Seks z gosposią

16 03 2011


W ubiegłym roku miałam sprzątać duże, nowocześnie urządzone mieszkanie w centrum Warszawy. Kiedy tam weszłam, okazało się, że tak naprawdę niewiele trzeba zrobić, bo właściciel utrzymywał względny porządek. Po godzinie przyznał, że ma dla mnie inną propozycję – chciał, żebym przebrała się w seksowny strój amerykańskiej pokojówki. Kiedy to zrobiłam, okazało się, że finał tej wizyty ma być inny, niż się spodziewałam. A stawka kilka razy większa.
Fantazje erotyczne mężczyzn są rozmaite – ponętna pielęgniarka, policjantka w mundurze czy seksowna gosposia… Czasem marzenia się materializują i to na tyle, że partnerka nie musi się przebierać, by przypominać którąś z tych pań.

Zatrudniając pomoc domową, niektórzy faceci liczą, że oprócz tradycyjnych obowiązków, będzie zaspokajała również ich potrzeby seksualne. – W ubiegłym roku miałam sprzątać duże, nowocześnie urządzone mieszkanie w centrum Warszawy. Kiedy tam weszłam, okazało się, że tak naprawdę niewiele trzeba zrobić, bo właściciel utrzymywał względny porządek. Po godzinie przyznał, że ma dla mnie inną propozycję – chciał, żebym przebrała się w seksowny strój amerykańskiej pokojówki. Kiedy to zrobiłam, okazało się, że finał tej wizyty ma być inny, niż się spodziewałam. A stawka kilka razy większa od tej, którą otrzymywałam wcześniej – opowiada Joanna, sprzątaczka z kilkuletnim stażem. Kobieta nie zgodziła się na tę sugestię, ale kiedy przerażona opowiedziała koleżankom o tym, co jej się przytrafiło, okazało się, że takie sytuacje są na porządku dziennym. W internecie można znaleźć oferty sprzątaczek wzbogacone o pikantne bonusy, np. masaż erotyczny. W serwisach z ogłoszeniami pojawiają się takie oto anonse: “Kompleksowe sprzątanie domów i mieszkań w seksownym stroju” czy “Seksowne stroje erotyczne słodkiej i usłużnej gosposi, dla której spełnianie życzeń swojego pana jest priorytetem na jej liście – mile widziane”.

Źródło: onet.pl



Romans w pracy

27 01 2011

Praca stwarza idealne warunki do romansu. Spędzamy w niej minimum jedną trzecią dnia, poznajemy nowych ludzi i… nie jesteśmy kontrolowani przez stałych partnerów. Komu służą miłosne uniesienia w biurze, komu mogą poważnie zaszkodzić oraz czy da się je w ogóle ukryć?

Romans w pracy niesie z sobą sporą dawkę adrenaliny. Wiele firm już na początku otwarcie informuje, że związki między pracownikami są u nich zabronione, bo wpływają na jakość wypełnianych obowiązków i ogólne relacje w zespole. Między innymi z tego powodu, a także z obawy przez plotkami, utrzymanie firmowego romansu staje się dla zakochanych celem samym w sobie.

Wiadomo, że miłość jest ślepa i za nic ma politykę firmy, ale warto się zastanowić, dlaczego mimo realnego ryzyka utraty zatrudnienia ludzie wdają się w “pracowe” romanse. Specjaliści rynku HR zwracają uwagę na kilka czynników: • Na pierwszym miejscu znalazła się ilość czasu, jaką spędzamy w firmie. Z tego powodu na drugie, prywatne życie, często brakuje już miejsca w naszym kalendarzu. W efekcie nie poznajemy nowych osób, a starzy znajomi z dnia na dzień nie staną się atrakcyjniejsi.

• Kolejnym czynnikiem jest zbliżony profil zawodowy. Ludzie zajmujący się podobnymi rzeczami lub pracujący chociażby w obrębie jednej branży zawsze znajdą wspólne tematy, które w efekcie zbliżają ich do siebie.

• W pracy znacznie łatwiej o pretekst do nawiązania znajomości. • Romansom sprzyjają też wyjazdy służbowe, szkolenia, imprezy integracyjne i… wspólne nadgodziny. • Nie zapominajmy o istnieniu prawdziwej miłości. • I o ludziach, którym po prostu się nudzi w ciągu dnia i szukają urozmaicenia.

Źródło: wp.pl



Za noc z taką dziewczyną zapłacisz nawet 3 tys. zł!

14 12 2010


Nie stoją przy drogach. Nie pracują w podrzędnych agencjach, schowanych w mieszkaniach starych kamienic w centrum. Umawiają się tylko z eleganckimi biznesmenami z “wypchanym portfelem”. Dlaczego? Bo nie są tanie. Noc z nimi kosztuje nawet kilka tysięcy złotych! Luksusowe prostytutki zdradzają serwisowi NaSygnale.pl, czemu ich ciała są takie drogie.

Niełatwo było nam namówić kobiety trudniące się najstarszym zawodem świata do zwierzeń. Szczególnie ich “luksusowe” wersje. Większość z nich, słysząc słowo: “dziennikarz” rzucała słuchawką. Inne tłumaczyły, że mówienie o tym, co robią jest dla nich zbyt trudne… Dlaczego?

