<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogłoszenia towarzyskie, Anonse matrymonialne, portal towarzyski &#187; Okiem kobiety</title>
	<atom:link href="http://towarzyski.pl/category/okiem-kobiety/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://towarzyski.pl</link>
	<description>Poznaj fajne dziewczyny z twjej okolicy. Umów się na randkę i spotkanie. Anonse towarzyskie i ogłoszenia matrymonialne.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 May 2010 12:36:27 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Panie proszą panów o sponsoring</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/05/panie-prosza-panow-o-sponsoring/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/05/panie-prosza-panow-o-sponsoring/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 May 2010 12:36:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Sensacje]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=258</guid>
		<description><![CDATA[Umilanie czasu bogatym panom w zamian za pieniądze to coraz popularniejsza forma &#8220;rozrywki&#8221; praktykowana szczególnie przez młode kobiety. Czy to tylko miłość do pieniędzy? Odpowiedź jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.

- Jak długo trwała moja znajomość z Maćkiem? Około 8 lat. Przez ten czas właściwie nie pracowałam, a i tak żyłam ponad stan – to Agnieszka, 30- [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Umilanie czasu bogatym panom w zamian za pieniądze to coraz popularniejsza forma &#8220;rozrywki&#8221; praktykowana szczególnie przez młode kobiety. Czy to tylko miłość do pieniędzy? Odpowiedź jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.</strong><br />
<img alt="" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20034/studentki_0.jpeg" title="Sponsoring studentki" class="alignnone" width="546" height="600" /><br />
- Jak długo trwała moja znajomość z Maćkiem? Około 8 lat. Przez ten czas właściwie nie pracowałam, a i tak żyłam ponad stan – to Agnieszka, 30- latka z Warszawy. Maćka poznała w jednym ze stołecznych klubów. Elegancko ubrany, nienaganne maniery. Zaprosił ją na kawę.<br />
- Poczułam się wyróżniona, że zwrócił na mnie uwagę. Był 10 lat starszy. Imponował mi; taki dojrzały i odpowiedzialny, a przy tym absolutnie czarujący. Wpadłam po uszy. Niestety, miał żonę i dziecko.<br />
Prosił Agnieszkę o cierpliwość. Mówił, że jego małżeństwo to fikcja, że stracił kontakt z żoną. Rozwód miał być tylko kwestią czasu. Po roku Agnieszka znalazła w portfelu Maćka liścik miłosny do żony z okazji rocznicy ślubu. Wtedy zrozumiała, że do rozwodu nigdy nie dojdzie. Kiedy chciała to skończyć, on wyszedł trzaskając drzwiami. Następnego dnia dostała pierwszą wpłatę na konto. Okrągła sumka. Kompletne zaskoczenie i telefon od Maćka : „Kup sobie cos ładnego”. Potem były kolejne wpłaty i coraz droższe prezenty. Markowe ciuchy, weekend w spa, wakacje w Grecji.<br />
- Opłacił mi kurs prawa jazdy i naukę tańca. Płacił też za szkołę. Przez te 8 lat nigdy się nie zastanawiałam jaki jest charakter naszej znajomości. Teraz już wiem, że to był sponsoring. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/05/panie-prosza-panow-o-sponsoring/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Seksoholicy</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Apr 2010 11:05:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[sexy]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=250</guid>
		<description><![CDATA[Seksoholik kojarzył mi się z kimś obleśnym, w szarym płaszczu, kto przed liceum genitalia wystawia. Ale żeby mój mąż?

Ktoś mi powiedział, że pewnie fajnie być żoną seksoholika, bo on cały czas chce uprawiać seks. Właściwie to myślał tak niemal każdy, z kim rozmawiałam.
