wzrastają! – mówi terapeutka Olga Haller.</strong><br />
<a href="http://apps.facebook.com/osoby-jakja/"><img style="float:left;margin:0 7px 2px 0" alt="wzwód" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/wzwod_d.jpg" title="wzwód" class="alignnone" width="200" height="250" /></a><br />
– U źródeł impotencji mogą leżeć zarówno urazy, lęk, zmęczenie, jak i choroby, np. miażdżyca czy cukrzyca, albo substancje obniżające sprawność seksualną, np. alkohol, leki antydepresyjne.</p>
<p>– Większość mężczyzn doświadcza niemocy seksualnej na chwilę lub na jakiś czas – z przyczyn psychologicznych lub innych. Potencja seksualna, jak wszystko w życiu, może być zmienna. A impotencja – to słowo ma swój ciężar, jest w nim jakaś ostateczność, żadnej nadziei. Czy też tak to słyszysz?</p>
<p>– O tak. I od razu czuję jakąś wielką grozę. To nawet jest w języku: coś zrobić po męsku, czyli twardo. A miękko to po kobiecemu. Potencja to męska twardość, siła, twórczość, władza, zaś impotencja – tego przeciwieństwo i śmieszność. Nic dziwnego, że mężczyźni boją się impotencji jak diabła, a jak jest problem, to wolą go wstydliwie ukrywać.</p>
<p>– Wzorzec mężczyzny silnego, twardego w działaniu, zawsze mogącego jest nadal powszechny. I samotnego wilka, który leczy rany w odosobnieniu. Mężczyzna w przypadku jakiejś słabości, np. choroby, bagatelizuje ją, nie bada się. Więc jak ma problem z potencją, to tym bardziej woli milczeć. A partnerka boi się pytać – by nie urazić, nie zawstydzić.</p>
<p>– Krucha jest męska potęga, byle uśmiech, złe słowo, myśl czarna może ją obalić. Czy kobiety o tym wiedzą?</p>
<p>– Chyba nie do końca&#8230; Mężczyźni bardzo to ukrywają, zachowują się tak, żeby nie przyszło nam do głowy, że łatwo ich zranić, że nie zawsze są pewni siebie. Czasem sami tego o sobie nie wiedzą. Jeśli więc nagle pojawia się problem ze wzwodem, to pierwszą reakcją jest niemiłe zaskoczenie, lęk i dezorientacja. To z kolei rodzi pełne napięcia oczekiwanie i w następnej sytuacji seksualnego zbliżenia reakcja może się utrwalić – typowy mechanizm, kiedy lęk i napięcie wzmacnia powtarzanie objawu.</p>
<p>– Niemoc płciowa łatwo przekuwana jest w agresję. Sądzi się, że problemy z potencją mieli różni tyrani, że część ich agresji wobec świata to zemsta za kompromitację męskości. Miałaś takie doświadczenia z facetami? – nie myślę o agresji, ale o gwałtownym spadku możliwości. To jest reakcja łańcuchowa nieszczęść, jakby było się na szczycie wieży, co się wali&#8230; Mało jest oszczędzone kobietom, ale to jednak tak.</p>
<p>– Tak, mam w pamięci takie sytuacje – w latach młodości, w początkach związku – paradoksalnie może właśnie z powodu jego wielkiego zapału i chęci męskość zawiodła. Ku wielkiemu zaskoczeniu nas obojga! Miałam na szczęście dosyć wyrozumiałości, że to minie, ale też intuicji: trzeba odpuścić i spokojnie zacząć od nowa.</p>
<p>– Szczęśliwe ofiary chwilowej słabości, jeśli trafią na taką partnerkę. Nie miałem takiego szczęścia, będąc pewnie w wieku twego partnera. I było poczucie końca świata. Wszystko przez te nerwy&#8230;  A „to” – jak pytam teraz obie płcie – zaskakująco często się zdarza.</p>
<p>– Mężczyzna jest tak zbudowany, że od razu widać, jeśli coś idzie nie tak. W jego przypadku nie da się udawać. Kobieta może wiele ukryć. Tym bardziej ważne, by istniało przyzwolenie na chwile słabości. Przede wszystkim od innych mężczyzn. A ze strony kobiet też, w ramach pomocy doraźnej. </p>
