Poznaj fajne dziewczyny z twjej okolicy. Umów się na randkę i spotkanie. Anonse towarzyskie i ogłoszenia matrymonialne.

Skok w bok – zbrodnia nie do wybaczenia?

Luty 18th, 2010 Wpisane w Ciekawostki, Okiem kobiety

Każdy miesiąc przynosi nowy seksskandal. Ledwo zdążyliśmy się znudzić niekończącą się listą kobiet twierdzących, że miały romans z Tigerem Woodsem, kiedy wybuchła afera Iris Robinson [żona premiera Irlandii Północnej – przyp. Onet]

skok w bok

skok w bok


A jeszcze zanim historia sześćdziesięciolatki i jej dziewiętnastoletniego kochanka znikła z pierwszych stron gazet, głośno zrobiło się o piłkarzu drużyny Chelsea Johnie Terrym, który jednak zdołał uzyskać sądowy zakaz publikacji szczegółów dotyczących jego romansu. Ale publiczne media to nie wszystko: cała blogosfera pełna jest informacji o Terrym, Vanessie Perroncel i ich pozamałżeńskiej relacji. I pewnie tak pozostanie – do czasu, kiedy pod ostrzał dostanie się następna znana osoba.

Oczywiście we wszystkich tych historiach jest mnóstwo rzeczy, które mogą oburzać. Woods, Robinson i Terry to osoby żyjące w małżeństwach, mające dzieci. Ich romanse i zdrady niewątpliwie przysporzyły wielu cierpień ich rodzinom, a sposób w jaki zostały upublicznione tylko te cierpienia pogłębił. Wszyscy troje przez długi czas byli postrzegani jako obrońcy wartości rodzinnych. Woods jeszcze kilka dni przed ujawnieniem licznych romansów mówił dziennikarzom, że rodzina jest dla niego najważniejsza. Pani Robinson, żona premiera rządu Irlandii Północnej, znana była jako nawrócona chrześcijanka, oddana obrończyni „wartości rodzinnych”. John Terry zaledwie pół roku temu wygrał plebiscyt na „ojca roku”. Co gorsza, wszyscy troje poza zmianą wizerunku stracili także na płaszczyźnie zawodowej: Woods stracił sponsorów płacących mu miliony dolarów i zdecydował o zawieszeniu kariery; Iris Robinson musiała zrezygnować z mandatu poselskiego i wycofała się z życia politycznego. Terry utracił stanowisko kapitana reprezentacji Anglii, a jego sponsorzy niewątpliwie śledzą całą aferę z mieszanymi uczuciami.

Jednak niezależnie od samej historii Terry’ego i pozostałych rodzi się pytanie: dlaczego akurat kwestie życia seksualnego i relacji rodzinnych budzą w nas tyle emocji i negatywnych reakcji? Dlaczego tyle innych nagannych zachowań nie ma aż tak poważnych konsekwencji?

Lubujemy się w podglądaniu prywatnego życia osób publicznych, jakby nikomu poza nimi nie zdarzało się podejmować głupich decyzji i popełniać błędów pod wpływem pokusy. Mówimy, że osoby publiczne powinny reprezentować wyższe standardy, ale w głębi serca świetnie zdajemy sobie sprawę, że są takimi samymi słabymi ludźmi jak my. W czasie kolejnego meczu wielu kibiców będzie zapewne buczeć, kiedy Terry przejmie piłkę – ale będzie to tylko tchórzliwa odwaga tłumu. Ciekawe, ilu z tych buczących bez wahania zdecydowałoby się na skok w bok, gdyby mieli pewność, że ujdzie im to na sucho?

Żyjemy w bardzo liberalnych czasach. Homoseksualizm, rozwody, nieformalne związki są dziś akceptowane powszechniej niż kiedykolwiek w historii, ale temat relacji seksualnych w stałym związku wciąż jest dla wielu ludzi bardzo trudny. Jednocześnie kwestia wierności okazuje się dziś coraz istotniejsza – badania Gallupa z 2006 roku wykazały, że Amerykanie bardziej tolerancyjnie podchodzili do poligamii czy klonowania człowieka, niż do niewierności.

Źródło: onet.pl

Przepraszamy, ale komentarze są obecnie wyłączone.