Ogłoszenia towarzyskie i anonse

5 03 2010

W sieci coraz większe jest zainteresowanie ogłoszeniami towarzyskimi.

anonse towarzyskie

anonse towarzyskie


Czego więc ludzie tam szukają?
Agencji towarzyskich, dziewczyn na jedną noc, rozrywki…

Pani pozna pana
Pan pozna panią

my space



Ilu facetów ogląda porno w sieci?

11 02 2010

Pytanie tylko, ilu nie chce się przyznać…
45 proc. mężczyzn przyznaje się do odwiedzania w internecie stron z pornografią – wynika z badań przeprowadzonych przez portal www.winmonkey.co.uk.
Co trzeci mężczyzna ogląda w sieci filmy pornograficzne, a 87 proc. usuwa ze swoich komputerów historię przeglądanych stron.


Jednak więcej czasu mężczyźni poświęcają na gry i serwisy
społecznościowe
.
Nie wiadomo jednak, ilu mężczyzn ukrywa to, że odwiedza w sieci strony pornograficzne – twierdzą autorzy badań.



Kiedy w związku rodzi się nienawiść

8 02 2010

Kłótnie Alicji i Krzysztofa zaczęły się od kłopotów finansowych. To najczęstszy powód konfliktów polskich małżeństw. Frustracja rodzi agresję, a ta prowadzi do rękoczynów i innych form przemocy.

Krzysztof prowadzi niewielką firmę, Alicja jest kierownikiem w pewnej instytucji. Są parą od czasów szkolnych. To, że będą kiedyś małżeństwem, było oczywiste dla wszystkich. „Jaka piękna para” – mówiono. Pierwsze lata małżeństwa były idyllą. Dobrze było także wtedy, gdy na świat przyszedł Piotruś, który jeszcze bardziej spajał ich małżeństwo.

Zaczęli się dorabiać i w dwóch pokoikach z kuchnią było im za ciasno. Postanowili zbudować dom. – Miał być duży, na miarę naszych marzeń – opowiada Krzysztof. – Mieliśmy ambicje, ale nie mieliśmy pieniędzy. Musieliśmy wziąć kredyt. Drugiego, na dokończenie budowy, już nie dostaliśmy. I od tego chyba się wszystko zaczęło.

Nie byli oryginalni. Od tego – jak pokazują badania – zwykle się zaczyna. W deklaracjach Polaków czynnik ekonomiczny w spięciach domowych dominuje. Jak mówi Michał Wenzel, socjolog z CBOS: – Złe warunki materialne wiążą się z przemocą i konfliktami w domu, a kwestie finansowe są najczęstszym powodem kłótni. Frustracja rodzi agresję.

Z ojca na syna

- Na ogół sytuacja się powtarza w kolejnych pokoleniach. Ojciec bił mamę, to syn żonie też nie przepuści – zaznacza Izabella Kołecka, pedagog i rodzinny mediator, dyrektor łódzkiego Ośrodka Wsparcia dla Rodzin Fundacji „Opoka”. – Wzory zachowań wynosimy z domu. Jeśli byłeś świadkiem przemocy w rodzinnym domu, to pewnie i w twojej nowej rodzinie będzie do niej dochodziło – twierdzi.

Zaczyna się od problemów i spięć. Często powodują je: skłonność do alkoholu, brak pieniędzy, nie dające się pogodzić style życia. Na ogół najpierw pojawia się agresja słowna, potem od słów przechodzi się do czynów. Od policzków po regularne bicie, uzupełniane wyzwiskami.

Głównymi ofiarami domowej przemocy są dzieci. Bezpośrednio i pośrednio. Nawet, gdy nie czują jej na własnej skórze, to one płacą najwięcej – oceniają psycholodzy. Są po prostu najbardziej bezbronne.

- Staramy się uzmysłowić kobietom, które trafiają do ośrodka, że nie tylko one żyją w środowisku przemocy. Że narażają na to także swoje dzieci – mówi Izabella Kołecka. – Często dzieci nie doświadczają bezpośrednio przemocy fizycznej, ale są świadkami i uczestnikami starć dorosłych. Czasem nie wiadomo, co gorsze, bo gdy syn czy córka słyszy i widzi kłótnie i rękoczyny ukochanych rodziców, szybko tego nie zapomni. Poza tym skonfliktowani rodzice, czasem nieświadomie, grają dziećmi. A to też forma przemocy.

Źródło: zdrowie.oent.pl



Kiedy facet nie może

2 02 2010

Facet zawsze ma ochotę na seks – tak myślą kobiety, a utwierdzają je w tym sami mężczyźni. Dlaczego zatem piękne i zakochane dziewczyny coraz częściej muszą namawiać swoich oziębłych partnerów do łóżkowych igraszek?

„Jestem z moim chłopakiem od niedawna. On chce się kochać tylko raz, góra dwa razy w miesiącu. Ja mam dużo większe potrzeby. On o tym wie, ale nie reaguje na to. Czy istnieją młodzi mężczyźni, którzy nie potrzebują seksu? Czy to normalne? I czy w ogóle jest sens żyć z kimś takim, skoro nie zaspokaja moich potrzeb? Sama próbowałam doprowadzić do seksu. Kilka razy mi się to udało, ale potem miałam wrażenie, że zrobił to na siłę, szybko, bez czułości. Było mi przykro. W takich momentach ja sama też tracę ochotę. Ile razy mam się upokarzać?” – pisze na kobiecym forum sfrustrowana Sylwia. Podobne rozczarowania przeżywa Anna: „Wy, faceci, nie rozumiecie podstawowych potrzeb kobiety – bycia kochaną, podziwianą, czułości i namiętności. Mojemu mężowi do szczęścia potrzeba tylko dobrego obiadku i czystego domku. Jesteśmy już dwa lata po ślubie, ale mam wrażenie, że dłużej tego nie wytrzymam. Jestem nieszczęśliwa. Czuję się niekochana i nieatrakcyjna”.

W społeczeństwie funkcjonuje stereotyp, że mężczyzna ma znacznie większe potrzeby seksualne niż kobieta. Silny popęd seksualny mężczyzn i ich skłonność do kontaktów intymnych z wieloma partnerkami ewolucyjnie wiąże się z pragnieniem zachowania gatunku i spłodzenia jak największej liczby dzieci. Tymczasem kobieta musi być (z ewolucyjnego punktu widzenia) znacznie ostrożniejsza w tej sferze. Ryzykuje przecież poczęciem dziecka z nieodpowiednim partnerem, który nie zapewni jej i dziecku ochrony i utrzymania.