- To nic przyjemnego opowiadać, ile bierzemy za robienie loda, ile kosztuje numerek bez gumki lub czy całujemy klientów – powiedziała Alicja. – Jeśli chcesz wiedzieć, przyjdź i zapłać, wtedy się dowiesz! – rzuciła zdenerwowana, po czym rozłączyła się.

Po kilku nieudanych próbach do rozmowy udało się przekonać Karinę. 24-latka jest wysoką, szczupłą brunetką. Na zdjęciach zamieszczonych na portalu towarzyskim kusi czerwoną, koronkową bielizną, pończochami i czarnymi szpilkami. Można ją znaleźć w zakładce “lux” – tych najdroższych. Dlaczego? To ustalam w trakcie rozmowy, na którą udaje mi się umówić.

Sposób na znalezienie partnera?

Katrina przyjechała do Polski trzy lata temu z Moskwy. Studiowała psychologię. Dobrze zna język polski, rosyjski i angielski. Kiedyś pracowała jako tłumaczka, dziś sprzedaje w sklepie z galanterią skórzaną. Do wysłania ogłoszenia towarzyskiego namówiła ją koleżanka. Początkowo były to zwykłe anonse. Zgłaszali się jednak mężczyźni, których nie interesowała “gra wstępna”, czyli randki, romantyczne kolacje i wypady do kina.

- Oddzwaniali do mnie faceci, którzy nie mieli za grosz kultury i niczego do zaoferowania, a wymagania stawiali wysokie. Każdy od razu chciał zaciągnąć do łóżka i wykorzystać, a ja chciałam tylko znaleźć partnera… – wspomina Katrina.

Jej marzenia o poznaniu księcia z bajki prysnęły jak bańka mydlana. Wtedy zrodził się pomysł, by za spotkania jednak brać pieniądze. I to nie małe. Jak sama przyznaje, wysoka cena jest proporcjonalna do tego, jakie mniemanie ma o sobie dziewczyna.

- Szanuję siebie, dlatego cena jest wysoka. Tanie dziewczyny są dla takich mężczyzn, którym jest obojętne, z kim to robią. Oni chcą tylko przyjemności i szybkiej zabawy. Mnie interesuje tylko inteligentny, zadbany człowiek, o wysokiej kulturze osobistej. Taki, który w łóżku potrafi dać przyjemność także kobiecie – mówi serwisowi NaSygnale.pl Katrina.

“Zadbany człowiek” musi też mieć “zadbane” konto w banku. Godzina z Katriną kosztuje 600 złotych. Ci którzy zechcą spędzić z nią noc, obudzą się z portfelem chudszym o 3 tysiące złotych. Nie licząc kosztów kolacji i pokoju w hotelu.

24-latka tłumaczy, że takie sumy odstraszają tych, którzy oczekują jedynie szybkiego numerka. W swoim anonsie wprost zaznacza, że poszukuje “zamożnego mężczyzny”, który będzie potrafił “nieskąpo traktować kobietę – jak w życiu, tak i w łóżku”.

- Dla mnie to trochę żywiołowe, żeby z każdym iść do łóżka. Ten, który naprawdę chce partnerki na spotkania, ale nie tylko na seks, będzie potrafił się za to odwdzięczyć – tłumaczy Rosjanka. – Gdyby chodziło mi tylko o pieniądze, to cena byłaby niższa, bo przecież kobieta może przez siebie nie wiadomo ilu facetów przepuścić w ciągu nocy, żeby tylko zarobić – dodaje.

Mimo że oferuje usługi seksualne (choć wprost o tym nie mówi), nie lubi nazywać się prostytutką, nawet taką luksusową. Zapytana o to, co oferuje za te 600 zł, zaczyna się denerwować.

- Bardzo nie lubię pytania, co wliczane jest w cenę godziny ze mną. Od razu im mówię, żeby dzwonili do tanich prostytutek, które mają cenniki za konkretne usługi. Ja oferuję spotkania, podczas których wszystko może się wydarzyć. Jeśli mężczyzna będzie atrakcyjny pójdziemy do łóżka i obydwoje będziemy robić to, na co nam przyjdzie ochota. Jeśli mi się nie spodoba, zrezygnuję – tłumaczy Katrina.

Źródło: nasygnale.pl



Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie.

26 11 2010


Nie jest prawdą, że tylko młodzi są skłonni do rozwiązłości płciowej. Z amerykańskich badań wynika, że babcia czy dziadek również miewają przygodnych partnerów.
Gdy zgłosiłam pomysł na artykuł o seksie, redakcja zareagowała przychylnie. Ale nie mąż. Ten aż się skręcał na myśl o tym, że na łamach jego ulubionej porannej gazety mogłabym analizować to, co wyprawiamy w naszej sypialni. Trudno mu się dziwić. Ostatecznie zgodziliśmy się, że nasze życie seksualne nie będzie przedmiotem tej czy innych publikacji.

