Poznaj fajne dziewczyny z twjej okolicy. Umów się na randkę i spotkanie. Anonse towarzyskie i ogłoszenia matrymonialne.

Ilu facetów ogląda porno w sieci?

Luty 11th, 2010 Posted in Ciekawostki, Męski punkt widzenia | Brak komentarzy »

Pytanie tylko, ilu nie chce się przyznać…
45 proc. mężczyzn przyznaje się do odwiedzania w internecie stron z pornografią – wynika z badań przeprowadzonych przez portal www.winmonkey.co.uk.
Co trzeci mężczyzna ogląda w sieci filmy pornograficzne, a 87 proc. usuwa ze swoich komputerów historię przeglądanych stron.


Jednak więcej czasu mężczyźni poświęcają na gry i serwisy
społecznościowe
.
Nie wiadomo jednak, ilu mężczyzn ukrywa to, że odwiedza w sieci strony pornograficzne – twierdzą autorzy badań.

Dieta na piękną cerę

Luty 8th, 2010 Posted in Ciekawostki | Brak komentarzy »

Witam, chciałabym zapytać, jak powinnam komponować codzienną dietę, aby poprawić stan mojej skóry (cera trądzikowa). Interesuje mnie również lista produktów niewskazanych dla takiej cery. Z góry dziękuję. marti
Witam serdecznie,
Problemy z cerą wynikają często z nieprawidłowej diety. Aby cera była gładka i miała ładny koloryt, należy przede wszystkim wyeliminować produkty ostre (szczególnie przyprawy), czekoladę i inne słodycze. Dobrze jest zminimalizować spożycie produktów silnie przetworzonych (np. zupki i sosy w proszku) oraz wszelkich produktów z oczyszczonej mąki i cukru, np. biały chleb, biały ryż czy makaron i słodycze.

W menu nie może braknąć surowych warzyw, owoców oraz wszelakich ziaren (np. z pestki dyni, słonecznika, siemię lniane).

Istotnym elementem diety trądzikowej jest także odpowiednia podaż olejów roślinnych lub/i orzechów. Proszę nie zapominać o dodawaniu olejów dobrej jakości (nierafinowanych) do surówek i sałatek. Szczególnie polecany jest tu olej z siemienia lnianego, sezamu i z pestek dyni.

Kolejnym produktem, którego nie może zabraknąć, są ryby – w szczególności ryby morskie. Są one najlepszym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, które wykazują działanie przeciwzapalne.

Powodzenia

Ewa Ceborska

Kiedy w związku rodzi się nienawiść

Luty 8th, 2010 Posted in Męski punkt widzenia, Okiem kobiety | Brak komentarzy »

Kłótnie Alicji i Krzysztofa zaczęły się od kłopotów finansowych. To najczęstszy powód konfliktów polskich małżeństw. Frustracja rodzi agresję, a ta prowadzi do rękoczynów i innych form przemocy.

Krzysztof prowadzi niewielką firmę, Alicja jest kierownikiem w pewnej instytucji. Są parą od czasów szkolnych. To, że będą kiedyś małżeństwem, było oczywiste dla wszystkich. „Jaka piękna para” – mówiono. Pierwsze lata małżeństwa były idyllą. Dobrze było także wtedy, gdy na świat przyszedł Piotruś, który jeszcze bardziej spajał ich małżeństwo.

Zaczęli się dorabiać i w dwóch pokoikach z kuchnią było im za ciasno. Postanowili zbudować dom. – Miał być duży, na miarę naszych marzeń – opowiada Krzysztof. – Mieliśmy ambicje, ale nie mieliśmy pieniędzy. Musieliśmy wziąć kredyt. Drugiego, na dokończenie budowy, już nie dostaliśmy. I od tego chyba się wszystko zaczęło.

Nie byli oryginalni. Od tego – jak pokazują badania – zwykle się zaczyna. W deklaracjach Polaków czynnik ekonomiczny w spięciach domowych dominuje. Jak mówi Michał Wenzel, socjolog z CBOS: – Złe warunki materialne wiążą się z przemocą i konfliktami w domu, a kwestie finansowe są najczęstszym powodem kłótni. Frustracja rodzi agresję.