Jednak współczesna cywilizacja znacznie zmieniła męskie i kobiece role. Panie dzięki antykoncepcji nie boją się już nieplanowanej ciąży, często też zarabiają więcej od swoich partnerów i nie są już uzależnione od nich finansowo. A panowie nie czują się już tak potrzebni swoim partnerkom…

Kobiety są coraz bardziej świadome swojej seksualności i swoich potrzeb. Chcą osiągać w sferze intymnej satysfakcję. Chcą czuć się doceniane i kochane, o czym często otwarcie mówią swoim partnerom. Antykoncepcja dała kobietom wyzwolenie seksualne i coraz częściej to one mają większą ochotę na miłosne igraszki.

A co na to mężczyźni? Praca, obowiązki, stres, zmęczenie, przysłowiowy „ból głowy”… Panowie coraz częściej unikają seksu. Niektórzy nawet twierdzą, że jest przereklamowany i że w ogóle go nie potrzebują, bo jest tyle innych fascynujących rzeczy. Wyjaśnia to na forum 27-letni Krzysztof: „Podobam się kobietom, ale nie mam czasu i siły na seks – ciągle praca, kariera, zarabianie pieniędzy. Teraz to jest dla mnie najważniejsze. Nie jestem gejem. Po prostu nie mam czasu myśleć o seksie. Mężczyźni nie przepadają za seksem tak, jak o tym mówią”. A inny internauta dodaje: “Trenuję na siłowni, trenuję karate, dzięki internetowi mam dostęp do informacji o moich pasjach. Seks to dla mnie strata czasu. Dla niektórych seks mógłby nie istnieć. Jedni robią to ze wszystkim z wyjątkiem kaktusa, inni parę razy do roku i wystarczy”.

Źródło: zdrowie.onet.pl



Dlaczego mężczyźni płacą za seks?

21 01 2010

Większość pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie, ponad połowa – żonę albo dziewczynę. Wszyscy korzystają z usług prostytutek. Badanie przeprowadzone na 700 mężczyznach w sześciu krajach ma wyjaśnić, dlaczego płacą za seks – i pomóc w bardziej skutecznej walce z prostytucją.

- Seks z prostytutką nic mi nie daje, pozostawia tylko niesmak – mówi Ben. Przeciętny trzydziestokilkulatek, klasa średnia, pracuje w reklamie. Zrobił sobie dłuższą przerwę na lunch, żeby opowiedzieć mi o swoich doświadczeniach z płatnym seksem. Jest nieśmiały i trochę nerwowy. Wcześniej powiedział mi, że ma nadzieję, że rozmowa na ten temat pomoże mu zrozumieć, dlaczego to robi.

Ja też chciałam poznać jego motywację. Ben był jednym z 700 mężczyzn, biorących udział w międzynarodowym projekcie badawczym, który miał rzucić światło na to, dlaczego mężczyźni płacą za seks. Projekt obejmował sześć krajów. Większość ze 103 rozmówców, z którymi rozmawialiśmy w Londynie, była zaskakująco chętna do podzielenia się swoimi wrażeniami.

Trudno znaleźć jakikolwiek schemat, który łączy klientów prostytutek. Mają od 18 do 70 lat. Są wśród nich biali, czarni, Azjaci i mieszkańcy Europy Wschodniej. Większość z nich pracuje, wielu ma wyższe wykształcenie. Sprawiają dobre wrażenie, są uprzejmi i komunikatywni. Ponad połowa ma żonę lub dziewczynę.

Opublikowane w 2005 roku wyniki badania wykazały, że w ciągu dziesięciu lat liczba mężczyzn korzystających z płatnego seksu podwoiła się. Autorzy raportu tłumaczyli ten fakt „rosnącym przyzwoleniem na płatne kontakty seksualne”. Mimo to wielu uczestników naszego badania twierdziło, że płacenie za seks wywołuje u nich poczucie winy i wstydu. „W środku nie odczuwam żadnej satysfakcji” – tak jeden z badanych określił swoje uczucia po odbyciu płatnego stosunku. Ktoś inny powiedział, że „czuł się rozczarowany”, „osamotniony” i miał „poczucie winy w stosunku do żony”. W rzeczywistości wielu uczestników badania funkcjonuje w ciągłej sprzeczności: charakteryzują swoje odczucia jako „brak spełnienia, pustkę i potworność”, lecz wciąż korzystają z usług prostytutek.

Rozmawiałam z 12 mężczyznami i było to bardzo ciekawe doświadczenie. Jeden z nich opowiedział mi o okrucieństwie, jakiego doznawał w dzieciństwie; uparcie jednak odmawiał powiązania tego z nieumiejętnością stworzenia trwałego związku z kobietami. Alex przyznał, że seks z prostytutkami wywołuje u niego uczucie pustki, ale jednocześnie nie miał pojęcia, jak poznać kogoś „zwykłymi sposobami”. Gdy zapytałam, co czuje w stosunku do kobiet, którym płaci za seks, powiedział, że z jednej strony chciałby, żeby go poznały i polubiły, lecz z drugiej nie ma złudzeń, że takie spotkania mogłyby przerodzić się w jakąkolwiek trwalszą relację. – Dla mnie idealna prostytutka powinna udawać, że jest moją dziewczyną i nie traktować tego czysto zawodowo. Z zewnątrz powinno to wyglądać, jakbyśmy byli zakochani.

Współczułam Alexowi. Nikt nigdy nie nauczył go, jak stworzyć więź z drugim człowiekiem, więc w kontaktach z prostytutkami poszukiwał czegoś, czego płatny seks nigdy mu nie da.

Kolejny mężczyzna wzbudził mój niepokój. Darren był młody, przystojny i bystry. Zapytałam, jak często – według niego – kobiety, którym płaci, odczuwają przyjemność z seksu. Odpowiedział: – Nie płacę za to, żeby było jej dobrze. Płacę za to, żeby to mi było przyjemnie. Gdyby to dla niej było przyjemne, czułbym się oszukany.