Monika, czyli kobieta zdesperowana
Musiał mieć odskocznię, myślałam
To była smętna niedziela. On gdzieś pojechał, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Seksoholik kojarzył mi się z kimś obleśnym, w szarym płaszczu, kto przed liceum genitalia wystawia. Ale żeby mój mąż?</strong><br />
<img alt="" src="http://bi.gazeta.pl/im/1/6892/z6892711X.jpg" title="sexoholicy" class="alignnone" width="540" height="410" /></p>
<p>Ktoś mi powiedział, że pewnie <a href="http://www.jakja.pl">fajnie być żoną</a> seksoholika, bo on cały czas chce uprawiać seks. Właściwie to myślał tak niemal każdy, z kim rozmawiałam.</p>
<p>Monika, czyli kobieta zdesperowana</p>
<p>Musiał mieć odskocznię, myślałam</p>
<p>To była smętna niedziela. On gdzieś pojechał, jak zwykle, ale wrócił. Chciałam wziąć z wieszaka moją kurtkę. Trąciłam ręką jego ubranie, stuknęło coś o ścianę. Nie wiem, co mi się stało, nigdy nie grzebałam w jego rzeczach. Sięgnęłam do kieszeni, patrzę, a tam telefon mi nieznany. Zamknęłam się w łazience. A w tej komórce setki SMS-ów o treści erotycznej, miłosnej do niego. Na przykład: &#8216;Kotku, było mi cudownie z tobą ostatniej nocy. Zrobimy to jeszcze raz przez telefon&#8217;. Zawołałam go do auta. W domu zostały dzieci. On &#8211; biały jak ściana. Wykręca się, że to nie jego, że kumpla telefon. Potem mięknie. Że to takie SMS-y tylko, że czuł się samotny, jak byłam z córką w szpitalu. Że się nie spotykał, tylko pisał. Uwierzyłam. Pomyślałam, że wiadomo, jestem gruba, brzydka, darciuch (bo często krzyczałam na niego), więc musiał mieć odskocznię. </p>
<p><em>Źródło: gazeta.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/04/seksoholicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wykwintna kolacja we dwoje</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/04/wykwintna-kolacja-we-dwoje/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/04/wykwintna-kolacja-we-dwoje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 11:08:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[sekrety kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=242</guid>
		<description><![CDATA[Czy słyszałaś kiedyś powiedzenie „We dwoje smakuje lepiej”? Zostało ono wymyślone nie bez powodu – przecież jedzenie w samotności nie jest żadną przyjemnością. Za to posiłek zjedzony w towarzystwie ukochanego jest nie tylko ucztą dla podniebienia, ale i prezentem dla zmysłów.

Gotowanie dla samej siebie nie jest przyjemne, a i smak posiłków daleko odbiega od doskonałości. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy słyszałaś kiedyś powiedzenie „We dwoje smakuje lepiej”? Zostało ono wymyślone nie bez powodu – przecież jedzenie w samotności nie jest żadną przyjemnością. Za to posiłek zjedzony w towarzystwie ukochanego jest nie tylko ucztą dla podniebienia, ale i prezentem dla zmysłów.</strong><br />
<a href="http://www.jakja.pl"><img alt="" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24288/330lft007.jpeg" title="kolacja we dwoje" class="alignnone" width="330" height="244" /></a><br />
Gotowanie dla samej siebie nie jest przyjemne, a i smak posiłków daleko odbiega od doskonałości. Prawdą jest, że gotując dla jednej osoby nie wkładamy w to serca. Robimy wszystko automatycznie, nierzadko w jednym wielkim garnku, aby wystarczyło na kilka dni. Jeżeli posiłek ma zjeść z nami druga osoba, jest zupełnie inaczej – wtedy nawet marchewka jest równo pokrojona i smakuje wybornie.</p>
<p>Wspólny posiłek nie musi być obrzydliwie drogim daniem. Jeżeli zjesz go w towarzystwie ukochanego, to nawet zwykła grochówka nabierze niepowtarzalnego smaku. Jednak jest kilka dni w roku, kiedy można pokusić się o wyczarowanie czegoś wykwintnego. Są nimi chociażby urodziny, Walentynki i wszelkie rocznice.</p>
<p>Przez żołądek do serca</p>
<p>Najbardziej romantycznym posiłkiem jest kolacja. Śniadanie czy obiad nie zapewnią tej magicznej oprawy. Kiedy zapadnie zmierzch, atmosfera robi się coraz bardziej gorąca, a w perspektywie jest długa noc… Zanim jednak zdecydujesz się na konkretną potrawę, nie zapominaj o przystawkach.</p>
<p>Zapamiętaj, że najsilniejszymi afrodyzjakami są m.in. owoce morza, szampan, żeń-szeń, seler, kakao i czekolada. Z kolei przyrządzając danie główne nie zapomnij dodać do niego chociażby lubczyku, kolendry, bazylii, cynamonu, chilli czy też kopru włoskiego. Te zioła i przyprawy także obudzą w was dzikie żądze.</p>
<p><em>Źródło: wp.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/04/wykwintna-kolacja-we-dwoje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ślub, seks i kasety wideo</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/03/slub-seks-i-kasety-wideo/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/03/slub-seks-i-kasety-wideo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 00:56:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=237</guid>
		<description><![CDATA[Akcja filmu rozgrywa się zazwyczaj w pokoju hotelowym, aktorami są nowożeńcy. Są kwiaty, świece, nastrojowa muzyka i&#8230; kamerzysta, który filmuje, a jeśli trzeba – nawet reżyseruje zbliżenie. Dlaczego partnerzy uwieczniają swój seks na taśmie – zastanawia się psycholog Magdalena Kobyłecka.