Ale, na szczęście, o innych mogę pisać. I okazuje się, że jest o czym. Niedawno badacze Ośrodka Promocji Zdrowia Seksualnego przy Indiana University ogłosili – jak sami twierdzą – wyniki najbardziej szczegółowych, ogólnokrajowych badań życia seksualnego Amerykanów. Takich badań nie było od 20 lat. Opracowanie wydrukowano w specjalnym wydaniu “Journal of Sexual Medicine” i opatrzono komentarzami kilku ważnych ekspertów w dziedzinie zdrowia seksualnego.

Źródło: onet.pl



Jeśli nie Viagra to co?

12 11 2010

Świadomość społeczna dotycząca zaburzeń seksualnych i ich ewentualnych przyczyn jest coraz większa. Mimo to, ich leczenie najczęściej kojarzy się z podawaniem Viagry. Tymczasem zaburzenia seksualne nie ograniczają się do zaburzeń erekcji, nie dotyczą tylko mężczyzn i nie zawsze mają przyczynę leżącą w ciele.

Metody leczenia zaburzeń seksualnych nie ograniczają się do stosowania jednego leku i w dużej mierze zależą od specyfiki zaburzenia i jego przyczyn. Jak mówi seksuolog Krzysztof Bojar (pracujący w gabinecie seksuologicznym Lecznica “Prosen” w Warszawie oraz w gabinecie „Pro Familia” w Lublinie): – Pacjenci zgłaszający się ze swoimi problemami do lekarza seksuologa zazwyczaj nie mają koncepcji swojego leczenia, oczekują raczej propozycji od lekarza. Potrafią określić co im przeszkadza w dobrym funkcjonowaniu w związku, ale wybór sposobu terapii ustalamy wspólnie na pierwszej wizycie. Warunkiem skuteczności terapii jest oczywiście pełna akceptacja metody diagnostyki i leczenia przez pacjenta.”.

Źródło: kobieta.wp.pl



Ogłoszenia towarzyskie i anonse

5 03 2010

W sieci coraz większe jest zainteresowanie ogłoszeniami towarzyskimi.

anonse towarzyskie

anonse towarzyskie


Czego więc ludzie tam szukają?
Agencji towarzyskich, dziewczyn na jedną noc, rozrywki…

Pani pozna pana
Pan pozna panią

my space



Kiedy facet nie może

2 02 2010

Facet zawsze ma ochotę na seks – tak myślą kobiety, a utwierdzają je w tym sami mężczyźni. Dlaczego zatem piękne i zakochane dziewczyny coraz częściej muszą namawiać swoich oziębłych partnerów do łóżkowych igraszek?

„Jestem z moim chłopakiem od niedawna. On chce się kochać tylko raz, góra dwa razy w miesiącu. Ja mam dużo większe potrzeby. On o tym wie, ale nie reaguje na to. Czy istnieją młodzi mężczyźni, którzy nie potrzebują seksu? Czy to normalne? I czy w ogóle jest sens żyć z kimś takim, skoro nie zaspokaja moich potrzeb? Sama próbowałam doprowadzić do seksu. Kilka razy mi się to udało, ale potem miałam wrażenie, że zrobił to na siłę, szybko, bez czułości. Było mi przykro. W takich momentach ja sama też tracę ochotę. Ile razy mam się upokarzać?” – pisze na kobiecym forum sfrustrowana Sylwia. Podobne rozczarowania przeżywa Anna: „Wy, faceci, nie rozumiecie podstawowych potrzeb kobiety – bycia kochaną, podziwianą, czułości i namiętności. Mojemu mężowi do szczęścia potrzeba tylko dobrego obiadku i czystego domku. Jesteśmy już dwa lata po ślubie, ale mam wrażenie, że dłużej tego nie wytrzymam. Jestem nieszczęśliwa. Czuję się niekochana i nieatrakcyjna”.

W społeczeństwie funkcjonuje stereotyp, że mężczyzna ma znacznie większe potrzeby seksualne niż kobieta. Silny popęd seksualny mężczyzn i ich skłonność do kontaktów intymnych z wieloma partnerkami ewolucyjnie wiąże się z pragnieniem zachowania gatunku i spłodzenia jak największej liczby dzieci. Tymczasem kobieta musi być (z ewolucyjnego punktu widzenia) znacznie ostrożniejsza w tej sferze. Ryzykuje przecież poczęciem dziecka z nieodpowiednim partnerem, który nie zapewni jej i dziecku ochrony i utrzymania.

Jednak współczesna cywilizacja znacznie zmieniła męskie i kobiece role. Panie dzięki antykoncepcji nie boją się już nieplanowanej ciąży, często też zarabiają więcej od swoich partnerów i nie są już uzależnione od nich finansowo. A panowie nie czują się już tak potrzebni swoim partnerkom…

Kobiety są coraz bardziej świadome swojej seksualności i swoich potrzeb. Chcą osiągać w sferze intymnej satysfakcję. Chcą czuć się doceniane i kochane, o czym często otwarcie mówią swoim partnerom. Antykoncepcja dała kobietom wyzwolenie seksualne i coraz częściej to one mają większą ochotę na miłosne igraszki.