Zapytany, czy uważa, że prostytutki różnią się od innych kobiet, odparł: – Fakt, że są gotowe zrobić coś, na co inne się nie zdecydują się nawet w desperacji, oznacza, że robią to bez uczucia obrzydzenia. Wydawał się być pełen ogromnej niechęci do kobiet.

Źródło: partnerstwo.onet.pl



Zwiąż mnie

18 01 2010

„Mam przewiązane opaską oczy. Bosa, ubrana tylko w cienką, jedwabną halkę idę długim korytarzem. Prowadzi mnie za rękę mój partner. Kiedy odsłania mi oczy, widzę salon, taki pałacowy – jak w bajkach – w którym główne miejsce zajmuje ogromne łóżko z baldachimem. Jest ciemno, ale dostrzegam zarysy postaci, które do mnie podchodzą. Kilka kobiet i mężczyźni…”

“Zaczynają mnie rozbierać, nagą zanoszą na łóżko. Potem czuję pocałunki na całym ciele, pieszczoty, dotyk. Wiem, że mój partner stoi obok i obserwuje całą sytuację. Oddaję się temu obrazkowi całkowicie”, opisuje „Virtuella”. Zadałam pytanie o fantazje erotyczne na czacie i nie minęła nawet minuta, jak w moim internetowym pokoju pojawiły się odpowiedzi. Prawda jest taka, że nikt nie chce na żywo i w cztery oczy opowiadać o swoich fantazjach. Nawet przyjaciele płci różnej wykręcili się brakiem czasu albo zdawkowo odpowiedzieli, że owszem, sytuacja nie jest im obca, ale akurat nic nie przychodzi im do głowy. A ja twierdzę, że przychodzi, i to dużo, ale tu potrzebne jest anonimowe źródło informacji. Oprócz setki propozycji matrymonialnych (bez skromności!) na ekranie mojego komputera wyświetliły się niezwykłe historie.

Bo fantazja jest od tego

„Od dawna wyobrażam sobie seks z facetem, którego nie znam. Jest silny i szorstki. Nie okazuje żadnych uczuć, po prostu wchodzi do sypialni, związuje mnie i bierze jak wiejską dziewkę. Nie mówiłam o tym narzeczonemu, boję się, że uzna mnie za wariatkę”, opisuje „Kittycat”. O czym mówią fantazje? O ukrywanych lękach, problemach z nieśmiałością, może o perwersji? „Zdolność wędrowania wyobraźni dokąd chcemy jest oznaką wolności indywidualnej. To twórcza siła, która pomaga przekraczać rzeczywistość. Oferując od czasu do czasu ucieczkę od partnera, staje się silnym antidotum na zmniejszenie libido w związku. Krótko mówiąc, miłość i czułość wzbogacają swój smak, gdy się je doprawi wyobraźnią”, pisze Esther Perel, znana nowojorska psychoterapeutka, w książce „Inteligencja erotyczna”. Oznacza to, że podejście terapeutów do fantazji seksualnych zmieniło się w ciągu ostatnich lat. Nikt już się nie zastanawia, czy myśl o gwałcie jest potrzebą dominacji lub bycia zdominowanym w związku.

Fantazje erotyczne idą swoim własnym torem i nie poddają się żadnym z góry przyjętym teoriom. Bo czy niezależny, dojrzały emocjonalnie i silny facet, który śni o kobiecie z pejczem, jak ta zagania go dosypialni, naprawdę chce się zmienić w uległego kochanka? – To nie są realne marzenia takie jak kupno samochodu czy domu. Większości z nich wcale nie chcemy zrealizować w rzeczywistości. Obrazy erotyczne mają swoje stałe miejsce w świadomości i działają jak wentyl bezpieczeństwa dla emocji, które się w nas kumulują – komentuje dr Beata Anna Ciesielska, seksuolog. Zazdrość, gniew, egoizm, agresja, władza – to właśnie pożywka dla fantazji. Nasz umysł wcale nie jest taki grzeczny, bo gdyby tak było, wszyscy wyobrażalibyśmy sobie naszych partnerów i partnerki na obsypanych kwieciem łąkach. A tu o! Cytuję z czatu: brudna komórka, toaleta publiczna, ciemna brama i wreszcie piwnica, po której biegają nasi mali przyjaciele. Takie obrazki wyzwalają z ram, w które wkłada nas wychowanie, kultura, nakazy, zakazy i wreszcie nasz własny rozum.



Jak wzajemnie dotykać miejsc intymnych?

30 11 2009

Czyli w krainie pieszczot… Nie musi dojść do pełnego zbliżenia, byście przeżyli eksplozję namiętności. Możecie doprowadzić siebie do bram rozkoszy, używając samych dłoni. Sięgając w miejsca, do których dostęp zarezerwowany jest dla kogoś najbliższego.

Zanim weźmiesz sprawy w swoje ręce, pamiętaj o zdjęciu pierścionków i bransoletek, by nie sprawić ukochanemu bólu zamiast rozkoszy. Aby twój dotyk był przyjemny, a dłonie łatwo prześlizgiwały się po skórze partnera, wetrzyj w nie trochę olejku do masażu lub choćby balsamu do ciała.

Zacznij od okolic, a nie epicentrum

By potęgować apetyt w oczekiwaniu na danie główne, wytrawną ucztę zaczyna się od przystawek. Ty też rozbudzaj zmysły wybranka stopniowo, serwując mu na początku niewinne pieszczoty moszny i ukrytych w niej klejnotów. Masuj jądra powoli i z wyczuciem, bo są bardzo wrażliwe. Wkrótce zauważysz, jak pod wpływem twojej dłoni moszna kurczy się i napina, podciągając jądra wyżej. To efekt rosnącego podniecenia. Zwróć teraz uwagę na szew biegnący przez środek spodniej strony worka mosznowego. Znajduje się tam mnóstwo ultraczułych zakończeń nerwowych, dzięki którym możesz przyprawić kochanka o dreszcz rozkoszy. Wystarczy, że będziesz wodziła palcem wskazującym od góry do dołu wzdłuż tej linii. W którymś momencie zjedź jeszcze bardziej w dół – do krocza partnera. Tam, między moszną a odbytem, ukryty jest niezwykle czuły gruczoł prostaty (zwany męskim punktem G). Wyczuj go pod skórą (ma kształt orzecha) i masuj okrężnymi ruchami, od czasu do czasu rytmicznie uciskając.