<p>– Ale faceci rywalizują w seksie. Siła grozy impotencji tkwi także w tym, że stoi w sprzeczności z pierwotnym nakazem reprodukcji. Osobnik, co już nie może, odpada z gry.</p>
<p>– Ale właśnie próbujemy różnić się od zwierząt. Instynkty, popędy to część naszej natury, jest jeszcze świadomość i wola, możemy więc nie tylko reagować i podlegać, ale i wpływać, zmieniać, kształtować. To nasz ludzki potencjał.</p>
<p>– Mężczyźni, jak już mówią o seksie, to się przechwalają lub świntuszą. Niedawno kolega w moim wieku nagle zwierzył mi się, że coś ma z „tym” słabiutko. Byłem zdumiony i poruszony jego szczerością.</p>
<p>– O tak, fala przemian coraz śmielej ogarnia i kobiety, i mężczyzn, to dotyczy ról, potrzeb. Fascynujące, jak różnice płci przestają nas dzielić, a niosą możliwość dopełnienia! Tak jak kobiety potrzebują innych kobiet do potwierdzenia swojej siły, tak mężczyźni potrzebują przyzwolenia innych mężczyzn na słabość. Paradoks – jeśli masz dostęp do własnej siły i słabości, twoje możliwości wzrastają!</p>
<p>– Boimy się <a href="http://www.jakja.pl">pokazać miękki brzuch</a>. A kobiety nie zawsze to ułatwiają. </p>
<p><em>Źródło: partnerstwo.onet.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/11/wzwod-zawod/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sex na wyjazdach integracyjnych</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/11/sex-na-wyjazdach-integracyjnych/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/11/sex-na-wyjazdach-integracyjnych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 18:56:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Poznajmy się]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=155</guid>
		<description><![CDATA[Kochanie, wyjeżdżam na weekend z ludźmi z pracy. Będziemy się integrować. Wyłączę telefon. Szef kazał.
- Widzisz te kobiety? Spałem z nimi wszystkimi.
- Z tą po lewej też? – pyta strapiony rozmówca, który rozpoznaje na fotografii swoją żonę.
- No nie, ta jedyna okazała się wierna. Przyjechała ze swoim facetem i nie dała się wyrwać…
- W tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kochanie, wyjeżdżam na weekend z ludźmi z pracy. Będziemy się integrować. Wyłączę telefon. Szef kazał.</strong><br />
<a href="http://www.jakja.pl"><img alt="sex na wyjazdach integracyjnych" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/inte_d.jpg" title="sex na wyjazdach integracyjnych" width="200" height="300" style="float:left;margin:0 10px 0 0" /></a><br />
- Widzisz te kobiety? Spałem z nimi wszystkimi.<br />
- Z tą po lewej też? – pyta strapiony rozmówca, który rozpoznaje na fotografii swoją żonę.<br />
- No nie, ta jedyna okazała się wierna. Przyjechała ze swoim facetem i nie dała się wyrwać…</p>
<p>- W tym dowcipie jest zawarta gorzka prawda – zauważa Ewa, 29-letnia singielka. Z myślą o integracyjnym weekendzie kupiła baterię kosmetyków, wyzywającą sukienkę, dres i koronkową bieliznę. Wydała trzecią część pensji. Bartek (31 lat, zaręczony) zaopatrzył się w wódkę, colę i afrodyzjak z dozownikiem. &#8211; Aplikujesz pięć kropli do drinka i po pięciu minutach kobiety widzą w tobie Karolaka &#8211; mówi.</p>
<p>Oboje pracują w międzynarodowej korporacji spożywczej. Ona jest asystentką w dziale analiz, on radcą prawnym. Od miesiąca radzi kolegom, co zabrać na dwudniowy wyjazd integracyjny do Pisza w województwie warmińsko-mazurskim. – Weźcie prezerwatywy i haszysz. I butelkę na drogę – instruował podczas przerw na papierosa.</p>