A co na to mężczyźni? Praca, obowiązki, stres, zmęczenie, przysłowiowy „ból głowy”… Panowie coraz częściej unikają seksu. Niektórzy nawet twierdzą, że jest przereklamowany i że w ogóle go nie potrzebują, bo jest tyle innych fascynujących rzeczy. Wyjaśnia to na forum 27-letni Krzysztof: „Podobam się kobietom, ale nie mam czasu i siły na seks – ciągle praca, kariera, zarabianie pieniędzy. Teraz to jest dla mnie najważniejsze. Nie jestem gejem. Po prostu nie mam czasu myśleć o seksie. Mężczyźni nie przepadają za seksem tak, jak o tym mówią”. A inny internauta dodaje: “Trenuję na siłowni, trenuję karate, dzięki internetowi mam dostęp do informacji o moich pasjach. Seks to dla mnie strata czasu. Dla niektórych seks mógłby nie istnieć. Jedni robią to ze wszystkim z wyjątkiem kaktusa, inni parę razy do roku i wystarczy”.

Źródło: zdrowie.onet.pl



Dlaczego mężczyźni płacą za seks?

21 01 2010

Większość pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie, ponad połowa – żonę albo dziewczynę. Wszyscy korzystają z usług prostytutek. Badanie przeprowadzone na 700 mężczyznach w sześciu krajach ma wyjaśnić, dlaczego płacą za seks – i pomóc w bardziej skutecznej walce z prostytucją.

- Seks z prostytutką nic mi nie daje, pozostawia tylko niesmak – mówi Ben. Przeciętny trzydziestokilkulatek, klasa średnia, pracuje w reklamie. Zrobił sobie dłuższą przerwę na lunch, żeby opowiedzieć mi o swoich doświadczeniach z płatnym seksem. Jest nieśmiały i trochę nerwowy. Wcześniej powiedział mi, że ma nadzieję, że rozmowa na ten temat pomoże mu zrozumieć, dlaczego to robi.

Ja też chciałam poznać jego motywację. Ben był jednym z 700 mężczyzn, biorących udział w międzynarodowym projekcie badawczym, który miał rzucić światło na to, dlaczego mężczyźni płacą za seks. Projekt obejmował sześć krajów. Większość ze 103 rozmówców, z którymi rozmawialiśmy w Londynie, była zaskakująco chętna do podzielenia się swoimi wrażeniami.

Trudno znaleźć jakikolwiek schemat, który łączy klientów prostytutek. Mają od 18 do 70 lat. Są wśród nich biali, czarni, Azjaci i mieszkańcy Europy Wschodniej. Większość z nich pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie. Sprawiają dobre wrażenie, są uprzejmi i komunikatywni. Ponad połowa ma żonę lub dziewczynę.

Opublikowane w 2005 roku wyniki badania wykazały, że w ciągu dziesięciu lat liczba mężczyzn korzystających z płatnego seksu podwoiła się. Autorzy raportu tłumaczyli ten fakt „rosnącym przyzwoleniem na płatne kontakty seksualne”. Mimo to wielu uczestników naszego badania twierdziło, że płacenie za seks wywołuje u nich poczucie winy i wstydu. „W środku nie odczuwam żadnej satysfakcji” – tak jeden z badanych określił swoje uczucia po odbyciu płatnego stosunku. Ktoś inny powiedział, że „czuł się rozczarowany”, „osamotniony” i miał „poczucie winy w stosunku do żony”. W rzeczywistości wielu uczestników badania funkcjonuje w ciągłej sprzeczności: charakteryzują swoje odczucia jako „brak spełnienia, pustkę i potworność”, lecz wciąż korzystają z usług prostytutek.

Rozmawiałam z 12 mężczyznami i było to bardzo ciekawe doświadczenie. Jeden z nich opowiedział mi o okrucieństwie, jakiego doznawał w dzieciństwie; uparcie jednak odmawiał powiązania tego z nieumiejętnością stworzenia trwałego związku z kobietami. Alex przyznał, że seks z prostytutkami wywołuje u niego uczucie pustki, ale jednocześnie nie miał pojęcia, jak poznać kogoś „zwykłymi sposobami”. Gdy zapytałam, co czuje w stosunku do kobiet, którym płaci za seks, powiedział, że z jednej strony chciałby, żeby go poznały i polubiły, lecz z drugiej nie ma złudzeń, że takie spotkania mogłyby przerodzić się w jakąkolwiek trwalszą relację. – Dla mnie idealna prostytutka powinna udawać, że jest moją dziewczyną i nie traktować tego czysto zawodowo. Z zewnątrz powinno to wyglądać, jakbyśmy byli zakochani.

Współczułam Alexowi. Nikt nigdy nie nauczył go, jak stworzyć więź z drugim człowiekiem, więc w kontaktach z prostytutkami poszukiwał czegoś, czego płatny seks nigdy mu nie da.

Kolejny mężczyzna wzbudził mój niepokój. Darren był młody, przystojny i bystry. Zapytałam, jak często – według niego – kobiety, którym płaci, odczuwają przyjemność z seksu. Odpowiedział: – Nie płacę za to, żeby było jej dobrze. Płacę za to, żeby to mi było przyjemnie. Gdyby to dla niej było przyjemne, czułbym się oszukany.