Z ojca na syna

- Na ogół sytuacja się powtarza w kolejnych pokoleniach. Ojciec bił mamę, to syn żonie też nie przepuści – zaznacza Izabella Kołecka, pedagog i rodzinny mediator, dyrektor łódzkiego Ośrodka Wsparcia dla Rodzin Fundacji „Opoka”. – Wzory zachowań wynosimy z domu. Jeśli byłeś świadkiem przemocy w rodzinnym domu, to pewnie i w twojej nowej rodzinie będzie do niej dochodziło – twierdzi.

Zaczyna się od problemów i spięć. Często powodują je: skłonność do alkoholu, brak pieniędzy, nie dające się pogodzić style życia. Na ogół najpierw pojawia się agresja słowna, potem od słów przechodzi się do czynów. Od policzków po regularne bicie, uzupełniane wyzwiskami.

Głównymi ofiarami domowej przemocy są dzieci. Bezpośrednio i pośrednio. Nawet, gdy nie czują jej na własnej skórze, to one płacą najwięcej – oceniają psycholodzy. Są po prostu najbardziej bezbronne.

- Staramy się uzmysłowić kobietom, które trafiają do ośrodka, że nie tylko one żyją w środowisku przemocy. Że narażają na to także swoje dzieci – mówi Izabella Kołecka. – Często dzieci nie doświadczają bezpośrednio przemocy fizycznej, ale są świadkami i uczestnikami starć dorosłych. Czasem nie wiadomo, co gorsze, bo gdy syn czy córka słyszy i widzi kłótnie i rękoczyny ukochanych rodziców, szybko tego nie zapomni. Poza tym skonfliktowani rodzice, czasem nieświadomie, grają dziećmi. A to też forma przemocy.

Źródło: zdrowie.oent.pl

Kiedy facet nie może

Luty 2nd, 2010 Posted in Męski punkt widzenia, Numerki, pozycje, liczby | Brak komentarzy »

Facet zawsze ma ochotę na seks – tak myślą kobiety, a utwierdzają je w tym sami mężczyźni. Dlaczego zatem piękne i zakochane dziewczyny coraz częściej muszą namawiać swoich oziębłych partnerów do łóżkowych igraszek?

„Jestem z moim chłopakiem od niedawna. On chce się kochać tylko raz, góra dwa razy w miesiącu. Ja mam dużo większe potrzeby. On o tym wie, ale nie reaguje na to. Czy istnieją młodzi mężczyźni, którzy nie potrzebują seksu? Czy to normalne? I czy w ogóle jest sens żyć z kimś takim, skoro nie zaspokaja moich potrzeb? Sama próbowałam doprowadzić do seksu. Kilka razy mi się to udało, ale potem miałam wrażenie, że zrobił to na siłę, szybko, bez czułości. Było mi przykro. W takich momentach ja sama też tracę ochotę. Ile razy mam się upokarzać?” – pisze na kobiecym forum sfrustrowana Sylwia. Podobne rozczarowania przeżywa Anna: „Wy, faceci, nie rozumiecie podstawowych potrzeb kobiety – bycia kochaną, podziwianą, czułości i namiętności. Mojemu mężowi do szczęścia potrzeba tylko dobrego obiadku i czystego domku. Jesteśmy już dwa lata po ślubie, ale mam wrażenie, że dłużej tego nie wytrzymam. Jestem nieszczęśliwa. Czuję się niekochana i nieatrakcyjna”.

W społeczeństwie funkcjonuje stereotyp, że mężczyzna ma znacznie większe potrzeby seksualne niż kobieta. Silny popęd seksualny mężczyzn i ich skłonność do kontaktów intymnych z wieloma partnerkami ewolucyjnie wiąże się z pragnieniem zachowania gatunku i spłodzenia jak największej liczby dzieci. Tymczasem kobieta musi być (z ewolucyjnego punktu widzenia) znacznie ostrożniejsza w tej sferze. Ryzykuje przecież poczęciem dziecka z nieodpowiednim partnerem, który nie zapewni jej i dziecku ochrony i utrzymania.