Magda Brzezińska: – Pojawiła się nowa oferta dla nowożeńców: filmowanie nocy poślubnej. I choć na forach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Akcja filmu rozgrywa się zazwyczaj w pokoju hotelowym, aktorami są nowożeńcy. Są kwiaty, świece, nastrojowa muzyka i&#8230; kamerzysta, który filmuje, a jeśli trzeba – nawet reżyseruje zbliżenie. Dlaczego partnerzy uwieczniają swój seks na taśmie – zastanawia się psycholog Magdalena Kobyłecka.</strong><br />
<img alt="" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/zycie_intymne/nocposlubna_d.jpg" title="Ślub, seks i kasety wideo" class="alignnone" width="250" height="375" /><br />
Magda Brzezińska: – Pojawiła się nowa oferta dla nowożeńców: filmowanie nocy poślubnej. I choć na forach internetowych większość komentarzy na ten temat jest bardzo negatywna, to jednak kamerzyści przyznają, że mają coraz więcej zleceń na nagranie, a nawet&#8230; wyreżyserowanie nocy poślubnej! Dziwi Panią ta nowa moda?<br />
Magdalena Kobyłecka: – W Polsce filmowanie nocy poślubnych jest nowym zjawiskiem, ale w krajach skandynawskich i USA jest dość popularne. Noc poślubna od zawsze wiązała się z różnymi rytuałami. Część z nich miała na celu zapewnienie nowożeńcom płodności w związku. Gwarantem tego miało być na przykład picie miodu przed położeniem się do łóżka lub picie mleka z jednej szklanki, jak to robi się w Indiach. Ponadto tradycje dotyczące nocy poślubnych miały na celu sprawdzenie, czy małżeństwo zostało skonsumowane i potwierdzały jego ważność.</p>
<p>I tę ważność małżeństwa potwierdzała obecność obserwatora w alkowie lub jej pobliżu?<br />
– Tak, w rytuały nocy poślubnej bardzo często włączane były osoby trzecie, co uwiarygadniało konsumpcję związku, ale także odzierało parę z prywatności i intymności. W dawnej Irlandii wszyscy goście pana młodego mieli prawo przyjść do panny młodej, gdy ta leżała już w łóżku, aby dać jej &#8220;całusa na dobranoc&#8221;, co było potem przedmiotem żartów pod adresem pana młodego. W dawnych czasach w niektórych kulturach noc poślubna często decydowała o ważności małżeństwa – rano publicznie pokazywano zakrwawione prześcieradło, co udowadniało czystość panny młodej, a także konsumpcję małżeństwa. W przypadku rodzin królewskich, pierwsza wspólna noc małżonków odbywała się przy świadkach, niekiedy w obecności całego dworu. Zwyczajem najbardziej ekstremalnym, a także niszczącym wyłączność seksualną partnerów, było tak zwane prawo pierwszej nocy: władca rządzący danymi ziemiami miał prawo do kontaktu seksualnego z panną młodą tuż po uroczystości zaślubin, przed jej mężem. </p>
<p>onet.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/03/slub-seks-i-kasety-wideo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak być szczupłą bez wysiłku?</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/03/jak-byc-szczupla-bez-wysilku/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/03/jak-byc-szczupla-bez-wysilku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 12:51:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[biust]]></category>
		<category><![CDATA[topless]]></category>
		<category><![CDATA[uroda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=226</guid>
		<description><![CDATA[Większość szczupłych osób – czy to cieszących się zgrabną sylwetką od urodzenia, czy tych, którym udało się utrzymać dobrą wagę po zrzuceniu zbędnych kilogramów – stosuje na co dzień prostą strategię, pozwalającą im na zachowanie pięknej figury niemal bez wysiłku. Oto co robią.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Większość szczupłych osób – czy to cieszących się zgrabną sylwetką od urodzenia, czy tych, którym udało się utrzymać dobrą wagę po zrzuceniu zbędnych kilogramów – stosuje na co dzień prostą strategię, pozwalającą im na zachowanie pięknej figury niemal bez wysiłku. Oto co robią.</strong><br />