Zapytany, czy uważa, że prostytutki różnią się od innych kobiet, odparł: – Fakt, że są gotowe zrobić coś, na co inne się nie zdecydują się nawet w desperacji, oznacza, że robią to bez uczucia obrzydzenia. Wydawał się być pełen ogromnej niechęci do kobiet.

Źródło: partnerstwo.onet.pl



Jak wzajemnie dotykać miejsc intymnych?

30 11 2009

Czyli w krainie pieszczot… Nie musi dojść do pełnego zbliżenia, byście przeżyli eksplozję namiętności. Możecie doprowadzić siebie do bram rozkoszy, używając samych dłoni. Sięgając w miejsca, do których dostęp zarezerwowany jest dla kogoś najbliższego.

Zanim weźmiesz sprawy w swoje ręce, pamiętaj o zdjęciu pierścionków i bransoletek, by nie sprawić ukochanemu bólu zamiast rozkoszy. Aby twój dotyk był przyjemny, a dłonie łatwo prześlizgiwały się po skórze partnera, wetrzyj w nie trochę olejku do masażu lub choćby balsamu do ciała.

Zacznij od okolic, a nie epicentrum

By potęgować apetyt w oczekiwaniu na danie główne, wytrawną ucztę zaczyna się od przystawek. Ty też rozbudzaj zmysły wybranka stopniowo, serwując mu na początku niewinne pieszczoty moszny i ukrytych w niej klejnotów. Masuj jądra powoli i z wyczuciem, bo są bardzo wrażliwe. Wkrótce zauważysz, jak pod wpływem twojej dłoni moszna kurczy się i napina, podciągając jądra wyżej. To efekt rosnącego podniecenia. Zwróć teraz uwagę na szew biegnący przez środek spodniej strony worka mosznowego. Znajduje się tam mnóstwo ultraczułych zakończeń nerwowych, dzięki którym możesz przyprawić kochanka o dreszcz rozkoszy. Wystarczy, że będziesz wodziła palcem wskazującym od góry do dołu wzdłuż tej linii. W którymś momencie zjedź jeszcze bardziej w dół – do krocza partnera. Tam, między moszną a odbytem, ukryty jest niezwykle czuły gruczoł prostaty (zwany męskim punktem G). Wyczuj go pod skórą (ma kształt orzecha) i masuj okrężnymi ruchami, od czasu do czasu rytmicznie uciskając.

Chwyć u nasady

Warto, by twoja dłoń zbłądziła potem w inne czułe miejsce – tam, gdzie trzon penisa styka się z moszną. Znajduje się tu nagromadzenie tkanki jamistej, która jest wyjątkowo wrażliwa. Samo jej głaskanie sprawi ukochanemu dużą przyjemność. A jeśli jeszcze utworzysz z palców pierścień i obejmiesz nim członek na tej wysokości (czyli u nasady), dolejesz oliwy do ognia pożądania. Zaciśnij tę obręcz kilka razy, potem powoli obracaj ją wokół penisa tam i z powrotem.

Ruszaj w przeciwnych kierunkach

Z palców drugiej dłoni też utwórz obręcz, ale na przeciwnym biegunie członka – tuż pod główką. Przesuwaj płynnie oba pierścienie wzdłuż penisa w taki sposób, aby w tym samym momencie zbliżały się do siebie, a następnie rozsuwały ku końcom penisa. Później powtórz tę sekwencję ruchów całymi dłońmi. Dzięki temu, że zwiększasz pole oddziaływania, zwielokrotnisz u partnera siłę doznań.

Skup się na wierzchołku

Chociaż cały członek jest jednym wielkim erotycznym polem minowym – główka to tykająca bomba. Jest ona niesłychanie czuła, dlatego pieszcząc ją, wielkimi krokami zbliżysz się do kulminacyjnego momentu. Najpierw obejmij ją całą dłonią, aby ściskać i puszczać na zmianę oraz gładzić okrężnymi ruchami (oczywiście z wyczuciem). Możesz jednocześnie przytrzymywać drugą ręką trzon członka, także go rytmicznie uciskając. Potem skup się na miejscu tuż pod główką, gdzie znajduje się wędzidełko. Ten niepozorny fałd skórki to klejnot w koronie męskiej rozkoszy (jak łechtaczka u kobiet). Krzyżuje się tu najwięcej zakończeń nerwowych, dlatego jego muskanie, a nawet delikatne trącanie czy szczypanie może być dla partnera źródłem prawdziwej ekstazy.

A teraz tam i z powrotem

Ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, zaserwuj wreszcie ukochanemu rarytas wieczoru, czyli takie ruchy, które zaprowadzą go na szczyt (podobne do tych, jakie mężczyzna wykonuje podczas masturbacji). Obejmij ściśle dłonią członek na wysokości główki (pamiętając o tym, że napletek powinien być w tym momencie naciągnięty). Teraz zacznij sekwencję ruchów góra–dół, z tym że nie zjeżdżaj zbyt nisko i nie szarp zbyt gwałtownie, aby nie zerwać wędzidełka. Stopniowo coraz bardziej przyspieszaj – aż do momentu gdy poczujesz, że ukochany za chwilę eksploduje. Wtedy zwolnij i dostosuj rytm pieszczot do wytrysku.