Jednak współczesna cywilizacja znacznie zmieniła męskie i kobiece role. Panie dzięki antykoncepcji nie boją się już nieplanowanej ciąży, często też zarabiają więcej od swoich partnerów i nie są już uzależnione od nich finansowo. A panowie nie czują się już tak potrzebni swoim partnerkom…

Kobiety są coraz bardziej świadome swojej seksualności i swoich potrzeb. Chcą osiągać w sferze intymnej satysfakcję. Chcą czuć się doceniane i kochane, o czym często otwarcie mówią swoim partnerom. Antykoncepcja dała kobietom wyzwolenie seksualne i coraz częściej to one mają większą ochotę na miłosne igraszki.

A co na to mężczyźni? Praca, obowiązki, stres, zmęczenie, przysłowiowy „ból głowy”… Panowie coraz częściej unikają seksu. Niektórzy nawet twierdzą, że jest przereklamowany i że w ogóle go nie potrzebują, bo jest tyle innych fascynujących rzeczy. Wyjaśnia to na forum 27-letni Krzysztof: „Podobam się kobietom, ale nie mam czasu i siły na seks – ciągle praca, kariera, zarabianie pieniędzy. Teraz to jest dla mnie najważniejsze. Nie jestem gejem. Po prostu nie mam czasu myśleć o seksie. Mężczyźni nie przepadają za seksem tak, jak o tym mówią”. A inny internauta dodaje: “Trenuję na siłowni, trenuję karate, dzięki internetowi mam dostęp do informacji o moich pasjach. Seks to dla mnie strata czasu. Dla niektórych seks mógłby nie istnieć. Jedni robią to ze wszystkim z wyjątkiem kaktusa, inni parę razy do roku i wystarczy”.

Źródło: zdrowie.onet.pl

Dlaczego mężczyźni płacą za seks?

Styczeń 21st, 2010 Posted in Męski punkt widzenia, Numerki, pozycje, liczby | Brak komentarzy »

Większość pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie, ponad połowa – żonę albo dziewczynę. Wszyscy korzystają z usług prostytutek. Badanie przeprowadzone na 700 mężczyznach w sześciu krajach ma wyjaśnić, dlaczego płacą za seks – i pomóc w bardziej skutecznej walce z prostytucją.

- Seks z prostytutką nic mi nie daje, pozostawia tylko niesmak – mówi Ben. Przeciętny trzydziestokilkulatek, klasa średnia, pracuje w reklamie. Zrobił sobie dłuższą przerwę na lunch, żeby opowiedzieć mi o swoich doświadczeniach z płatnym seksem. Jest nieśmiały i trochę nerwowy. Wcześniej powiedział mi, że ma nadzieję, że rozmowa na ten temat pomoże mu zrozumieć, dlaczego to robi.

Ja też chciałam poznać jego motywację. Ben był jednym z 700 mężczyzn, biorących udział w międzynarodowym projekcie badawczym, który miał rzucić światło na to, dlaczego mężczyźni płacą za seks. Projekt obejmował sześć krajów. Większość ze 103 rozmówców, z którymi rozmawialiśmy w Londynie, była zaskakująco chętna do podzielenia się swoimi wrażeniami.

Trudno znaleźć jakikolwiek schemat, który łączy klientów prostytutek. Mają od 18 do 70 lat. Są wśród nich biali, czarni, Azjaci i mieszkańcy Europy Wschodniej. Większość z nich pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie. Sprawiają dobre wrażenie, są uprzejmi i komunikatywni. Ponad połowa ma żonę lub dziewczynę.