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 550px"><a href="http://www.jakja.pl"><img alt="szczupła" src="http://i.fitness.wp.pl/gfx/wpfitnes/pl/defaultgalerie/36/309/1/1031536719.jpg" title="szczupła" width="540" height="360" /></a><p class="wp-caption-text">szczupła</p></div></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/03/jak-byc-szczupla-bez-wysilku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skok w bok – zbrodnia nie do wybaczenia?</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/02/skok-w-bok-%e2%80%93-zbrodnia-nie-do-wybaczenia/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/02/skok-w-bok-%e2%80%93-zbrodnia-nie-do-wybaczenia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 20:28:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Poznajmy się]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=224</guid>
		<description><![CDATA[Każdy miesiąc przynosi nowy seksskandal. Ledwo zdążyliśmy się znudzić niekończącą się listą kobiet twierdzących, że miały romans z Tigerem Woodsem, kiedy wybuchła afera Iris Robinson [żona premiera Irlandii Północnej – przyp. Onet]
A jeszcze zanim historia sześćdziesięciolatki i jej dziewiętnastoletniego kochanka znikła z pierwszych stron gazet, głośno zrobiło się o piłkarzu drużyny Chelsea Johnie Terrym, który [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Każdy miesiąc przynosi nowy seksskandal. Ledwo zdążyliśmy się znudzić niekończącą się listą kobiet twierdzących, że miały romans z Tigerem Woodsem, kiedy wybuchła afera Iris Robinson [żona premiera Irlandii Północnej – przyp. Onet]</strong><br />
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 210px"><img alt="skok w bok" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/skokwbok_d.jpg" title="skok w bok" width="200" height="200" /><p class="wp-caption-text">skok w bok</p></div><br />
A jeszcze zanim historia sześćdziesięciolatki i jej dziewiętnastoletniego kochanka znikła z pierwszych stron gazet, głośno zrobiło się o piłkarzu drużyny Chelsea Johnie Terrym, który jednak zdołał uzyskać sądowy zakaz publikacji szczegółów dotyczących jego romansu. Ale publiczne media to nie wszystko: cała blogosfera pełna jest informacji o Terrym, Vanessie Perroncel i ich pozamałżeńskiej relacji. I pewnie tak pozostanie – do czasu, kiedy pod ostrzał dostanie się następna znana osoba.</p>
<p>Oczywiście we wszystkich tych historiach jest mnóstwo rzeczy, które mogą oburzać. Woods, Robinson i Terry to osoby żyjące w małżeństwach, mające dzieci. Ich romanse i zdrady niewątpliwie przysporzyły wielu cierpień ich rodzinom, a sposób w jaki zostały upublicznione tylko te cierpienia pogłębił. Wszyscy troje przez długi czas byli postrzegani jako obrońcy wartości rodzinnych. Woods jeszcze kilka dni przed ujawnieniem licznych romansów mówił dziennikarzom, że rodzina jest dla niego najważniejsza. Pani Robinson, żona premiera rządu Irlandii Północnej, znana była jako nawrócona chrześcijanka, oddana obrończyni „wartości rodzinnych”. John Terry zaledwie pół roku temu wygrał plebiscyt na „ojca roku”. Co gorsza, wszyscy troje poza zmianą wizerunku stracili także na płaszczyźnie zawodowej: Woods stracił sponsorów płacących mu miliony dolarów i zdecydował o zawieszeniu kariery; Iris Robinson musiała zrezygnować z mandatu poselskiego i wycofała się z życia politycznego. Terry utracił stanowisko kapitana reprezentacji Anglii, a jego sponsorzy niewątpliwie śledzą całą aferę z mieszanymi uczuciami.</p>
<p>Jednak niezależnie od samej historii Terry’ego i pozostałych rodzi się pytanie: dlaczego akurat kwestie życia seksualnego i relacji rodzinnych budzą w nas tyle emocji i negatywnych reakcji? Dlaczego tyle innych nagannych zachowań nie ma aż tak poważnych konsekwencji?</p>
<p>Lubujemy się w podglądaniu prywatnego życia osób publicznych, jakby nikomu poza nimi nie zdarzało się podejmować głupich decyzji i popełniać błędów pod wpływem pokusy. Mówimy, że osoby publiczne powinny reprezentować wyższe standardy, ale w głębi serca świetnie zdajemy sobie sprawę, że są takimi samymi słabymi ludźmi jak my. W czasie kolejnego meczu wielu kibiców będzie zapewne buczeć, kiedy Terry przejmie piłkę – ale będzie to tylko tchórzliwa odwaga tłumu. Ciekawe, ilu z tych buczących bez wahania zdecydowałoby się na skok w bok, gdyby mieli pewność, że ujdzie im to na sucho?</p>