* TWOJA ROZKOSZ W JEGO RĘKACH – WSKAZÓWKI DLA MĘŻCZYZNY

Jeśli należysz do panów, którym się wydaje, że nie ma nic trudnego w pieszczeniu żeńskich genitaliów – to, niestety, jesteś w błędzie. Nie wystarczy bowiem pogładzić tu i tam, ponaciskać magiczny guziczek (łechtaczkę), by wybranka poczuła się jak w niebie. Trzeba sporo subtelności i wyczucia, żeby doprowadzić kwiat kobiecości do rozkwitu. Ale nie zniechęcaj się trudnościami – podpowiedzi znajdziesz w naszej intymnej „instrukcji obsługi”.

Namierz cel

Zacznij od sprawdzenia, czy na pewno nie masz kłopotu z właściwym namierzeniem najczulszego rejonu na mapie kobiecego ciała. By znaleźć clitoris (łechtaczkę), rozsuń palcami płatki warg sromowych. U góry (ok. 2 centymetrów nad wejściem do pochwy) dostrzeżesz fałdkę skóry łączącą obie wargi. To jest właśnie owa perła w koronie kobiecości, najważniejszy punkt strefy rozkoszy u twojej partnerki. Co nie znaczy, że masz się ograniczyć tylko do tego epicentrum. Pobudzaj cały wrażliwy rejon, który rozciąga się od wzgórka łonowego aż po wargi sromowe. Zanim jednak przystąpisz do dzieła, użyj intymnego żelu nawilżającego lub przynajmniej śliny, bo pobudzanie kochanki „na sucho” może być dla niej niekomfortowe, a nawet bolesne.
Nie atakuj od razu centrum

Warto stosować pieszczoty, które prowadzą do spełnienia okrężną drogą, bo to powoduje narastanie ekscytującego oczekiwania i przynosi kobiecie większą, pełniejszą satysfakcję. Dlatego buduj napięcie powoli. Nie zajmuj się od razu wierzchołkiem łechtaczki, lecz zacznij od pobudzania jej okolic. Najpierw rysuj palcem duże koła, obejmujące zasięgiem obrzeża kwiatu rozkoszy, czyli wzgórek łonowy oraz wargi sromowe zewnętrzne. Potem zataczaj trochę mniejsze kręgi, zahaczając o wargi wewnętrzne i wejście do waginy (to właśnie u jej bram, a nie głębiej znajduje się największa liczba wrażliwych zakończeń nerwowych). Gdy już pobudzisz całą intymną okolicę, możesz zająć się punktem docelowym, czyli clitoris. Gładź ją dość długo kolistymi ruchami, ale możesz też co jakiś czas powracać do warg sromowych i rysować większe kółka na przemian z mniejszymi. Taki „płodozmian” zapewni partnerce różnorodność bodźców. Potem znów skup się na łechtaczce, która jest centrum kobiecej rozkoszy i dlatego wymaga szczególnej uwagi.

Muskaj pionowo

Ponieważ kobiecej clitoris można dotykać na wiele sposobów, poeksperymentuj, by znaleźć te pieszczoty, które sprawią największą przyjemność ukochanej. Spróbuj, po serii ruchów kolistych, pieścić ją pionowo. Dwoma złączonymi palcami przesuwaj po wargach sromowych w górę i w dół, regularnie zahaczając przy tym o łechtaczkę. Jest jeszcze jeden rodzaj ruchów posuwistych, ale zanim zaoferujesz je kochance, skup się ponownie na samej clitoris. Wiele kobiet lubi, gdy co jakiś czas partner szybko, ale delikatnie trąca koniuszkiem palca trzon łechtaczki. Może spodoba się to i twojej kochance?

Pieść w poprzek

Następnie możesz przejść do poziomych pociągnięć. Umieść dwa lub trzy palce na wysokości łechtaczki, aby przesuwać je od prawej do lewej strony i z powrotem. Staraj się poruszać na tyle precyzyjnie, by nie gubić przy tym wierzchołka łechtaczki, bo wtedy podniecenie partnerki, zamiast narastać, zacznie spadać.

Zmieniaj tempo

Pieszczoty te możesz stosować wymiennie, w różnej kolejności. W zależności od tego, która z nich najbardziej przypadnie do gustu wybrance (poznasz to po wydawanych przez nią pomrukach rozkoszy) – zastosuj ją w momencie finalnym. Niektóre kobiety osiągają orgazm podczas pieszczot kolistych, inne wolą „na finiszu” ruchy poziome lub pionowe. Bardzo ważne są też tempo i siła nacisku. Początkowo dotykaj ukochanej w różnym rytmie, zmieniaj szybkość, siłę i rodzaj pieszczot. Gdy jednak się zorientujesz, że zbliża się do orgazmu, poruszaj ręką w jednym tempie i bez przerwy. Zmiany na tym etapie mogą wybić kochankę z rytmu i oddalić od szczytu rozkoszy. Pamiętaj więc: różnorodność na początku, a na końcu konsekwencja.

Źródło: Claudia, zdrowie.onet.pl



Czy kobiety lubią porno?