Chwyć u nasady

Warto, by twoja dłoń zbłądziła potem w inne czułe miejsce – tam, gdzie trzon penisa styka się z moszną. Znajduje się tu nagromadzenie tkanki jamistej, która jest wyjątkowo wrażliwa. Samo jej głaskanie sprawi ukochanemu dużą przyjemność. A jeśli jeszcze utworzysz z palców pierścień i obejmiesz nim członek na tej wysokości (czyli u nasady), dolejesz oliwy do ognia pożądania. Zaciśnij tę obręcz kilka razy, potem powoli obracaj ją wokół penisa tam i z powrotem.

Ruszaj w przeciwnych kierunkach

Z palców drugiej dłoni też utwórz obręcz, ale na przeciwnym biegunie członka – tuż pod główką. Przesuwaj płynnie oba pierścienie wzdłuż penisa w taki sposób, aby w tym samym momencie zbliżały się do siebie, a następnie rozsuwały ku końcom penisa. Później powtórz tę sekwencję ruchów całymi dłońmi. Dzięki temu, że zwiększasz pole oddziaływania, zwielokrotnisz u partnera siłę doznań.

Skup się na wierzchołku

Chociaż cały członek jest jednym wielkim erotycznym polem minowym – główka to tykająca bomba. Jest ona niesłychanie czuła, dlatego pieszcząc ją, wielkimi krokami zbliżysz się do kulminacyjnego momentu. Najpierw obejmij ją całą dłonią, aby ściskać i puszczać na zmianę oraz gładzić okrężnymi ruchami (oczywiście z wyczuciem). Możesz jednocześnie przytrzymywać drugą ręką trzon członka, także go rytmicznie uciskając. Potem skup się na miejscu tuż pod główką, gdzie znajduje się wędzidełko. Ten niepozorny fałd skórki to klejnot w koronie męskiej rozkoszy (jak łechtaczka u kobiet). Krzyżuje się tu najwięcej zakończeń nerwowych, dlatego jego muskanie, a nawet delikatne trącanie czy szczypanie może być dla partnera źródłem prawdziwej ekstazy.

A teraz tam i z powrotem

Ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia, zaserwuj wreszcie ukochanemu rarytas wieczoru, czyli takie ruchy, które zaprowadzą go na szczyt (podobne do tych, jakie mężczyzna wykonuje podczas masturbacji). Obejmij ściśle dłonią członek na wysokości główki (pamiętając o tym, że napletek powinien być w tym momencie naciągnięty). Teraz zacznij sekwencję ruchów góra–dół, z tym że nie zjeżdżaj zbyt nisko i nie szarp zbyt gwałtownie, aby nie zerwać wędzidełka. Stopniowo coraz bardziej przyspieszaj – aż do momentu gdy poczujesz, że ukochany za chwilę eksploduje. Wtedy zwolnij i dostosuj rytm pieszczot do wytrysku.

* TWOJA ROZKOSZ W JEGO RĘKACH – WSKAZÓWKI DLA MĘŻCZYZNY

Jeśli należysz do panów, którym się wydaje, że nie ma nic trudnego w pieszczeniu żeńskich genitaliów – to, niestety, jesteś w błędzie. Nie wystarczy bowiem pogładzić tu i tam, ponaciskać magiczny guziczek (łechtaczkę), by wybranka poczuła się jak w niebie. Trzeba sporo subtelności i wyczucia, żeby doprowadzić kwiat kobiecości do rozkwitu. Ale nie zniechęcaj się trudnościami – podpowiedzi znajdziesz w naszej intymnej „instrukcji obsługi”.

Namierz cel

Zacznij od sprawdzenia, czy na pewno nie masz kłopotu z właściwym namierzeniem najczulszego rejonu na mapie kobiecego ciała. By znaleźć clitoris (łechtaczkę), rozsuń palcami płatki warg sromowych. U góry (ok. 2 centymetrów nad wejściem do pochwy) dostrzeżesz fałdkę skóry łączącą obie wargi. To jest właśnie owa perła w koronie kobiecości, najważniejszy punkt strefy rozkoszy u twojej partnerki. Co nie znaczy, że masz się ograniczyć tylko do tego epicentrum. Pobudzaj cały wrażliwy rejon, który rozciąga się od wzgórka łonowego aż po wargi sromowe. Zanim jednak przystąpisz do dzieła, użyj intymnego żelu nawilżającego lub przynajmniej śliny, bo pobudzanie kochanki „na sucho” może być dla niej niekomfortowe, a nawet bolesne.
Nie atakuj od razu centrum

Warto stosować pieszczoty, które prowadzą do spełnienia okrężną drogą, bo to powoduje narastanie ekscytującego oczekiwania i przynosi kobiecie większą, pełniejszą satysfakcję. Dlatego buduj napięcie powoli. Nie zajmuj się od razu wierzchołkiem łechtaczki, lecz zacznij od pobudzania jej okolic. Najpierw rysuj palcem duże koła, obejmujące zasięgiem obrzeża kwiatu rozkoszy, czyli wzgórek łonowy oraz wargi sromowe zewnętrzne. Potem zataczaj trochę mniejsze kręgi, zahaczając o wargi wewnętrzne i wejście do waginy (to właśnie u jej bram, a nie głębiej znajduje się największa liczba wrażliwych zakończeń nerwowych). Gdy już pobudzisz całą intymną okolicę, możesz zająć się punktem docelowym, czyli clitoris. Gładź ją dość długo kolistymi ruchami, ale możesz też co jakiś czas powracać do warg sromowych i rysować większe kółka na przemian z mniejszymi. Taki „płodozmian” zapewni partnerce różnorodność bodźców. Potem znów skup się na łechtaczce, która jest centrum kobiecej rozkoszy i dlatego wymaga szczególnej uwagi.

Muskaj pionowo

Ponieważ kobiecej clitoris można dotykać na wiele sposobów, poeksperymentuj, by znaleźć te pieszczoty, które sprawią największą przyjemność ukochanej. Spróbuj, po serii ruchów kolistych, pieścić ją pionowo. Dwoma złączonymi palcami przesuwaj po wargach sromowych w górę i w dół, regularnie zahaczając przy tym o łechtaczkę. Jest jeszcze jeden rodzaj ruchów posuwistych, ale zanim zaoferujesz je kochance, skup się ponownie na samej clitoris. Wiele kobiet lubi, gdy co jakiś czas partner szybko, ale delikatnie trąca koniuszkiem palca trzon łechtaczki. Może spodoba się to i twojej kochance?