Opublikowane w 2005 roku wyniki badania wykazały, że w ciągu dziesięciu lat liczba mężczyzn korzystających z płatnego seksu podwoiła się. Autorzy raportu tłumaczyli ten fakt „rosnącym przyzwoleniem na płatne kontakty seksualne”. Mimo to wielu uczestników naszego badania twierdziło, że płacenie za seks wywołuje u nich poczucie winy i wstydu. „W środku nie odczuwam żadnej satysfakcji” – tak jeden z badanych określił swoje uczucia po odbyciu płatnego stosunku. Ktoś inny powiedział, że „czuł się rozczarowany”, „osamotniony” i miał „poczucie winy w stosunku do żony”. W rzeczywistości wielu uczestników badania funkcjonuje w ciągłej sprzeczności: charakteryzują swoje odczucia jako „brak spełnienia, pustkę i potworność”, lecz wciąż korzystają z usług prostytutek.

Rozmawiałam z 12 mężczyznami i było to bardzo ciekawe doświadczenie. Jeden z nich opowiedział mi o okrucieństwie, jakiego doznawał w dzieciństwie; uparcie jednak odmawiał powiązania tego z nieumiejętnością stworzenia trwałego związku z kobietami. Alex przyznał, że seks z prostytutkami wywołuje u niego uczucie pustki, ale jednocześnie nie miał pojęcia, jak poznać kogoś „zwykłymi sposobami”. Gdy zapytałam, co czuje w stosunku do kobiet, którym płaci za seks, powiedział, że z jednej strony chciałby, żeby go poznały i polubiły, lecz z drugiej nie ma złudzeń, że takie spotkania mogłyby przerodzić się w jakąkolwiek trwalszą relację. – Dla mnie idealna prostytutka powinna udawać, że jest moją dziewczyną i nie traktować tego czysto zawodowo. Z zewnątrz powinno to wyglądać, jakbyśmy byli zakochani.

Współczułam Alexowi. Nikt nigdy nie nauczył go, jak stworzyć więź z drugim człowiekiem, więc w kontaktach z prostytutkami poszukiwał czegoś, czego płatny seks nigdy mu nie da.

Kolejny mężczyzna wzbudził mój niepokój. Darren był młody, przystojny i bystry. Zapytałam, jak często – według niego – kobiety, którym płaci, odczuwają przyjemność z seksu. Odpowiedział: – Nie płacę za to, żeby było jej dobrze. Płacę za to, żeby to mi było przyjemnie. Gdyby to dla niej było przyjemne, czułbym się oszukany.

Zapytany, czy uważa, że prostytutki różnią się od innych kobiet, odparł: – Fakt, że są gotowe zrobić coś, na co inne się nie zdecydują się nawet w desperacji, oznacza, że robią to bez uczucia obrzydzenia. Wydawał się być pełen ogromnej niechęci do kobiet.

Źródło: partnerstwo.onet.pl

Zwiąż mnie

Styczeń 18th, 2010 Posted in Ciekawostki, Męski punkt widzenia, Okiem kobiety | Brak komentarzy »

„Mam przewiązane opaską oczy. Bosa, ubrana tylko w cienką, jedwabną halkę idę długim korytarzem. Prowadzi mnie za rękę mój partner. Kiedy odsłania mi oczy, widzę salon, taki pałacowy – jak w bajkach – w którym główne miejsce zajmuje ogromne łóżko z baldachimem. Jest ciemno, ale dostrzegam zarysy postaci, które do mnie podchodzą. Kilka kobiet i mężczyźni…”

“Zaczynają mnie rozbierać, nagą zanoszą na łóżko. Potem czuję pocałunki na całym ciele, pieszczoty, dotyk. Wiem, że mój partner stoi obok i obserwuje całą sytuację. Oddaję się temu obrazkowi całkowicie”, opisuje „Virtuella”. Zadałam pytanie o fantazje erotyczne na czacie i nie minęła nawet minuta, jak w moim internetowym pokoju pojawiły się odpowiedzi. Prawda jest taka, że nikt nie chce na żywo i w cztery oczy opowiadać o swoich fantazjach. Nawet przyjaciele płci różnej wykręcili się brakiem czasu albo zdawkowo odpowiedzieli, że owszem, sytuacja nie jest im obca, ale akurat nic nie przychodzi im do głowy. A ja twierdzę, że przychodzi, i to dużo, ale tu potrzebne jest anonimowe źródło informacji. Oprócz setki propozycji matrymonialnych (bez skromności!) na ekranie mojego komputera wyświetliły się niezwykłe historie.