15 10 2009

To pytanie spędza sen z oczu wielu mężczyznom:
Czy jeśli zaproponuję jej wspólne oglądanie “Głębokiego gardła” zamiast “Tańca z gwiazdami” to ona obrazi się, czy wyskoczy z bielizny krzycząc “bierz mnie, kotku!”?

To był początek lat 90-tych, na imprezie u znajomych. Kiedy już wszyscy byli zmęczeni tańcami i alkoholem gospodarz zaproponował, że pokaże coś interesującego. Z miną spiskowca sięgającego po zakazane druki gospodarz wyciągnął z kredensu kasetę. Zwyczajna domowa vhs z napisem pracowicie złożonym z naklejkowych liter.

- Pokazał nam porno, takie siermiężne, niemieckie – opowiada Marta, uczestniczka tamtego seansu, wówczas 22-letnia studentka.

Marta po raz pierwszy widziała film pornograficzny. Goście śmiali się z idiotycznych dialogów tłumaczonych na polski przez lektora z wadą wymowy, z brzuchatych i wąsatych aktorów. Za każdym razem, gdy członek wypadał z pochwy, a aktorka wykrzywiała się krzycząc po niemiecku “ja, ja!”, wszyscy pokładali się ze śmiechu. Marta chichotała razem z innymi.

- Tak naprawdę to śmiałam się nerwowo, bo było mi głupio, że jestem podniecona. Wydawało mi się, że dziewczynie nie wypada tak reagować na porno – wspomina Marta – Szybko zgarnęłam mojego faceta do domu, już w windzie zaczęłam go rozbierać, a potem… no, to był jeden z najlepszych razów w moim życiu.

Kobiety, które patrzą

Mężczyźni lubią oglądać rozebrane dziewczyny, czego najlepszym dowodem są fortuny Hugh Hefnera i Larry’ego Flinta oraz mandat poselski do włoskiego parlamentu gwiazdki filmów dla dorosłych Ciccioliny. Ale przez lata utrzymywano, że u kobiet zmysłem dominującym nie jest wzrok, ale dotyk. I że kobiety wcale nie chcą oglądać kopulujących par, a widok na ekranie stojącego penisa przyprawia je o pąsy i powoduje gwałtowną ucieczkę do kuchni.

Wyniki badań seksualności Polaków mogą być druzgocące dla tak uważających panów. Kobiety jednak mają oczy nie tylko po to, by mężczyźni mieli co komplementować.

- Badania pokazują, że kobiety to obecnie najbardziej dynamicznie rosnąca grupa docelowa wśród odbiorców pornografii – zauważa seksuolog dr Wiesław Ślósarz – Okazuje się, że kobiety będąc same w domu bardzo chętnie i bez oporów ściągają z internetu treści pornograficzne, czemu zwykle towarzyszy masturbacja.

Z raportu prof. Zbigniewa Izdebskiego już w 2001 r. wynikało, że prawie co piąta Polka lubi oglądać “gorące momenty”. Ale już w 2005 r. prowadzone przez profesora badania “Seks w internecie” wykazały, że 20 procent Polek surfując po sieci odwiedza strony porno.

Raport Durexa przynosi dane jeszcze bardziej jednoznaczne – 30 procent respondentek powiedziało zdecydowane “tak” dla urozmaicania zbliżeń pikantnymi scenami wideo.

Ale kobiety nie patrzą tak samo jak mężczyźni i nie zawsze podoba im się to, co oferuje branża erotyczna.

Więcej czułości

W wydawnictwie “Porn for women” (Porno dla kobiet) znajdziemy zdjęcia, które rzeczywiście podniecają płeć piękną. Oto przystojny brunet z ogromnym bukietem mówiący “nie potrzebuję wyjątkowego powodu, by kupić kwiaty mojej ukochanej”, obok rozebrany ciemnoskóry atleta w łóżku, z którego podnosi się ze słowami “to płacze dziecko? Leż, ja pójdę do niego”. Jest także muskularnie zbudowany twardziel twierdzący, że dopóki ma nogi jego kobieta nigdy nie będzie musiała wynosić śmieci, oraz Afroamerykanin opuszczający deskę sedesową, żeby jego kobieta w środku nocy nie “wpadła do środka”.

Hmm, i jak? Rozgrzana?

Wydawnictwo firmowane przez Cambridge Women’s Pornography Cooperative to tylko prowokacyjny żart, ale faktem jest, że kobiety są bardziej wymagającymi odbiorcami porno niż mężczyźni, co podkreśla dr Ślósarz. Pornografia skierowana do kobiet różni się od tej, której widzami mają być mężczyźni, tak samo jak widać różnice pomiędzy filmami dla gejów i dla hetero.

- W filmach gejowskich już w ogóle nie ma żadnej akcji, tylko półtorej godziny bezustannej kopulacji – mówi dr Ślósarz.

A czego od porno oczekują kobiety?

- Pocałunków – stwierdza Marta, specjalistka jednego z ministerstw – Seks bez całowania to jak z prostytutką, bez zaangażowania.

- Bardziej normalnych pozycji – dodaje Skafandra, autorka popularnego bloga skafander-i-hiena.blog.pl – Ja rozumiem, że większość z nich jest dobieranych tak żeby pokazać “miejsce akcji” i siusiaka, ale w rzeczywistości jaka kobieta kocha się w pozycji “świeca” z zestawu ćwiczeń w-f? Ból pleców gwarantowany!