<p>Żyjemy w bardzo liberalnych czasach. Homoseksualizm, rozwody, nieformalne związki są dziś akceptowane powszechniej niż kiedykolwiek w historii, ale temat relacji seksualnych w <a href="http://www.jakja.pl">stałym związku</a> wciąż jest dla wielu ludzi bardzo trudny. Jednocześnie <a href="http://www.jakja.pl">kwestia wierności</a> okazuje się dziś coraz istotniejsza – badania Gallupa z 2006 roku wykazały, że Amerykanie bardziej tolerancyjnie podchodzili do poligamii czy klonowania człowieka, niż do niewierności.</p>
<p><em>Źródło: onet.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/02/skok-w-bok-%e2%80%93-zbrodnia-nie-do-wybaczenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grube kłamstwa i szczupłe fakty</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/02/grube-klamstwa-i-szczuple-fakty/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/02/grube-klamstwa-i-szczuple-fakty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 14:46:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[sekrety kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=222</guid>
		<description><![CDATA[Kłopoty z przemianą materii, mocna budowa – oto niektóre z pseudonaukowych tłumaczeń usprawiedliwiających nadwagę. Większość z nich to kiepskie wymówki, niemające żadnego potwierdzenia w faktach. Pewne jest bowiem jedno: tyje ten, kto je za dużo.

Racjonalne odżywianie potrafi być męczące. Można nie łączyć węglowodanów i białek, odżywiać się według grupy krwi albo faz Księżyca, ale z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kłopoty z przemianą materii, mocna budowa – oto niektóre z pseudonaukowych tłumaczeń usprawiedliwiających nadwagę. Większość z nich to kiepskie wymówki, niemające żadnego potwierdzenia w faktach. Pewne jest bowiem jedno: tyje ten, kto je za dużo.</strong><br />
<img alt="" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/syndykat/fakty_d.jpg" title="szczupła sylwetka" class="alignnone" width="400" height="250" /><br />
Racjonalne odżywianie potrafi być męczące. Można nie łączyć węglowodanów i białek, odżywiać się według grupy krwi albo faz Księżyca, ale z pewnością nie jest to ani zdrowe, ani smaczne. Najwyższy czas rozwiać uparcie lansowane żywieniowe stereotypy – po to, by jedzenie zaczęło wreszcie sprawiać nam przyjemność.<br />
* Mam masywne kości<br />
To jedno z równie popularnych, co absurdalnych usprawiedliwień zbędnych kilogramów. Nadwaga nie jest kwestią budulca kostnego. U osoby szczupłej kości stanowią tylko około ośmiu, dziewięciu procent ciężaru ciała, zaś u ludzi o krępej sylwetce maksymalnie dziesięć procent. Kości każdego z nas ważą w stosunku do wzrostu mniej więcej tyle samo. U mężczyzny o wadze 90 kilogramów i wzroście 1,90 cm jest to najwyżej dziewięć kilo. Mimo to wciąż słyszy się argument o masywnej budowie ciała, która jest rzekomo odpowiedzialna za zwały tłuszczu na biodrach.</p>
<p>Wniosek: marna wymówka.<br />
* Tyje się jedząc za dużo naraz<br />
Trudno rozwiać mity związane z odżywianiem. Zwłaszcza te dotyczące częstotliwości spożywania posiłków ciągle są podstawą najbardziej fantastycznych spekulacji. Tymczasem najważniejsza zasada jest prosta: liczy się ogólny bilans, czyli liczba dostarczonych kalorii. Ten, kto podjada przez cały dzień, tyje tak samo jak ktoś, kto owe kalorie pochłania za jednym zamachem.</p>
<p>Wniosek: liczy się ilość spożytych produktów i ich wartość energetyczna. </p>
<p>Źródło: onet.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/02/grube-klamstwa-i-szczuple-fakty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy w związku rodzi się nienawiść</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 11:35:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=214</guid>
		<description><![CDATA[Kłótnie Alicji i Krzysztofa zaczęły się od kłopotów finansowych. To najczęstszy powód konfliktów polskich małżeństw. Frustracja rodzi agresję, a ta prowadzi do rękoczynów i innych form przemocy.