<p>Od miesiąca nie ma w firmie ważniejszego tematu. Ciągle tylko integracja, quady, paintball, konie, basen, sauna, barek z alkoholem i marzenia o weekendowym romansie. Najczęstsze pytania: Czy alkohol będzie za darmo? Czy tylko piwo i wódka, czy może wina i trunki perfumowane też? Pokoje dwuosobowe czy koedukacyjne? Opowiesz potem o wszystkim swojemu mężowi lub żonie?</p>
<p>Atmosfera zabawy</p>
<p>Poza sezonem hotel &#8220;Roś&#8221; w Piszu żyje m.in. z weekendów integracyjnych dla firm. Najwięcej imprez przypada na maj, czerwiec, wrzesień i październik. Ośrodek zatrudnia firmę zewnętrzną z Olsztyna &#8211; przyjeżdża lokalny didżej, który jednocześnie pełni rolę wodzireja.</p>
<p>- Atmosfera jest nieformalna. Sprzyja nawiązywaniu kontaktów – przyznaje właściciel hotelu Ireneusz Szumowski. – Oddajemy do dyspozycji gości barek, salę taneczną, stoły bilardowe i kasyno – opowiada Szumowski.</p>
<p>Ale wcześniej, przed obiadem, przewidziane są zajęcia w podgrupach, na świeżym powietrzu. Jedni idą na quady, inni na paintball, zawsze znajdzie się też kilku amatorów jazdy konnej.</p>
<p>– Chodzi o wytworzenie atmosfery zabawy – wyjaśnia Paweł Deżakowski, właściciel firmy &#8220;Hurtownia Adrenaliny&#8221; organizującej wyjazdy integracyjne. W tym roku zaplanował ok. 70 wyjazdów. – Często trafiamy na grupy z pozoru niedostępne, na ludzi, którzy chcą pokazać, że widzieli już wszystko. Po krótkim czasie atmosfera jednak wyraźnie się rozluźnia, a naszym klientom puszczają hamulce – dodaje.</p>
<p>Deżakowski zwraca uwagę na atuty zajęć rekreacyjnych. – Aktywnie spędzony czas poprawia komunikację w grupie. Motywuje zespół do wspólnej efektywnej pracy i pomaga wyłonić lidera. Po prostu zbliża ludzi do siebie – wylicza.</p>
<p>Zostań moim kopciuszkiem</p>
<p>O północy Bartek jest śmielszy o jedenaście setek wódki i cztery szklanki whisky. Pije bez lodu. Z colą. O północy Ewa przestaje myśleć o chwilowym zapomnieniu. Zaczyna je planować.</p>
<p>Po parkiecie pląsają zmęczone alkoholem pary. Asystentki wiszą na szyjach swoich szefów. Młodszy specjalista od PR kładzie rękę na pośladkach pracownicy działu Human Resources. Stroboskopy i świecąca kula. Atmosfera zapomnienia i pijacki zjazd &#8211; dancing skopiowany ze &#8220;Sztosu&#8221;, gdzie Janusza Stokłosę zastępuje informatyk przy zestawie karaoke. Wykrzykuje kolejno: &#8220;Będę brał cię w aucie&#8221;, &#8220;Takie tango&#8221; i &#8220;Przeżyj to sam&#8221;.</p>
<p>Kwadrans później Bartek podchodzi chwiejnym krokiem do stolika Ewy. – Jest już po północy. Książę przyszedł po swojego kopciuszka – oznajmia zniżonym głosem, a Ewa udaje, że nie czuje odoru przetrawionego alkoholu.<br />
Lądują u niej w pokoju. Bartek proponuje szklaneczkę whisky. Dla niego to już piąta, dla niej dopiero druga. Bartek wyciąga buteleczkę z afrodyzjakiem i proponuje kilka kropel do drinka, na ośmielenie. Ewa nie odmawia. Kiedy kilka minut później jej współlokatorka próbuje dostać się do pokoju, szepcze do Bartka: – Cichutko…</p>
<p>To nic nie znaczyło</p>
<p>Ale następnego dnia nie chce o tym mówić. Koleżance tylko rzuci na odczepnego: – Nie mam faceta. Miałam ochotę. Miałam prawo. – To nic dla mnie nie znaczyło. Dużo alkoholu, wiesz jak jest &#8211; usprawiedliwia się przed kolegą Bartek i przyznaje, że nie powie o zdradzie narzeczonej. Do Ewy nie podejdzie przez kolejne cztery miesiące. Tylko kurtuazyjne &#8220;cześć&#8221; na korytarzu.</p>
<p>Źródło: partnerstwo.onet.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/11/sex-na-wyjazdach-integracyjnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