- Tradycyjna pornografia neguje kobiecą seksualność – uważa Ewelina, świeżo upieczona absolwentka Akademii Sztuk Pięknych – Czy kiedykolwiek w porno widziałeś kobietę, która realizuje swoje erotyczne potrzeby? Albo taką, która mówi facetowi, co ma robić, żeby JEJ było dobrze?

Źródło: wiadomosci.onet.pl






  • dis windsor wi
  • accessory
  • ahmed
  • carribean
  • bengals visits
  • search chuck norris
  • hp support contact number
  • humans
  • casket
  • greg olsen puzzles
  • bouquets
  • la ink 105
  • search engines for jobs
  • dis lyrics
  • search 50 cent
  • la ink upcoming episodes
  • la ink ink
  • greg olsen vikingsgreg olsen wife
  • bengals images
  • chicago bears 08 record
  • hp support monitors
  • sasquatch
  • zara phillips and the queen
  • hp support number united states
  • vince young yahoo stats
  • vince young depression
  • ballast
  • search 5500
  • vince young 10 11
  • battleship ipad
  • mtv overdrive
  • flame
  • ballpoint
  • c span kozol
  • hp support error 1005
  • search tumblr
  • chad ochocinco to patriots
  • la ink season 5 premiere
  • c span yesterdayc span zelaya
  • greg olsen university of miami
  • hyosung
  • vince young stats
  • instrument
  • bengals job fair
  • monterrey
  • zara phillips wedding plans
  • keith
  • battleship egg hunt
  • cspan ap government review
  • nikon
  • search 990 finder
  • cardbus
  • new england patriots 07
  • la ink corey
  • vince young redskins
  • search engines rankings 2011
  • c span youtube obama
  • la ink tattoos
  • tea party gifts
  • chicago bears training camp
  • la ink season 6
  • connecticut juvenile training schoolconnecticut kids
  • search engines visibility
  • casing
  • mtv youtube channel
  • vince young yahoo stats
  • hp support 530
  • chad ochocinco quotes video
  • bea goldfishberg
  • toney
  • search engines and flash
  • mtv jams
  • chad ochocinco traded
  • tasting
  • 4pm cspancspan area 51cspan 90.1
  • cspan goldman sachs hearingcspan history
  • battleship yamato wreck
  • mtv 25 lame
  • battleship bismarck wreck
  • la ink bob tyrrell
  • bangles eternal flame mp3bengals forum
  • search engines us
  • freida pinto 1995
  • battleship layout
  • zara phillips wedding date
  • cspan kucinich
  • chad ochocinco wedding date
  • belkin
  • cups
  • battleship aurora
  • managed
  • hp support id
  • dist 95
  • hp support repair
  • together
  • tea party 8 28 09
  • connecticut airports
  • chicago bears bleacher report
  • new england patriots 4
  • connecticut quarter error
  • chicago bears gifts
  • grooves
  • hp support greece
  • new england patriots wiki
  • la ink youtube pixie
  • hp support chat
  • bea rims
  • bengals insider
  • la ink bam margera
  • battleship vittorio veneto
  • vince young rivals
  • chicago bears pictures
  • vince young to eagles
  • affect
  • new england patriots 98.5
  • consolidation
  • search engines questions
  • birthdays
  • freida pinto zac posen
  • mtv music awards
  • chicago bears zip hoodie
  • search lsu.edu
  • intrest
  • simulator
  • virago
  • cspan question timecspan radio
  • bengals tryouts
  • phillies
  • chicago bears 1985
  • chad ochocinco bears
  • 60 search engines virus
  • greg olsen combine
  • new england patriots espn blog
  • bengals 09
  • connecticut sun
  • greg olsen boulder
  • chicago bears rumors 2011
  • connecticut post
  • statements
  • connecticut food bank
  • mtv cartoons
  • randy moss university
  • katrina
  • chicago bears 96
  • dale
  • vince young endorsementsvince young foundation
  • new england patriots 80
  • la ink book an appointment
  • esquire
  • connecticut 97.7connecticut attorney general
  • battleship yamato 2010
  • trademark
  • zara phillips royal wedding picture
  • chasis
  • zara phillips wedding hat
  • bear gryllsbea hive dance studio
  • chad ochocinco yesterday
  • search with image
  • hp support error 1005
  • hp support driver downloads
  • whiting
  • randy moss football cards
  • new england patriots 1996 roster
  • tea party young people
  • tea party medicare
  • c span video contest
  • cspan washington correspondents dinner 2011
  • hp support center
  • maximum
  • chad ochocinco yesterday
  • search 4
  • trivia
  • new england patriots 50
  • bea test
  • vince young jersey texas
  • freida pinto jeansfreida pinto kissing
  • bengals kids jersey
  • vince young rumors
  • chad ochocinco xpchad ochocinco youtube
  • hp support hard drive replacement
  • chad ochocinco sisterchad ochocinco twitter
  • tea party zombies download
  • zara phillips school
  • stevens
  • chicago bears football club
  • chad ochocinco free agent