Krzysztof prowadzi niewielką firmę, Alicja jest kierownikiem w pewnej instytucji. Są parą od czasów szkolnych. To, że będą kiedyś małżeństwem, było oczywiste dla wszystkich. „Jaka piękna para” – mówiono. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kłótnie Alicji i Krzysztofa zaczęły się od kłopotów finansowych. To najczęstszy powód konfliktów polskich małżeństw. Frustracja rodzi agresję, a ta prowadzi do rękoczynów i innych form przemocy.</strong><br />
<img alt="" src="http://zdrowie.onet.pl/_i/obrazki/psychologia/przemocrodzina_d.jpg" title="kłótnia" class="alignnone" width="450" height="322" /><br />
Krzysztof prowadzi niewielką firmę, Alicja jest kierownikiem w pewnej instytucji. Są parą od czasów szkolnych. To, że będą kiedyś małżeństwem, było oczywiste dla wszystkich. „Jaka piękna para” – mówiono. Pierwsze lata małżeństwa były idyllą. Dobrze było także wtedy, gdy na świat przyszedł Piotruś, który jeszcze bardziej spajał ich małżeństwo.</p>
<p>Zaczęli się dorabiać i w dwóch pokoikach z kuchnią było im za ciasno. Postanowili zbudować dom. &#8211; Miał być duży, na miarę naszych marzeń – opowiada Krzysztof. – Mieliśmy ambicje, ale nie mieliśmy pieniędzy. Musieliśmy wziąć kredyt. Drugiego, na dokończenie budowy, już nie dostaliśmy. I od tego chyba się wszystko zaczęło. </p>
<p>Nie byli oryginalni. Od tego – jak pokazują badania – zwykle się zaczyna. W deklaracjach Polaków czynnik ekonomiczny w spięciach domowych dominuje. Jak mówi Michał Wenzel, socjolog z CBOS: &#8211; Złe warunki materialne wiążą się z przemocą i konfliktami w domu, a kwestie finansowe są najczęstszym powodem kłótni. Frustracja rodzi agresję.</p>
<p>Z ojca na syna</p>
<p>- Na ogół sytuacja się powtarza w kolejnych pokoleniach. Ojciec bił mamę, to syn żonie też nie przepuści – zaznacza Izabella Kołecka, pedagog i rodzinny mediator, dyrektor łódzkiego Ośrodka Wsparcia dla Rodzin Fundacji „Opoka”. &#8211; Wzory zachowań wynosimy z domu. Jeśli byłeś świadkiem przemocy w rodzinnym domu, to pewnie i w twojej nowej rodzinie będzie do niej dochodziło &#8211; twierdzi.</p>
<p>Zaczyna się od problemów i spięć. Często powodują je: skłonność do alkoholu, brak pieniędzy, nie dające się pogodzić style życia. Na ogół najpierw pojawia się agresja słowna, potem od słów przechodzi się do czynów. Od policzków po regularne bicie, uzupełniane wyzwiskami.</p>
<p>Głównymi ofiarami domowej przemocy są dzieci. Bezpośrednio i pośrednio. Nawet, gdy nie czują jej na własnej skórze, to one płacą najwięcej – oceniają psycholodzy. Są po prostu najbardziej bezbronne.</p>
<p>- Staramy się uzmysłowić kobietom, które trafiają do ośrodka, że nie tylko one żyją w środowisku przemocy. Że narażają na to także swoje dzieci – mówi Izabella Kołecka. – Często dzieci nie doświadczają bezpośrednio przemocy fizycznej, ale są świadkami i uczestnikami starć dorosłych. Czasem nie wiadomo, co gorsze, bo gdy syn czy córka słyszy i widzi kłótnie i rękoczyny ukochanych rodziców, szybko tego nie zapomni. Poza tym skonfliktowani rodzice, czasem nieświadomie, grają dziećmi. A to też forma przemocy.</p>
<p><em>Źródło: zdrowie.oent.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/02/kiedy-w-zwiazku-rodzi-sie-nienawisc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwiąż mnie</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 20:40:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Męski punkt widzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[sexy]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[„Mam przewiązane opaską oczy. Bosa, ubrana tylko w cienką, jedwabną halkę idę długim korytarzem. Prowadzi mnie za rękę mój partner. Kiedy odsłania mi oczy, widzę salon, taki pałacowy – jak w bajkach – w którym główne miejsce zajmuje ogromne łóżko z baldachimem. Jest ciemno, ale dostrzegam zarysy postaci, które do mnie podchodzą. Kilka kobiet i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Mam przewiązane opaską oczy. Bosa, ubrana tylko w cienką, jedwabną halkę idę długim korytarzem. Prowadzi mnie za rękę mój partner. Kiedy odsłania mi oczy, widzę salon, taki pałacowy – jak w bajkach – w którym główne miejsce zajmuje ogromne łóżko z baldachimem. Jest ciemno, ale dostrzegam zarysy postaci, które do mnie podchodzą. Kilka kobiet i mężczyźni&#8230;&#8221;</strong><br />
