Skąd wziąć żonę?
Styczeń 9th, 2009 Wpisane w Męski punkt widzenia
Skąd wziąć żonę?
Niedługo 30 milionów Chińczyków nie będzie miało szansy na znalezienie sobie żony. Taki będzie skutek polityki faworyzowania w Państwie Środka dzieci płci męskiej.
Demografowie przewidują, że już w 2020 roku może zabraknąć kobiet dla mężczyzn, którzy chcą założyć rodzinę. Rząd w Pekinie zamierza jednak szybko przywrócić równowagę liczebną między płciami. Specjalne programy uświadamiające mają przekonać społeczeństwo, że narodziny dziewczynki to nie przekleństwo.
Ostatni spis ludności, z 2000 roku, był dzwonkiem alarmowym dla władz kraju, które długo narzucały politykę jednego dziecka zamiast łagodzić skutki ciągłego spadku liczby narodzin dziewczynek. Już siedem lat temu w Chinach na sto kobiet przypadało 119 mężczyzn.
W 1982 roku na 108 urodzonych chłopców przypadało 100 dziewczynek. Teraz w niektórych prowincjach Chin można spodziewać się 130 chłopców na 100 dziewcząt. A według francuskich specjalistów z państwowego Instytutu Badań Demograficznych dwa regiony, Guangdong i Jiangxi, mogą osiągnąć światowy rekord: 138 noworodków płci męskiej na 100 nowo narodzonych dziewczynek.
Kroki podejmowane od kilku lat przez chiński rząd nie zmienią w najbliższym czasie tej tendencji. Ambicją rządu jest zatrzymanie do 2010 roku spadku liczby narodzin dziewczynek i doprowadzenie w 2020 roku do normalnej proporcji liczby kobiet i mężczyzn. W 2003 roku pilotażowy projekt “W trosce o dziewczynki” wprowadzono w 23 dystryktach, w których sytuacja jest najgorsza. Chodzi w nim o przekonanie rodziców z zapadłych wiosek, że narodziny córki to nie przekleństwo, toteż na zachętę, ludzie ci otrzymują określoną pulę pieniędzy, niczym polskie becikowe.
źródło: onet.pl