Pieść w poprzek

Następnie możesz przejść do poziomych pociągnięć. Umieść dwa lub trzy palce na wysokości łechtaczki, aby przesuwać je od prawej do lewej strony i z powrotem. Staraj się poruszać na tyle precyzyjnie, by nie gubić przy tym wierzchołka łechtaczki, bo wtedy podniecenie partnerki, zamiast narastać, zacznie spadać.

Zmieniaj tempo

Pieszczoty te możesz stosować wymiennie, w różnej kolejności. W zależności od tego, która z nich najbardziej przypadnie do gustu wybrance (poznasz to po wydawanych przez nią pomrukach rozkoszy) – zastosuj ją w momencie finalnym. Niektóre kobiety osiągają orgazm podczas pieszczot kolistych, inne wolą „na finiszu” ruchy poziome lub pionowe. Bardzo ważne są też tempo i siła nacisku. Początkowo dotykaj ukochanej w różnym rytmie, zmieniaj szybkość, siłę i rodzaj pieszczot. Gdy jednak się zorientujesz, że zbliża się do orgazmu, poruszaj ręką w jednym tempie i bez przerwy. Zmiany na tym etapie mogą wybić kochankę z rytmu i oddalić od szczytu rozkoszy. Pamiętaj więc: różnorodność na początku, a na końcu konsekwencja.

Źródło: Claudia, zdrowie.onet.pl



Wzwód – zawód

27 11 2009

Tak jak kobiety potrzebują innych kobiet do potwierdzenia swojej siły, tak mężczyźni potrzebują przyzwolenia innych mężczyzn na słabość. Także tę związaną z seksualną potencją. Paradoksalnie jeśli masz dostęp nie tylko do własnej siły, ale i słabości, twoje możliwości wzrastają! – mówi terapeutka Olga Haller.
wzwód
– U źródeł impotencji mogą leżeć zarówno urazy, lęk, zmęczenie, jak i choroby, np. miażdżyca czy cukrzyca, albo substancje obniżające sprawność seksualną, np. alkohol, leki antydepresyjne.

– Większość mężczyzn doświadcza niemocy seksualnej na chwilę lub na jakiś czas – z przyczyn psychologicznych lub innych. Potencja seksualna, jak wszystko w życiu, może być zmienna. A impotencja – to słowo ma swój ciężar, jest w nim jakaś ostateczność, żadnej nadziei. Czy też tak to słyszysz?

– O tak. I od razu czuję jakąś wielką grozę. To nawet jest w języku: coś zrobić po męsku, czyli twardo. A miękko to po kobiecemu. Potencja to męska twardość, siła, twórczość, władza, zaś impotencja – tego przeciwieństwo i śmieszność. Nic dziwnego, że mężczyźni boją się impotencji jak diabła, a jak jest problem, to wolą go wstydliwie ukrywać.

– Wzorzec mężczyzny silnego, twardego w działaniu, zawsze mogącego jest nadal powszechny. I samotnego wilka, który leczy rany w odosobnieniu. Mężczyzna w przypadku jakiejś słabości, np. choroby, bagatelizuje ją, nie bada się. Więc jak ma problem z potencją, to tym bardziej woli milczeć. A partnerka boi się pytać – by nie urazić, nie zawstydzić.

– Krucha jest męska potęga, byle uśmiech, złe słowo, myśl czarna może ją obalić. Czy kobiety o tym wiedzą?

– Chyba nie do końca… Mężczyźni bardzo to ukrywają, zachowują się tak, żeby nie przyszło nam do głowy, że łatwo ich zranić, że nie zawsze są pewni siebie. Czasem sami tego o sobie nie wiedzą. Jeśli więc nagle pojawia się problem ze wzwodem, to pierwszą reakcją jest niemiłe zaskoczenie, lęk i dezorientacja. To z kolei rodzi pełne napięcia oczekiwanie i w następnej sytuacji seksualnego zbliżenia reakcja może się utrwalić – typowy mechanizm, kiedy lęk i napięcie wzmacnia powtarzanie objawu.

– Niemoc płciowa łatwo przekuwana jest w agresję. Sądzi się, że problemy z potencją mieli różni tyrani, że część ich agresji wobec świata to zemsta za kompromitację męskości. Miałaś takie doświadczenia z facetami? – nie myślę o agresji, ale o gwałtownym spadku możliwości. To jest reakcja łańcuchowa nieszczęść, jakby było się na szczycie wieży, co się wali… Mało jest oszczędzone kobietom, ale to jednak tak.

– Tak, mam w pamięci takie sytuacje – w latach młodości, w początkach związku – paradoksalnie może właśnie z powodu jego wielkiego zapału i chęci męskość zawiodła. Ku wielkiemu zaskoczeniu nas obojga! Miałam na szczęście dosyć wyrozumiałości, że to minie, ale też intuicji: trzeba odpuścić i spokojnie zacząć od nowa.

– Szczęśliwe ofiary chwilowej słabości, jeśli trafią na taką partnerkę. Nie miałem takiego szczęścia, będąc pewnie w wieku twego partnera. I było poczucie końca świata. Wszystko przez te nerwy… A „to” – jak pytam teraz obie płcie – zaskakująco często się zdarza.

– Mężczyzna jest tak zbudowany, że od razu widać, jeśli coś idzie nie tak. W jego przypadku nie da się udawać. Kobieta może wiele ukryć. Tym bardziej ważne, by istniało przyzwolenie na chwile słabości. Przede wszystkim od innych mężczyzn. A ze strony kobiet też, w ramach pomocy doraźnej.

– Ale faceci rywalizują w seksie. Siła grozy impotencji tkwi także w tym, że stoi w sprzeczności z pierwotnym nakazem reprodukcji. Osobnik, co już nie może, odpada z gry.

– Ale właśnie próbujemy różnić się od zwierząt. Instynkty, popędy to część naszej natury, jest jeszcze świadomość i wola, możemy więc nie tylko reagować i podlegać, ale i wpływać, zmieniać, kształtować. To nasz ludzki potencjał.

– Mężczyźni, jak już mówią o seksie, to się przechwalają lub świntuszą. Niedawno kolega w moim wieku nagle zwierzył mi się, że coś ma z „tym” słabiutko. Byłem zdumiony i poruszony jego szczerością.