<img alt="" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/zwiazmnie_w.jpg" title="zwiąż mnie" class="alignnone" width="430" height="200" /><br />
&#8220;Zaczynają mnie rozbierać, nagą zanoszą na łóżko. Potem czuję <a href="http://www.jakja.pl">pocałunki </a>na całym ciele, pieszczoty, dotyk. Wiem, że mój partner stoi obok i obserwuje całą sytuację. Oddaję się temu obrazkowi całkowicie”, opisuje „Virtuella”. Zadałam pytanie o fantazje erotyczne na czacie i nie minęła nawet minuta, jak w moim internetowym pokoju pojawiły się odpowiedzi. Prawda jest taka, że nikt nie chce na żywo i w cztery oczy opowiadać o swoich fantazjach. Nawet przyjaciele płci różnej wykręcili się brakiem czasu albo zdawkowo odpowiedzieli, że owszem, sytuacja nie jest im obca, ale akurat nic nie przychodzi im do głowy. A ja twierdzę, że przychodzi, i to dużo, ale tu potrzebne jest anonimowe źródło informacji. Oprócz setki propozycji matrymonialnych (bez skromności!) na ekranie mojego komputera wyświetliły się niezwykłe historie.</p>
<p>Bo fantazja jest od tego</p>
<p>„Od dawna wyobrażam sobie seks z facetem, którego nie znam. Jest silny i szorstki. Nie okazuje żadnych uczuć, po prostu wchodzi do sypialni, związuje mnie i bierze jak wiejską dziewkę. Nie mówiłam o tym narzeczonemu, boję się, że uzna mnie za wariatkę”, opisuje „Kittycat”. O czym mówią fantazje? O ukrywanych lękach, problemach z nieśmiałością, może o perwersji? „Zdolność wędrowania wyobraźni dokąd chcemy jest oznaką wolności indywidualnej. To twórcza siła, która pomaga przekraczać rzeczywistość. Oferując od czasu do czasu ucieczkę od partnera, staje się silnym antidotum na zmniejszenie libido w związku. Krótko mówiąc, miłość i czułość wzbogacają swój smak, gdy się je doprawi wyobraźnią”, pisze Esther Perel, znana nowojorska psychoterapeutka, w książce „Inteligencja erotyczna”. Oznacza to, że podejście terapeutów do fantazji seksualnych zmieniło się w ciągu ostatnich lat. Nikt już się nie zastanawia, czy myśl o gwałcie jest potrzebą dominacji lub bycia zdominowanym w związku.</p>
<p>Fantazje erotyczne idą swoim własnym torem i nie poddają się żadnym z góry przyjętym teoriom. Bo czy niezależny, dojrzały emocjonalnie i silny facet, który śni o kobiecie z pejczem, jak ta zagania go dosypialni, naprawdę chce się zmienić w uległego kochanka? – To nie są realne marzenia takie jak kupno samochodu czy domu. Większości z nich wcale nie chcemy zrealizować w rzeczywistości. Obrazy erotyczne mają swoje stałe miejsce w świadomości i działają jak wentyl bezpieczeństwa dla emocji, które się w nas kumulują – komentuje dr Beata Anna Ciesielska, seksuolog. Zazdrość, gniew, egoizm, agresja, władza – to właśnie pożywka dla fantazji. Nasz umysł wcale nie jest taki grzeczny, bo gdyby tak było, wszyscy wyobrażalibyśmy sobie naszych partnerów i partnerki na obsypanych kwieciem łąkach. A tu o! Cytuję z czatu: brudna komórka, toaleta publiczna, ciemna brama i wreszcie piwnica, po której biegają nasi mali przyjaciele. Takie obrazki wyzwalają z ram, w które wkłada nas wychowanie, kultura, nakazy, zakazy i wreszcie nasz własny rozum.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2010/01/zwiaz-mnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stan zakochania</title>
		<link>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/</link>
		<comments>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 20:47:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sympatyczna</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Okiem kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mąż]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[żona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://towarzyski.pl/?p=203</guid>
		<description><![CDATA[Stan zakochania wskazuje drogę do prawdziwej miłości: jesteśmy oddani, czuli, radośni, wspierający, troskliwi, mówimy składnie, z głębi serca. To przebłysk światła. Drogowskaz. Ale prawdziwa miłość wydaje nam się groźna i niebezpieczna, ponieważ taka miłość nie oczekuje niczego w zamian. Niejako wystarcza sama sobie. Czujemy się pełni i szczęśliwi, ponieważ kochamy.