Bo fantazja jest od tego

„Od dawna wyobrażam sobie seks z facetem, którego nie znam. Jest silny i szorstki. Nie okazuje żadnych uczuć, po prostu wchodzi do sypialni, związuje mnie i bierze jak wiejską dziewkę. Nie mówiłam o tym narzeczonemu, boję się, że uzna mnie za wariatkę”, opisuje „Kittycat”. O czym mówią fantazje? O ukrywanych lękach, problemach z nieśmiałością, może o perwersji? „Zdolność wędrowania wyobraźni dokąd chcemy jest oznaką wolności indywidualnej. To twórcza siła, która pomaga przekraczać rzeczywistość. Oferując od czasu do czasu ucieczkę od partnera, staje się silnym antidotum na zmniejszenie libido w związku. Krótko mówiąc, miłość i czułość wzbogacają swój smak, gdy się je doprawi wyobraźnią”, pisze Esther Perel, znana nowojorska psychoterapeutka, w książce „Inteligencja erotyczna”. Oznacza to, że podejście terapeutów do fantazji seksualnych zmieniło się w ciągu ostatnich lat. Nikt już się nie zastanawia, czy myśl o gwałcie jest potrzebą dominacji lub bycia zdominowanym w związku.

Fantazje erotyczne idą swoim własnym torem i nie poddają się żadnym z góry przyjętym teoriom. Bo czy niezależny, dojrzały emocjonalnie i silny facet, który śni o kobiecie z pejczem, jak ta zagania go dosypialni, naprawdę chce się zmienić w uległego kochanka? – To nie są realne marzenia takie jak kupno samochodu czy domu. Większości z nich wcale nie chcemy zrealizować w rzeczywistości. Obrazy erotyczne mają swoje stałe miejsce w świadomości i działają jak wentyl bezpieczeństwa dla emocji, które się w nas kumulują – komentuje dr Beata Anna Ciesielska, seksuolog. Zazdrość, gniew, egoizm, agresja, władza – to właśnie pożywka dla fantazji. Nasz umysł wcale nie jest taki grzeczny, bo gdyby tak było, wszyscy wyobrażalibyśmy sobie naszych partnerów i partnerki na obsypanych kwieciem łąkach. A tu o! Cytuję z czatu: brudna komórka, toaleta publiczna, ciemna brama i wreszcie piwnica, po której biegają nasi mali przyjaciele. Takie obrazki wyzwalają z ram, w które wkłada nas wychowanie, kultura, nakazy, zakazy i wreszcie nasz własny rozum.

Ukryta strefa erotyki

Styczeń 8th, 2010 Posted in Ciekawostki | Brak komentarzy »

Gdyby dało się prześwietlić sferę erotyki, gdzie tyle rzeczy jest w ukryciu i mroku, ujrzelibyśmy jasno wszystkie nasze problemy psychiczne, urazy, lęki… Jedyną drogą do spełnienia w seksie, ale też w życiu, jest uzdrowienie własnych dawnych dziecięcych traum – przekonuje terapeutka Olga Haller

– Właściwie dopiero niedawno uświadomiłem sobie, jak bezbronne są dzieci wobec dorosłych.

– Dzieciństwo to przede wszystkim bezbronność, a więc zależność od dorosłych. Od nich uczymy się, jak traktować siebie, swoje ciało, płeć. Uczymy się bliskości i intymności w związkach od urodzenia! Dom rodzinny powinien być azylem, w którym dziecko dowiaduje się, jak chronić siebie i jak odważać się na samodzielność. Gdy w świecie spotyka je krzywda, przychodzi do rodziców po pomoc, a ich wsparcie pomaga mu uleczyć zranienie. To idealny obraz. Niestety zbyt często dziecko zostaje samo ze swoim przeżyciem. I coraz więcej wiemy o tym, że dzieci najczęściej są krzywdzone wewnątrz rodziny (uwiedzenie emocjonalne lub fizyczne przez matkę lub ojca; seksualne molestowanie – przez rodziców, dziadków, wujków, starsze rodzeństwo) lub w jej najbliższym otoczeniu. Narażone są szczególnie te dzieci, których rodzice nie potrafią uleczyć własnych zranień emocjonalnych. Bezradność i delikatność dziecka boleśnie im o nich przypominają. Jego zależność daje zaś toksyczne poczucie władzy – bezradni rodzice, sami zagubieni w rolach dorosłego życia, używają dziecka, by zagłuszyć swój ból.