– O tak, fala przemian coraz śmielej ogarnia i kobiety, i mężczyzn, to dotyczy ról, potrzeb. Fascynujące, jak różnice płci przestają nas dzielić, a niosą możliwość dopełnienia! Tak jak kobiety potrzebują innych kobiet do potwierdzenia swojej siły, tak mężczyźni potrzebują przyzwolenia innych mężczyzn na słabość. Paradoks – jeśli masz dostęp do własnej siły i słabości, twoje możliwości wzrastają!

– Boimy się pokazać miękki brzuch. A kobiety nie zawsze to ułatwiają.

Źródło: partnerstwo.onet.pl



Sex na wyjazdach integracyjnych

10 11 2009

Kochanie, wyjeżdżam na weekend z ludźmi z pracy. Będziemy się integrować. Wyłączę telefon. Szef kazał.
sex na wyjazdach integracyjnych
- Widzisz te kobiety? Spałem z nimi wszystkimi.
- Z tą po lewej też? – pyta strapiony rozmówca, który rozpoznaje na fotografii swoją żonę.
- No nie, ta jedyna okazała się wierna. Przyjechała ze swoim facetem i nie dała się wyrwać…

- W tym dowcipie jest zawarta gorzka prawda – zauważa Ewa, 29-letnia singielka. Z myślą o integracyjnym weekendzie kupiła baterię kosmetyków, wyzywającą sukienkę, dres i koronkową bieliznę. Wydała trzecią część pensji. Bartek (31 lat, zaręczony) zaopatrzył się w wódkę, colę i afrodyzjak z dozownikiem. – Aplikujesz pięć kropli do drinka i po pięciu minutach kobiety widzą w tobie Karolaka – mówi.

Oboje pracują w międzynarodowej korporacji spożywczej. Ona jest asystentką w dziale analiz, on radcą prawnym. Od miesiąca radzi kolegom, co zabrać na dwudniowy wyjazd integracyjny do Pisza w województwie warmińsko-mazurskim. – Weźcie prezerwatywy i haszysz. I butelkę na drogę – instruował podczas przerw na papierosa.

Od miesiąca nie ma w firmie ważniejszego tematu. Ciągle tylko integracja, quady, paintball, konie, basen, sauna, barek z alkoholem i marzenia o weekendowym romansie. Najczęstsze pytania: Czy alkohol będzie za darmo? Czy tylko piwo i wódka, czy może wina i trunki perfumowane też? Pokoje dwuosobowe czy koedukacyjne? Opowiesz potem o wszystkim swojemu mężowi lub żonie?

Atmosfera zabawy

Poza sezonem hotel “Roś” w Piszu żyje m.in. z weekendów integracyjnych dla firm. Najwięcej imprez przypada na maj, czerwiec, wrzesień i październik. Ośrodek zatrudnia firmę zewnętrzną z Olsztyna – przyjeżdża lokalny didżej, który jednocześnie pełni rolę wodzireja.

- Atmosfera jest nieformalna. Sprzyja nawiązywaniu kontaktów – przyznaje właściciel hotelu Ireneusz Szumowski. – Oddajemy do dyspozycji gości barek, salę taneczną, stoły bilardowe i kasyno – opowiada Szumowski.

Ale wcześniej, przed obiadem, przewidziane są zajęcia w podgrupach, na świeżym powietrzu. Jedni idą na quady, inni na paintball, zawsze znajdzie się też kilku amatorów jazdy konnej.

– Chodzi o wytworzenie atmosfery zabawy – wyjaśnia Paweł Deżakowski, właściciel firmy “Hurtownia Adrenaliny” organizującej wyjazdy integracyjne. W tym roku zaplanował ok. 70 wyjazdów. – Często trafiamy na grupy z pozoru niedostępne, na ludzi, którzy chcą pokazać, że widzieli już wszystko. Po krótkim czasie atmosfera jednak wyraźnie się rozluźnia, a naszym klientom puszczają hamulce – dodaje.

Deżakowski zwraca uwagę na atuty zajęć rekreacyjnych. – Aktywnie spędzony czas poprawia komunikację w grupie. Motywuje zespół do wspólnej efektywnej pracy i pomaga wyłonić lidera. Po prostu zbliża ludzi do siebie – wylicza.

Zostań moim kopciuszkiem

O północy Bartek jest śmielszy o jedenaście setek wódki i cztery szklanki whisky. Pije bez lodu. Z colą. O północy Ewa przestaje myśleć o chwilowym zapomnieniu. Zaczyna je planować.

Po parkiecie pląsają zmęczone alkoholem pary. Asystentki wiszą na szyjach swoich szefów. Młodszy specjalista od PR kładzie rękę na pośladkach pracownicy działu Human Resources. Stroboskopy i świecąca kula. Atmosfera zapomnienia i pijacki zjazd – dancing skopiowany ze “Sztosu”, gdzie Janusza Stokłosę zastępuje informatyk przy zestawie karaoke. Wykrzykuje kolejno: “Będę brał cię w aucie”, “Takie tango” i “Przeżyj to sam”.

Kwadrans później Bartek podchodzi chwiejnym krokiem do stolika Ewy. – Jest już po północy. Książę przyszedł po swojego kopciuszka – oznajmia zniżonym głosem, a Ewa udaje, że nie czuje odoru przetrawionego alkoholu.
Lądują u niej w pokoju. Bartek proponuje szklaneczkę whisky. Dla niego to już piąta, dla niej dopiero druga. Bartek wyciąga buteleczkę z afrodyzjakiem i proponuje kilka kropel do drinka, na ośmielenie. Ewa nie odmawia. Kiedy kilka minut później jej współlokatorka próbuje dostać się do pokoju, szepcze do Bartka: – Cichutko…

To nic nie znaczyło

Ale następnego dnia nie chce o tym mówić. Koleżance tylko rzuci na odczepnego: – Nie mam faceta. Miałam ochotę. Miałam prawo. – To nic dla mnie nie znaczyło. Dużo alkoholu, wiesz jak jest – usprawiedliwia się przed kolegą Bartek i przyznaje, że nie powie o zdradzie narzeczonej. Do Ewy nie podejdzie przez kolejne cztery miesiące. Tylko kurtuazyjne “cześć” na korytarzu.