To, jaki jest nasz partner, nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Stan zakochania wskazuje drogę do prawdziwej miłości: jesteśmy oddani, czuli, radośni, wspierający, troskliwi, mówimy składnie, z głębi serca. To przebłysk światła. Drogowskaz. Ale <a href="http://www.jakja.pl">prawdziwa miłość</a> wydaje nam się groźna i niebezpieczna, ponieważ taka miłość nie oczekuje niczego w zamian. Niejako wystarcza sama sobie. Czujemy się pełni i szczęśliwi, ponieważ kochamy.</strong><br />
<img alt="" src="http://partnerstwo.onet.pl/_i/partnerstwo/toty_d.jpg" title="Stan zakochania" class="alignnone" width="200" height="200" /><br />
To, jaki jest nasz partner, nie ma tu nic do rzeczy: jest, jaki jest, doskonały w swojej niedoskonałości. Możemy doświadczać miłości bez bólu, radośnie. Prawdziwa miłość nie ma negatywnego aspektu</p>
<p>Wszyscy to znamy: żyjemy sobie spokojnie, aż tu nagle zakochujemy się. Dni mijają jak w transie. Bezsenne noce są tak słodkie i tak pełne udręki. Na przemian ekstaza i zamyślenie. Zapominamy o codziennych obowiązkach. Gubimy klucze i parasole. Wysiadamy nie na tym przystanku, co trzeba. Godzinami słuchamy muzyki, którą on lubi. Rozpamiętujemy, co powiedziała. Jej uśmiech, jego podniesione brwi, dotknął, przytulił, pocałowała. Jego najmniejszy gest zatrzymuje serce w piersiach. Jej spojrzenie przyprawia o zawrót głowy. Jesteśmy szaleni, wygadujemy głupstwa, spacerujemy do świtu, zwierzamy się sobie z najgłębszych sekretów. Przytulamy się. Całujemy. Te dreszcze. To upojenie.</p>
<p>Zakochani mówią: „Cały świat stanął na głowie”. „Gdy do niego dzwonię, dygoczę jak w febrze”. „Myśl o niej stała się obsesją”. Rozkosz i zachwyt, cierpienie i udręka w jednym. Jakby owładnęła nami irracjonalna, niezależna od woli siła; potęga, której nie sposób ani pohamować, ani okiełznać.</p>
<p>Marzymy o takiej miłości. To o niej powstają wiersze, piosenki i filmy. W stanie euforycznego zakochania śnimy o sukni z welonem i szczęściu po grób. Niektórzy z nas gotowi są nawet się zabić, gdy ona lub on odejdzie i pozbawi nadziei na miłosne zbawienie. Filmy o romantycznej miłości kończą się happy endem: pokochali się i wzięli ślub. Aż prosi się zapytać: i co dalej? Co wydarzy się po napisach?</p>
<p>Gdy opada fala zakochania (co następuje nieuchronnie), stajemy przed wyborem – albo szukamy następnej fali, albo zatrzymujemy się z pytaniem: czego nauczyłam się od tej irracjonalnej siły, która mną zawładnęła? O co tu chodzi?</p>
<p>Co to znaczy kochać?</p>
<p>Gdy opada fala zakochania, konfrontujemy się z tym, co w nas i w partnerze trudne, ciemne i nie do wytrzymania; czego nie chcemy, na co się nie zgadzamy, czego sobie nie życzymy. To nie tak miało być. Ona wydawała się inna. On udawał. Coraz częściej jesteśmy rozczarowani. Coraz więcej rozczarowań prowadzi do frustracji. Dlaczego on nie jest taki, jakbym chciała? Dlaczego ona mnie nie rozumie?</p>
<p><em>Źródło: partnerstwo.onet.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://towarzyski.pl/2009/12/stan-zakochania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