– Co za nędzna pociecha, że ci, którzy krzywdzą dzieci, na pewno zostali jakoś pokaleczeni w dzieciństwie.

– Dlatego tak ważne jest świadome uleczenie dawnych dziecięcych zranień. Dzieciństwo to czas rozwiązywania naprawdę trudnych dylematów w drodze do dorosłej niezależności. Miłość rodziców jest niezbędna – dzieci potrzebują ich kochać i być przez nich kochane. By na tę miłość zasłużyć, wielu z nas wyrzeka się siebie, zaprzecza własnym uczuciom i potrzebom; a żeby móc rodziców kochać, idealizujemy ich obraz, przypisując winę sobie. Ten proces zakłóca rozwój, pogłębia zależność, a dziecko, choć coraz starsze, nie umie się obronić lub prosić o pomoc w sytuacji zagrożenia lub nadużycia.

– W naszej kulturze, gdy ofiarą jest może już nie dziecko, lecz dorastająca dziewczyna, uważa się, że sama się o to prosiła.

Źródło: partnerstwo.onet.pl

Stan zakochania

Grudzień 31st, 2009 Posted in Ciekawostki, Okiem kobiety | Brak komentarzy »

Stan zakochania wskazuje drogę do prawdziwej miłości: jesteśmy oddani, czuli, radośni, wspierający, troskliwi, mówimy składnie, z głębi serca. To przebłysk światła. Drogowskaz. Ale prawdziwa miłość wydaje nam się groźna i niebezpieczna, ponieważ taka miłość nie oczekuje niczego w zamian. Niejako wystarcza sama sobie. Czujemy się pełni i szczęśliwi, ponieważ kochamy.

To, jaki jest nasz partner, nie ma tu nic do rzeczy: jest, jaki jest, doskonały w swojej niedoskonałości. Możemy doświadczać miłości bez bólu, radośnie. Prawdziwa miłość nie ma negatywnego aspektu

Wszyscy to znamy: żyjemy sobie spokojnie, aż tu nagle zakochujemy się. Dni mijają jak w transie. Bezsenne noce są tak słodkie i tak pełne udręki. Na przemian ekstaza i zamyślenie. Zapominamy o codziennych obowiązkach. Gubimy klucze i parasole. Wysiadamy nie na tym przystanku, co trzeba. Godzinami słuchamy muzyki, którą on lubi. Rozpamiętujemy, co powiedziała. Jej uśmiech, jego podniesione brwi, dotknął, przytulił, pocałowała. Jego najmniejszy gest zatrzymuje serce w piersiach. Jej spojrzenie przyprawia o zawrót głowy. Jesteśmy szaleni, wygadujemy głupstwa, spacerujemy do świtu, zwierzamy się sobie z najgłębszych sekretów. Przytulamy się. Całujemy. Te dreszcze. To upojenie.

Zakochani mówią: „Cały świat stanął na głowie”. „Gdy do niego dzwonię, dygoczę jak w febrze”. „Myśl o niej stała się obsesją”. Rozkosz i zachwyt, cierpienie i udręka w jednym. Jakby owładnęła nami irracjonalna, niezależna od woli siła; potęga, której nie sposób ani pohamować, ani okiełznać.

Marzymy o takiej miłości. To o niej powstają wiersze, piosenki i filmy. W stanie euforycznego zakochania śnimy o sukni z welonem i szczęściu po grób. Niektórzy z nas gotowi są nawet się zabić, gdy ona lub on odejdzie i pozbawi nadziei na miłosne zbawienie. Filmy o romantycznej miłości kończą się happy endem: pokochali się i wzięli ślub. Aż prosi się zapytać: i co dalej? Co wydarzy się po napisach?