Źródło: partnerstwo.onet.pl



Podróże za seks

28 10 2009

Co trzeba zrobić, żeby w dwa lata zwiedzić 21 państw na sześciu kontynentach?

– Trzeba znaleźć starszego Ryśka i wmówić mu, że jest Richardem Gere’em – odpowiada 22-latka.

Sponsoring – ładnie opakowana prostytucja?

Monika jest warszawianką, ale rzadko bywa w stolicy. Ma 22 lata i hobby. Od dwóch lat zbiera pluszowe kapcie, które przysługują gościom drogich hoteli na całym świecie. Ma już 32 pary. Najcenniejsze są te z Galapagos, Bora-Bora, Chile, Nowej Zelandii, Botswany, Zimbabwe i Namibii.

– Mam pewien fetysz. Lubię brać prysznic w luksusowych miejscach i wiedzieć, że sto metrów dalej, za ogrodzeniem hotelu panuje syf, a do ludzi przyklejają się muchy – wyznaje Monika, po czym zmysłowo zakłada nogę na nogę.

Ma seksowne nogi, blond loki i cynizm, którym – jak mówi – mogłaby obdarzyć wszystkich manipulantów świata.

Gdyby nie cynizm, nie byłoby pluszowych kapci. Przed dwoma laty wmówiła miłość 60-letniemu deweloperowi z Warszawy. Podczas pierwszego spotkania, w dyskretnej restauracji na Mokotowie, spojrzała na niskiego, baryłkowatego faceta i szepnęła mu do ucha: “Masz w sobie coś z Richarda Gere’a. Musisz wiedzieć, że on mnie fascynuje”.

Zadziałało. Richard – deweloper pokazał Monice Wenezuelę, Barbados i Martynikę. Tam, za jej namową, zgolił wąsy.
– Ubrałam go w bluzki polo, drogie sportowe koszule, wszystko za jego pieniądze, oczywiście. Nabrał opalenizny i stał się wizualnie znośniejszy – śmieje się Monika i dodaje: –Wiesz skąd wzięłam tego Richarda Gere’a? Z czapy. Mój deweloper ma na imię Ryszard i tak jakoś skojarzyłam. Ryszard stał się moim Richardem.

Wygrał przetarg na moje ciało

Poznała go przez ogłoszenie w internecie. Napisała, że jest studentką marketingu (na Uniwersytecie Warszawskim) poszukującą odpowiedzialnego sponsora. Otrzymała 11 poważnych ofert.

– Ryszard był najbardziej konkretny. Już w pierwszym mailu napisał, czego oczekuje i co może zaoferować – wyjaśnia dziewczyna. – Można powiedzieć, że wygrał przetarg.

Ryszard ma żonę. Monika pokazuje ją na zdjęciach. Kilka miesięcy temu poprosiła go, by pokazał “swoją zmienniczkę”. Na fotografiach z rodzinnej uroczystości zobaczyła kobietę w sile wieku, jej purpurowe policzki i kostium w grochy, taki, w którym można się pokazać jedynie na “Weselu” Smarzowskiego: – Zobacz, co za baleron. Podobno budzi się w nocy i zjada pęk podwawelskiej – komentuje Monika i po chwili dodaje: – Ona wie o mnie i Richardzie. To takie ciche przyzwolenie na podwójne życie męża.

Reguły są proste. Ryszard żony nigdy nie zostawi. Dopóki dba o rodzinę (ma dwóch synów), może jeździć na wakacje gdzie chce i z kim chce. Żona Ryszarda lubi plażowanie we Włoszech i w Hiszpanii. Nigdzie indziej nie pojedzie. Ryszard jest bardziej ciekawy świata. Dlatego zabrał Monikę do Afryki. Przez cztery tygodnie zwiedzali Botswanę, Namibię, Zambię, Zimbabwe i Madagaskar.

– Choć zwiedzanie to za dużo powiedziane – przyznaje Monika. – W Zambii byliśmy pięć dni, a tylko dwa razy wyjechaliśmy poza teren hotelu. Na objazdowe wycieczki z kordonem ochroniarzy – wyjaśnia.

Monika ma więcej wspomnień z hotelu. W ogóle kiedy opowiada o podróżach, mówi o hotelach. Ten w zambijskiej stolicy – Lusace – zrobił na niej wrażenie. Kolonialne meble, zambijski boy hotelowy o posturze Apollona i apartament dwa razy większy niż mieszkanie, które rodzice wzięli jej na kredyt. A gdzieś dalej, trzy przecznice od hotelu – bieda, która Monikę fascynuje. Wspomina też kuchnię:

– Jedzenie standard. Kuchnia europejska, placki z czekoladą i szampan do śniadania – wylicza. – Ale jedzenie nie jest moją pasją – dodaje.

Pasją Moniki jest fotografia. W Botswanie założyła nogę na nogę, w pluszowych kapciach, po czym szepnęła Ryszardowi do ucha, że chce robić zdjęcia. Zrobiła to tak wymownie, że już dwie godziny później Ryszard kupił jej aparat. Lustrzankę, za dwa tysiące dolarów.

“Świat według Moniki”

– Na początku odmawiałam, kiedy proponował mi kosmetyki albo biżuterię. Chciałam, by pomyślał, że nie jestem interesowna. Mówiłam: z tobą to bym mogła spędzić wakacje nawet w Tarnobrzegu – opowiada Monika.

Prezenty zaczęła przyjmować z czasem. Po kłótni albo gdy w ostatniej chwili odwoływał spotkanie. – Wyrobiłam w nim nawyk. Jak coś schrzani, to prezent. Im bardziej schrzani, tym droższy prezent. On często coś chrzani – uśmiecha się Monika i wyciąga zdjęcia z kolejnych podróży.

Na fotografiach mnożą się pomniki i krajobrazy – palmy i plaże, wąwozy i wodospady. Fidżi, Australia, Nowa Zelandia, Bali – wszystkie utrwalone w trybie auto, niektóre prześwietlone. I te obrazki z bazarów – handlarze owoców i smutne twarze, ubóstwo na ulicach, uchwycone w biegu, “z przyczajki” – iluzja obcowania z ludzkimi bolączkami.

Dzięki Ryszardowi, Monika może żyć w iluzji. Dziewczyna celuje w mądrości zaczerpnięte z kiepskich poradników – że “trzeba spełniać marzenia”, że “jak się uwierzy, to można góry przenosić” i takie tam.