Gdy opada fala zakochania (co następuje nieuchronnie), stajemy przed wyborem – albo szukamy następnej fali, albo zatrzymujemy się z pytaniem: czego nauczyłam się od tej irracjonalnej siły, która mną zawładnęła? O co tu chodzi?

Co to znaczy kochać?

Gdy opada fala zakochania, konfrontujemy się z tym, co w nas i w partnerze trudne, ciemne i nie do wytrzymania; czego nie chcemy, na co się nie zgadzamy, czego sobie nie życzymy. To nie tak miało być. Ona wydawała się inna. On udawał. Coraz częściej jesteśmy rozczarowani. Coraz więcej rozczarowań prowadzi do frustracji. Dlaczego on nie jest taki, jakbym chciała? Dlaczego ona mnie nie rozumie?

Źródło: partnerstwo.onet.pl

Zmysłowa biel

Grudzień 27th, 2009 Posted in Okiem kobiety | Brak komentarzy »

Chcesz wykorzystać jak najlepiej każdą chwilę? Postaw na lekkość i zmysłowość – one nigdy nie wyjdą z mody. Nic tak skutecznie nie wprowadza nas w dobry nastrój jak efemeryczne zapachy pozyskiwane z białych kwiatów.

Zapachy kwiatów są kuszące i radosne. Nie mają pełnić żadnych praktycznych funkcji, lecz przed wszystkim cieszyć i zachwycać. Komponować się z beztroskim, lekko leniwym nastrojem lub w razie potrzeby poprawiać samopoczucie.

Jeśli chodzi o świat zapachów to biel jest zawsze na topie. Nic więc dziwnego, że do najbardziej pożądanych w tym sezonie należą wszelkiego rodzaju zapachy powstałe na bazie białych kwiatów: kwiatu lotosu, jaśminu, orchidei i frezji.

Źródło: uroda.onet.pl

Szukam faceta na wesele, stałe, noc

Grudzień 23rd, 2009 Posted in Poznajmy się | Brak komentarzy »

Spojrzenie bliskiej osoby dla większości osób jest znacznie więcej warte niż cokolwiek innego. Mnóstwo osób uważa, że miłość i przyjaźń to wartości, których nie można przebić nawet największą kwotą czy najwspanialszym skarbem.

Przyjaźń, zaufanie, szczerość, czy czuły dotyk to coś, czego pragnie każdy człowiek. Nie każdy jednak ma czas na to, by poznawać nowe osoby i spośród nich wybrać kogoś, z kim stworzy się związek, w którym miłość będzie odgrywać największą rolę. Mnóstwo osób zajętych jest pracą czy nauką, a także wieloma innymi zajęciami, które znacznie skracają czas, w którym można by było kogoś poznać. Osoby, które spędzają mnóstwo czasu przed komputerem, sięgają po nowoczesny sposób na poznawanie nowych znajomych czy szukanie osoby, która może stać się osobą bliską sercu. W Internecie można znaleźć nie jeden serwis randkowy, w którym swoje profile zamieszczają samotne osoby, które także nie mają zbyt wiele czasu na poznawanie nowych ludzi w realnym świecie. Przeglądając takie profile można znaleźć wiele interesujących osób, z którymi można nawiązać znajomość wirtualną, która przerodzić może się w przyjaźń lub nawet coś więcej, ale co trzeba potwierdzić w realnym świecie spotykając się. Mnóstwo osób uważa, że wystarczy nawet jedna iskierka zapalona za pomocą internetowych znajomości, która może przerodzić się w ogromny ogień rozniecony podczas spotkania twarzą w twarz. Czy warto korzystać z takich serwisów internetowych? Z pewnością wiele osób powie, że to dziecinada i nic poważnego. Jednak tysiące osób stwierdzą, że serwisy z randkami internetowymi to doskonały sposób na to, by przestać być samotnym. Dalej szukam faceta na wesele, a może i stałe