– Richard obiecał, że wyda album z moimi zdjęciami. Że będzie można go kupić w księgarniach – cieszy się Monika. – Mam już tytuł: “Świat według Moniki”.

Jaki jest jej świat? – Ciekawy dla ludzi odważnych i dojmująco smutny dla ludzi takich jak moi rodzice – odpowiada. Pochodzi z przeciętnej polskiej rodziny. Nie są biedni, ale nie są też bogaci. Ojciec jest zawodowym kierowcą, a matka nauczycielką w liceum ogólnokształcącym. Dziewczyna niewiele o nich mówi. – To uczciwi ludzie, kochają mnie – ucina.

Miłość jak kabaret

Zdaniem dr. med. Bogdana Woronowicza, psychiatry i seksuologa związanego z fundacją La Strada, cena, jaką młode dziewczyny płacą za łatwiejsze życie, bywa wysoka. – Wszystko zależy od osobowości. Kobiety, które angażują się emocjonalnie, mogą cierpieć na objawy zbliżone do stresu pourazowego, który leczy się latami – tłumaczy Woronowicz. Mówi też o kobietach, które podchodzą do sponsoringu “z zimną krwią”. – To poważne zaburzenie psychiczne. Takie osoby mogą się już nigdy nie sprawdzić się w relacji z innym mężczyzną – dodaje Woronowicz.

Skala zjawiska sponsoringu w środowisku studenckim wciąż nie jest zbadana. Szacuje się, że nawet 100 tysięcy polskich studentek może szukać finansowego wsparcia u starszych mężczyzn, oferując im swoje wdzięki. – Nie ma jednak precyzyjnych danych na ten temat – przyznaje Woronowicz.

Źródło: wiadomosci.onet.pl






  • dis windsor wi
  • accessory
  • ahmed
  • carribean
  • bengals visits
  • search chuck norris
  • hp support contact number
  • humans
  • casket
  • greg olsen puzzles
  • bouquets
  • la ink 105
  • search engines for jobs
  • dis lyrics
  • search 50 cent
  • la ink upcoming episodes
  • la ink ink
  • greg olsen vikingsgreg olsen wife
  • bengals images
  • chicago bears 08 record
  • hp support monitors
  • sasquatch
  • zara phillips and the queen
  • hp support number united states
  • vince young yahoo stats
  • vince young depression
  • ballast
  • search 5500
  • vince young 10 11
  • battleship ipad
  • mtv overdrive
  • flame
  • ballpoint
  • c span kozol
  • hp support error 1005
  • search tumblr
  • chad ochocinco to patriots
  • la ink season 5 premiere
  • c span yesterdayc span zelaya
  • greg olsen university of miami
  • hyosung
  • vince young stats
  • instrument
  • bengals job fair
  • monterrey
  • zara phillips wedding plans
  • keith
  • battleship egg hunt
  • cspan ap government review
  • nikon
  • search 990 finder
  • cardbus
  • new england patriots 07
  • la ink corey
  • vince young redskins
  • search engines rankings 2011
  • c span youtube obama
  • la ink tattoos
  • tea party gifts
  • chicago bears training camp
  • la ink season 6
  • connecticut juvenile training schoolconnecticut kids
  • search engines visibility
  • casing
  • mtv youtube channel
  • vince young yahoo stats
  • hp support 530
  • chad ochocinco quotes video
  • bea goldfishberg
  • toney
  • search engines and flash
  • mtv jams
  • chad ochocinco traded
  • tasting
  • 4pm cspancspan area 51cspan 90.1
  • cspan goldman sachs hearingcspan history
  • battleship yamato wreck
  • mtv 25 lame
  • battleship bismarck wreck
  • la ink bob tyrrell
  • bangles eternal flame mp3bengals forum
  • search engines us
  • freida pinto 1995
  • battleship layout
  • zara phillips wedding date
  • cspan kucinich
  • chad ochocinco wedding date
  • belkin
  • cups
  • battleship aurora
  • managed
  • hp support id
  • dist 95
  • hp support repair
  • together
  • tea party 8 28 09
  • connecticut airports
  • chicago bears bleacher report
  • new england patriots 4
  • connecticut quarter error
  • chicago bears gifts
  • grooves
  • hp support greece
  • new england patriots wiki
  • la ink youtube pixie
  • hp support chat
  • bea rims
  • bengals insider
  • la ink bam margera
  • battleship vittorio veneto
  • vince young rivals
  • chicago bears pictures
  • vince young to eagles
  • affect
  • new england patriots 98.5
  • consolidation
  • search engines questions
  • birthdays
  • freida pinto zac posen
  • mtv music awards
  • chicago bears zip hoodie
  • search lsu.edu
  • intrest
  • simulator
  • virago
  • cspan question timecspan radio
  • bengals tryouts
  • phillies
  • chicago bears 1985
  • chad ochocinco bears
  • 60 search engines virus
  • greg olsen combine
  • new england patriots espn blog
  • bengals 09
  • connecticut sun
  • greg olsen boulder
  • chicago bears rumors 2011
  • connecticut post
  • statements
  • connecticut food bank
  • mtv cartoons
  • randy moss university
  • katrina
  • chicago bears 96
  • dale
  • vince young endorsementsvince young foundation
  • new england patriots 80
  • la ink book an appointment
  • esquire
  • connecticut 97.7connecticut attorney general
  • battleship yamato 2010
  • trademark
  • zara phillips royal wedding picture
  • chasis
  • zara phillips wedding hat
  • bear gryllsbea hive dance studio
  • chad ochocinco yesterday
  • search with image
  • hp support error 1005
  • hp support driver downloads
  • whiting
  • randy moss football cards
  • new england patriots 1996 roster
  • tea party young people
  • tea party medicare
  • c span video contest
  • cspan washington correspondents dinner 2011
  • hp support center
  • maximum
  • chad ochocinco yesterday
  • search 4
  • trivia
  • new england patriots 50
  • bea test
  • vince young jersey texas
  • freida pinto jeansfreida pinto kissing
  • bengals kids jersey
  • vince young rumors
  • chad ochocinco xpchad ochocinco youtube
  • hp support hard drive replacement
  • chad ochocinco sisterchad ochocinco twitter
  • tea party zombies download
  • zara phillips school
  • stevens
  • chicago bears football club
  • chad ochocinco free agent